Premie za brak zwolnień lekarskich budzą kontrowersje
Czy pracownik powinien otrzymywać dodatkowe pieniądze za to, że nie choruje i nie korzysta ze zwolnienia lekarskiego? Ministerstwo pracy krytycznie ocenia takie praktyki.

.png)
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - więcej niż portal
W części firm samo niekorzystanie ze zwolnienia lekarskiego oznacza dodatkowe pieniądze. Taki składnik pensji może sięgać 700 zł miesięcznie, choć przepisy nie nakazują jego wypłaty. Ponadto zastrzeżenia ma Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Dodatek uzależniony od obecności
W niektórych firmach pracownicy otrzymują premię frekwencyjną, czyli dodatkowe wynagrodzenie za pełną obecność w pracy. W praktyce oznacza to, że za spełnienie warunku braku absencji można dostać co miesiąc nawet 500 zł, 600 zł albo 700 zł.
Takie świadczenie bywa stosowane zwłaszcza w dużych zakładach, gdzie nieobecność jednej osoby może zakłócić organizację pracy. Najczęściej warunkiem jest 100% obecności w danym miesiącu i brak L4.
Prawo nie wymaga takiego świadczenia
Kodeks pracy wskazuje, że podstawą wypłaty jest wynagrodzenie zasadnicze, ale pracodawca może wprowadzać także inne składniki pensji. Premia frekwencyjna należy właśnie do tej grupy, jednak nie jest obowiązkowa.
Tego rodzaju dodatki wynikają zazwyczaj z wewnętrznych regulaminów wynagradzania albo innych aktów obowiązujących w zakładzie pracy.
Spór o premiowanie za niechorowanie
Do takich zasad sceptycznie podchodzi Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk uważa, że premie za brak chorowania nie powinny mieć miejsca.
Resort podkreśla, że ważnym celem powinno być ograniczenie sytuacji, w których pracownicy przychodzą do pracy mimo choroby. Jednym z rozważanych rozwiązań ma być przejęcie przez ZUS płatności za zwolnienie lekarskie, ale na razie nie przedstawiono konkretnych działań ani planów rządu.
Co może być problemem dla pracodawcy
Eksperci zwracają uwagę, że ewentualny zakaz uzależniania premii od tego, czy pracownik zachorował, byłby trudny do wprowadzenia. Przepisy prawa pracy nie zabraniają wprost takich dodatków, a więc dopuszczają też lepsze traktowanie wybranych pracowników.
Ryzyko pojawia się wtedy, gdy zatrudnieni uznają, że kryteria premiowania mają charakter dyskryminujący. W takiej sytuacji sprawa może trafić do sądu, zwłaszcza jeśli wymagania nie są możliwe do spełnienia przez wszystkich pracowników.
Czytaj także: Coraz więcej zwolnień lekarskich z powodu zaburzeń psychicznych i stresu
Źródło: Rynek Zdrowia Fot. Magnific
Autor:KP
