HoReCa pod presją 527 mln zł zaległości. Najmocniej ciągną je restauracje
Dla firm z hotelarstwa, gastronomii i turystyki rosnące długi oznaczają trudniejsze negocjacje z dostawcami, większą presję na płynność i mniej miejsca na inwestycje. W KRD widać dziś nie tyle napływ nowych dłużników, ile narastanie problemów u tych, którzy już zalegają z płatnościami.

.png)
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - więcej niż portal
W branży HoReCa i turystyce nie przybywa gwałtownie nowych zadłużonych firm, ale rośnie ciężar ich zaległości. Łączna kwota długu sięga już 526,9 mln zł, a przeciętne zadłużenie jednego dłużnika wzrosło w ciągu roku do 32,9 tys. zł. To o 8,9 proc. więcej niż przed rokiem.
W Krajowym Rejestrze Długów widnieje obecnie 16 021 firm z tego sektora. Ich problemy finansowe przekładają się na 121,8 tys. nieuregulowanych zobowiązań. Liczba zadłużonych przedsiębiorstw wzrosła tylko o 114, ale jednocześnie przybyło niemal 11 tys. niezapłaconych zobowiązań. W praktyce oznacza to pogłębianie kłopotów już istniejącej grupy dłużników.
Coraz mniej firm z wysoką wiarygodnością
Niepokojąco wygląda także ocena płatnicza przedsiębiorstw. W HoReCa wysokie oceny ma dziś 57,7 proc. firm, podczas gdy rok wcześniej było to 68,7 proc. Udział podmiotów ze średnimi ocenami urósł z 19,3 do 28,3 proc., a firm o najniższej wiarygodności z 12 do 14 proc.
W turystyce skala pogorszenia jest mniejsza, ale również widoczna. Wysokie oceny ma 85,3 proc. firm wobec 92,1 proc. rok wcześniej. Najbardziej zwiększyła się grupa ze średnimi ocenami – z 3,3 do 9,1 proc.
Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, zwraca uwagę, że sam wysoki sezon nie musi rozwiązać kłopotów finansowych. Przychody muszą wystarczyć nie tylko na bieżące wydatki, ale też na regulowanie wcześniejszych zobowiązań.
Restauracje odpowiadają za większość zadłużenia
Największy udział w długu mają restauracje i pozostałe punkty gastronomiczne. Ich zaległości wynoszą 340,2 mln zł, czyli niemal 65 proc. całego zadłużenia HoReCa i turystyki. Hotele i podobne obiekty noclegowe mają 57 mln zł zobowiązań, a firmy cateringowe i pozostała gastronomiczna działalność usługowa – 49 mln zł.
Po zsumowaniu HoReCa odpowiada za 499 mln zł zaległości, podczas gdy organizatorzy i pośrednicy turystyczni mają 28,4 mln zł długu. Największe kwoty przypadają więc na segmenty, które na co dzień obsługują stały przepływ klientów, ale często działają przy niskiej marży i wysokich kosztach bieżących.
Na mapie regionów najlepiej i najgorzej wypada Mazowsze
Największe zadłużenie mają przedsiębiorcy z Mazowsza – 124 mln zł. Dalej są Dolny Śląsk z 62 mln zł, Śląsk z 60 mln zł, Małopolska z 52 mln zł, Pomorze z 47,8 mln zł oraz Wielkopolska z 42,8 mln zł.
Na tle kraju wyróżnia się Podlaskie. Tamtejsze firmy mają łącznie 8,4 mln zł zaległości, ale tylko 226 dłużników. Średnio na jednego przypada 37,1 tys. zł, czyli więcej niż krajowa średnia 32,9 tys. zł i więcej niż na Mazowszu, gdzie wynosi ona 34,8 tys. zł.
Podlaskie jest też jednym z czterech województw objętych programem czeków turystycznych, obok lubelskiego, podkarpackiego i warmińsko-mazurskiego. Ministerstwo Sportu i Turystyki przekazało regionalnym organizacjom turystycznym w tych województwach po 1,5 mln zł, łącznie 6 mln zł. Samorządy dokładają własne środki: na Warmii i Mazurach to w sumie ponad 4 mln zł, na Podlasiu 3,4 mln zł. Łączne zaległości firm HoReCa i turystyki w tych czterech województwach sięgają 48,5 mln zł.
Najmniejsze firmy spłacają największą część długu
Na jednoosobowe działalności gospodarcze przypada 278,8 mln zł długu. To ponad połowa całego zadłużenia sektora. W tej grupie jest 8950 przedsiębiorców. Spółki prawa handlowego mają do oddania 248 mln zł.
Dla wielu najmniejszych firm priorytetem przestaje być zakup wyposażenia czy materiałów, a staje się łatanie bieżących kosztów. To sygnał, że płynność finansowa jest pod presją, a decyzje inwestycyjne schodzą na dalszy plan.
Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG, podkreśla, że firmy z HoReCa coraz częściej szukają dodatkowego finansowania. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku liczba klientów z tej branży wzrosła o 61 proc., a łączna wartość udzielonego im finansowania niemal się potroiła – z 2,04 mln zł do 5,63 mln zł. Średnia kwota na klienta zwiększyła się o około 71 proc. Wartość pożyczek wzrosła o 213 proc., a eFaktoringu o 173 proc., podczas gdy finansowanie zakupów ratalnych spadło o 7 proc.
Niewielkie należności, tysiące zaległości
Największe kwoty dłużnicy z branży zalegają funduszom sekurytyzacyjnym – 163,8 mln zł. Instytucjom finansowym winni są 158,7 mln zł, firmom energetycznym 70 mln zł, przedsiębiorstwom spożywczym 28,3 mln zł, a telekomunikacyjnym 17,3 mln zł.
Warto też zwrócić uwagę na zobowiązania wobec operatorów płatności i dostawców terminali. Łącznie to 17,1 mln zł, ale rozbite na 21 968 nieuregulowanych zobowiązań. Stanowią one 18 proc. wszystkich zaległych zobowiązań branży, a średnia wartość jednego wynosi 779 zł.
Alicja Łacina, ekspertka Rzetelnej Firmy, wskazuje, że kłopoty z płynnością często zaczynają się od wielu drobnych faktur: za energię, telefon czy terminal. Przedsiębiorcy z HoReCa i turystyki mają także własnych dłużników, ale zgłoszone do KRD przeterminowane należności wynoszą tylko 23,3 mln zł. To ponad 22 razy mniej niż branża jest winna wierzycielom.
Na te 23,3 mln zł składają się należności zgłoszone przez zaledwie 283 firmy. Prawie połowę, bo 10,8 mln zł, stanowią długi konsumentów. Sześciu na dziesięciu dłużników to osoby prywatne, a przeciętna zaległość sięga 14 tys. zł.
Źródło: Krajowy Rejestr Długów — aktualności




