Polski przemysł płaci za ETS więcej niż firmy w UE. Chodzi o ceny energii
Koszty uprawnień do emisji CO2 odpowiadają za ok. 50% ceny energii elektrycznej dla polskiego przemysłu, podczas gdy średnia unijna wynosi ok. 11%..

.png)
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - więcej niż portal
Koszty emisji CO2 coraz mocniej wpływają na rachunki za energię i na konkurencyjność polskiego przemysłu. Według przedstawicieli branży w Polsce udział ETS w cenie prądu jest wielokrotnie wyższy niż unijna średnia.
Polska alarmuje w Brukseli o rosnących kosztach
Przedstawiciele krajowej energetyki zabiegają w Brukseli o zmiany w unijnym systemie handlu uprawnieniami do emisji CO2, czyli ETS. Chodzi o propozycje modyfikacji tego systemu, które Komisja Europejska przedstawiła w lipcu, zanim zapadną ostateczne decyzje w sprawie reformy.
Stawka jest wysoka, bo dla polskiej gospodarki obciążenia związane z ETS stały się jednym z najpoważniejszych kosztów po stronie energii. W praktyce opłaty za emisję CO2 odpowiadają już za około połowę ceny prądu sprzedawanego krajowym zakładom przemysłowym.
Różnica między Polską a średnią unijną
Marcin Laskowski, wiceprezes Polskiej Grupy Energetycznej, zwraca uwagę, że skala problemu w Polsce jest znacznie większa niż w większości państw Unii Europejskiej. Jak podaje, średnio w całej UE koszty ETS stanowią ok. 11% ceny energii elektrycznej dla przemysłu, podczas gdy w Polsce mogą sięgać nawet 50%.
Według Marcina Laskowskiego wszystkie kraje wspólnie realizują cel klimatyczny i obowiązują je te same reguły systemu, ale punkt startowy był różny. To właśnie z tego mają wynikać odmienne skutki ekonomiczne transformacji.
Wysoki koszt energii blokuje zmiany
Na problem wysokich cen energii wskazuje także wiceminister energii Wojciech Wrochna. Jego zdaniem drogi prąd jest jedną z głównych barier utrudniających dalszą przebudowę krajowego sektora energetycznego. Dodaje, że w Polsce koszty wynikające z funkcjonowania ETS składają się na ok. 40% ceny energii ponoszonej przez odbiorców końcowych.
To oznacza, że podatek ETS praktycznie odczuwa każdy w Polsce, bo przekłada się on na końcową cenę energii. Dla firm oznacza to dodatkowe obciążenie w warunkach, w których energia pozostaje jednym z kluczowych składników kosztów działalności.
Ostrzeżenie przed spadkiem mocy w systemie
Grzegorz Onichimowski, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych, apeluje z kolei o ostrożność przy dalszym ograniczaniu mocy wytwórczych. Podkreśla, że system energetyczny nie powinien tracić kolejnych megawatów, niezależnie od tego, czy pochodzą one z elektrowni węglowych, czy z innych źródeł.
Szef PSE zaznacza, że utrzymanie odpowiednich rezerw mocy jest konieczne, by uniknąć rozległych awarii zasilania, czyli blackoutów.
Większa rola OZE w miksie
Równolegle rośnie znaczenie odnawialnych źródeł energii w polskim miksie. W czerwcu 2025 r. po raz pierwszy produkcja energii elektrycznej z OZE była wyższa niż produkcja z węgla. Miesiąc później udział odnawialnych źródeł w krajowym miksie osiągnął 41,6%.
Czytaj także: 57% Polaków liczy na spadek cen energii dzięki OZE
Źródło: WNP.pl Fot. Magnific
Autor:KP
