Rybnik: zielone światło dla biogazowni po decyzji SKO
Planowana instalacja ma wykorzystywać odpady z terenu miasta i odzyskiwać z nich energię. Po rozpatrzeniu odwołania SKO w Katowicach utrzymało w mocy decyzję środowiskową dla przedsięwzięcia.


Po wielomiesięcznej analizie Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach nie znalazło podstaw, by podważyć decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy instalacji do przetwarzania odpadów biodegradowalnych w Rybniku. Dla przedsięwzięcia oznacza to przejście przez najtrudniejszy zewnętrzny etap oceny, a dla miasta – większą przewidywalność dalszych działań.
Co przesądziło o utrzymaniu decyzji
Organ odwoławczy przeanalizował dokumentację oraz argumenty zgłoszone w postępowaniu, a następnie utrzymał decyzję w mocy. W uzasadnieniu wskazano, że procedura potwierdziła bezpieczeństwo dla otoczenia, obejmując ocenę wpływu na powietrze, wodę, hałas i sposób funkcjonowania instalacji. Odrzucono też zarzut, jakoby inwestycja miała stwarzać zagrożenie poważną awarią przemysłową albo ryzyko dla życia i zdrowia ludzi.
SKO potwierdziło również zgodność zamierzenia z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Teren planowanej budowy dopuszcza działalność związaną z gospodarką odpadami i odzyskiem energii, co zamyka jeden z najczęściej podnoszonych wątków sporu wokół projektu.
Raport inwestora uznany za pełny
Istotnym elementem rozstrzygnięcia była ocena raportu środowiskowego przygotowanego przez spółkę. Kolegium uznało go za kompletny, spójny i mający szczególną wartość dowodową. Jednocześnie zaznaczono, że strona skarżąca nie przedstawiła specjalistycznego „kontrraportu”, a zgłaszane zastrzeżenia – m.in. o brak analizy ryzyka wybuchu czy analizy odorowej – miały charakter polemiczny i nie zostały poparte opracowaniami ekspertów.
Znaczenie dla systemu odpadów i energii
Z punktu widzenia miejskiej infrastruktury ważne jest to, że instalacja ma wykorzystywać głównie odpady z terenu Rybnika, w ramach realizacji obowiązków własnych gminy. Powstały biogaz będzie w całości na bieżąco spalany w jednostkach kogeneracyjnych, bez magazynowania ilości stwarzających ryzyko. W praktyce ma to być element lokalnego systemu gospodarowania odpadami, a jednocześnie sposób na odzysk energii z frakcji, która dziś pozostaje odpadem.
Centrum Zielonej Energii podkreśla, że to potwierdzenie nie opiera się wyłącznie na deklaracjach inwestora, ale na niezależnej ocenie. – To dla nas ważny dzień. Traktujemy to nie jako koniec dyskusji, ale jako potwierdzenie, że warto było przejść przez cały ten proces krok po kroku i odpowiadać na pojawiające się pytania. Bo mieszkańcy mają prawo pytać, a my – obowiązek odpowiadać. Cieszymy się z tego rozstrzygnięcia, ale przede wszystkim traktujemy je jako zobowiązanie do dalszej, otwartej komunikacji z mieszkańcami – podkreśla Adam Ciekański, prezes Centrum Zielonej Energii.
Co będzie kolejnym krokiem
Na tym proces się nie kończy. Decyzja środowiskowa przewiduje obowiązek przeprowadzenia analizy porealizacyjnej, która sprawdzi rzeczywiste oddziaływanie już funkcjonującej instalacji i porówna je z założeniami przyjętymi wcześniej. To kolejny etap, w którym deklaracje inwestora mają zostać zweryfikowane przez niezależny organ.
Centrum Zielonej Energii zapowiada teraz przygotowania do uzyskania pozwolenia na budowę. Spółka deklaruje utrzymanie transparentności na każdym następnym etapie i podkreśla, że inwestycja ma pomóc rozwiązywać problem odpadów, produkować zieloną energię i stanowić bezpieczne uzupełnienie miejskiej infrastruktury. W tle pozostaje też szerszy kontekst: Rybnik już wcześniej był wskazywany jako miasto skutecznie walczące ze smogiem i niską emisją, a teraz chce wykorzystać lokalnie także odpady biodegradowalne.
