Wody kopalniane mogą znaleźć nowe zastosowanie w przemyśle. Chodzi o chłodzenie
Śląskie kopalnie w latach 2020–2023 odprowadziły do dorzeczy Wisły i Odry setki milionów metrów sześciennych zasolonych wód. Tymczasem przemysł coraz częściej szuka alternatywy dla słodkiej wody.

.png)
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - więcej niż portal
Coraz większy deficyt słodkiej wody sprawia, że firmy częściej patrzą na rozwiązania oparte na wodzie morskiej i wodach zasolonych. W grę może wchodzić także wykorzystanie wód z wyrobisk kopalnianych, które dziś stanowią problem środowiskowy.
Coraz więcej instalacji odchodzi od klasycznych wież chłodniczych
W przemyśle rośnie zainteresowanie zamkniętymi obiegami chłodzenia, które ograniczają roczne zużycie wody. Jak wskazują przedstawiciele branży, to jeden z kierunków, który zyskuje na znaczeniu wraz z narastającym problemem niedoboru wody.
Drugim rozwiązaniem jest zmiana źródła medium używanego w procesach chłodzenia. Zamiast rzek lub studni głębinowych coraz częściej bierze się pod uwagę wodę morską, a w przyszłości także wody pochodzące z wyrobisk kopalnianych albo oczyszczalni ścieków.
Serwerownie też sięgają po chłodzenie wodą morską
Takie rozwiązania nie są już wyłącznie domeną energetyki, petrochemii czy przemysłu stoczniowego. Korzystają z nich również centra danych i serwerownie, choć wciąż pozostają one niewielkim segmentem rynku.
Robert Wojtynek, dyrektor ds. strategii i rozwoju spółki Zetkama, zwraca uwagę na dwa modele chłodzenia wodą morską. – Woda morska przepływa przez wymiennik ciepła, chłodząc oddzielny, zamknięty obieg wody słodkiej doprowadzony do serwerowni; woda morska nie ma bezpośredniego kontaktu z instalacją elektroniczną. Z kolei w drugim rodzaju instalacji, zwanym bezpośrednim, szczelna, wypełniona azotem kapsuła z serwerami jest zanurzona w morzu, a jej obudowa pełni funkcję wymiennika ciepła (chłodzenie przez konwekcję, bez klimatyzatorów i agregatów chłodniczych) – wyjaśnia.
Najbardziej znanym przykładem jest centrum danych Hamina w Finlandii należące do Google. Obiekt działa od 2011 r., ale – jak przyznaje Robert Wojtynek – to nadal pojedyncze instalacje.
Ograniczenia wynikają głównie z lokalizacji
W skali globalnej chłodzenie wodą morską pozostaje tylko małym wycinkiem rynku data center. Dla większości planowanych obiektów nie jest to dziś standardowe rozwiązanie.
– W przypadku zdecydowanej większości planowanych data centers chłodzenie wodą morską nie ma zastosowania. To nie jest kwestia konkurencji technologicznej, tylko fizycznej lokalizacji – wskazuje Robert Wojtynek. Jego zdaniem udział takich systemów będzie jednak z czasem rósł.
Śląskie kopalnie wprowadzają do rzek ogromne ilości soli
Z danych Najwyższej Izby Kontroli wynika, że w latach 2020–2023 śląskie kopalnie wprowadziły do dorzecza Wisły 469 mln m³ zasolonych wód, a do dorzecza Odry 264,5 mln m³. Średnie zasolenie tych zrzutów wynosi ok. 8 g/l, czyli więcej niż średnie zasolenie Morza Bałtyckiego, szacowane na ok. 7 g/l.
Taki poziom zasolenia nie pozostaje bez wpływu na środowisko. W dorzeczu Odry wiąże się m.in. z powtarzającymi się zakwitami złotej algi. Naukowcy ostrzegają też, że zasolone rzeki mogą być problemem dla rolnictwa i ludzkiej konsumpcji.
Unijne Wspólne Centrum Badawcze podaje, że problem zasolenia dotyczy około połowy kontynentalnej sieci rzecznej, a w 2% ogółu przekracza międzynarodowe normy ochrony życia wodnego.
Woda słona może wracać do przemysłu
Wykorzystanie zasolonych wód w chłodzeniu nie rozwiązuje całego problemu, ale może ograniczyć skalę słonych zrzutów do rzek. Jednocześnie taki kierunek wymaga specjalistycznej armatury, odpornej na korozję i dostosowanej do pracy z trudnym medium.
Doświadczenie w tym zakresie ma przemysł stoczniowy, w którym kontakt ze słoną wodą jest codziennością. Woda morska trafia tam do układów chłodzenia, instalacji balastowych i systemów przeciwpożarowych, dlatego branża wypracowała rozwiązania materiałowe i konstrukcyjne przydatne także dla innych sektorów.
W praktyce oznacza to szczególną uwagę na dobór zaworów, przepustnic, zasuw, korpusów, uszczelnień, złączy i elementów wykonawczych. W zależności od warunków pracy stosuje się m.in. stopy miedzi i brązu oraz stale wysokostopowe, w tym superduplex.
Rosnący problem niedoboru wody
W Europie niskie stany większości rzek mogą w najbliższych miesiącach i latach zwiększać zainteresowanie wodami słonymi i podziemnymi. To jednak rozwiązania droższe od wody, którą dziś mamy w kranach.
W sierpniu 2026 r. 625 z 2479 gmin w Polsce ogłosiło apele i alarmy w sprawie ograniczenia zużycia wody. Braki dotyczyły m.in. województw kujawsko-pomorskiego, mazowieckiego, lubelskiego oraz łódzkiego.
Jak podkreślają eksperci, używanie wody morskiej lub kopalnianej w przemyśle może być odpowiedzią na część problemów z dostępem do wody, ale wymaga zmian technologicznych i odpowiednio dobranych materiałów.
Czytaj także:
Złota alga ponownie w Kanale Gliwickim. Kopalnie to nie jedyny czynnik
Co zrobić z terenami po kopalniach? Samorządy potrzebują prywatnego kapitału
Miliony metrów sześciennych wody z kopalń mogą ogrzać mieszkańców Śląska
Źródło: WNP.pl Fot. Magnific
Autor:KP
