Mieszkańcy Rybnika i Jastrzębia-Zdroju oddychają najgorszym powietrzem
Ocena jakości powietrza za 2025 r. wykazała przekroczenia nowych norm dwutlenku azotu w wielu miastach województwa śląskiego.

.png)
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - więcej niż portal
Najnowsza ocena jakości powietrza przygotowana przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska wskazuje na przekroczenia nowych norm dwutlenku azotu w wielu miastach województwa śląskiego. W aglomeracji górnośląskiej obszar, na którym odnotowano zbyt wysokie stężenia tego zanieczyszczenia, obejmuje 315 km² i zamieszkuje go ponad 700 tys. osób. Organizacje zajmujące się ochroną powietrza wskazują, że konieczne są skuteczniejsze działania, w tym szersza dyskusja o strefach czystego transportu.
Nowe normy jakości powietrza od 2030 roku
Główny Inspektorat Ochrony Środowiska przygotował dodatkową roczną ocenę jakości powietrza, w której wyniki pomiarów z 2025 r. porównano z nowymi poziomami dopuszczalnymi określonymi w unijnej dyrektywie dotyczącej jakości powietrza. Państwa członkowskie muszą osiągnąć wskazane wartości do 1 stycznia 2030 r. To drugi rok, w którym GIOŚ opracował tego rodzaju analizy dla wszystkich województw.
Zaostrzenie norm wynika z aktualnej wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń na zdrowie. Nowe unijne standardy pozostają jednak mniej restrykcyjne niż wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia.
Jak wskazuje Polski Alarm Smogowy, wyniki dla województwa śląskiego są niepokojące. Problem dotyczy m.in. dwutlenku azotu, którego głównym źródłem w pobliżu powierzchni ziemi jest transport drogowy.
Przekroczenia w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii
Według oceny GIOŚ przekroczenia nowego średniorocznego poziomu dopuszczalnego dwutlenku azotu występują w całym województwie śląskim. W aglomeracji górnośląskiej obszar objęty przekroczeniami obejmuje wszystkie 14 miast na prawach powiatu: Katowice, Sosnowiec, Jaworzno, Bytom, Zabrze, Rudę Śląską, Tychy, Dąbrowę Górniczą, Chorzów, Mysłowice, Świętochłowice, Siemianowice Śląskie, Piekary Śląskie i Gliwice.
Łączna powierzchnia tego obszaru wynosi 315 km², a liczba jego mieszkańców przekracza 700 tys. Podwyższone stężenia odnotowano również w innych dużych miastach regionu, m.in. w Częstochowie, Bielsku-Białej, Rybniku, Żorach i Jastrzębiu-Zdroju. Problem występuje także w mniejszych miejscowościach, zwłaszcza na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
Polski Alarm Smogowy zwraca uwagę na dużą skalę przekroczeń nowych norm i znaczenie emisji pochodzących z transportu. Zdaniem organizacji wyniki powinny skłonić samorządy do podjęcia bardziej zdecydowanych działań na rzecz poprawy jakości powietrza.
Katowicka strefa czystego transportu pod znakiem zapytania
Polski Alarm Smogowy i Fundacja Frank Bold krytycznie oceniają rozwiązania przyjęte w Katowicach. Obowiązująca tam strefa czystego transportu obejmuje niewielki obszar centrum miasta, gdzie ruch samochodowy jest już ograniczony. Przewidziano również szerokie wyjątki dla mieszkańców aglomeracji. Zdaniem obu organizacji tak wyznaczona strefa nie wystarczy, by znacząco poprawić jakość powietrza w Katowicach i pozostałych miastach regionu. Przedstawiciele organizacji podkreślają, że potrzebna jest szersza polityka ograniczania emisji z transportu, obejmująca m.in. rozwój komunikacji publicznej i ograniczenie ruchu samochodowego.
Bartosz Kwiatkowski, dyrektor Fundacji Frank Bold, zwraca uwagę na terminy wynikające z unijnych przepisów. – Zgodnie z nową dyrektywą o jakości powietrza do końca 2028 r. muszą zostać opracowane plany działania na rzecz jego jakości. Dokumenty te mają zapewnić terminowe dotrzymanie nowych wartości dopuszczalnych. Jeśli stężenia zanieczyszczeń pochodzących z transportu znacząco nie spadną w tym i przyszłym roku, a obecny trend jest niestety odwrotny, niemal pewne jest, że plany te będą musiały przewidywać utworzenie stref czystego transportu w większości miast na prawach powiatu w województwie. Jako Katowiczanin z pochodzenia dobrze wiem, jak istotny jest problem jakości powietrza w śląskich miastach i jak ważne jest, aby działania naprawcze podejmować odpowiednio wcześnie – podkreśla.
Jakość powietrza a zdrowie mieszkańców
Przedstawiciele organizacji zajmujących się ochroną środowiska ostrzegają, że odkładanie decyzji może utrudnić samorządom osiągnięcie wymaganych standardów. Późne wprowadzanie zmian oznaczałoby również krótszy czas na dostosowanie się mieszkańców i przedsiębiorców do nowych zasad. – Symboliczne strefy na rynkach i deptakach nie zastąpią skutecznej polityki
transportowej. Stawką jest przede wszystkim zdrowie mieszkańców. Zanieczyszczenie powietrza, w tym dwutlenkiem azotu, zwiększa ryzyko astmy, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, nowotworów, zawałów serca i udarów. Doświadczenia miast, które skutecznie ograniczyły emisje z transportu, pokazują, że poprawa jakości powietrza przynosi wymierne korzyści zdrowotne – podsumowuje Fundacja Frank Bold.
Czytaj także: Polacy wiedzą, że smog szkodzi, ale rzadko się przed nim chronią
Źródło: Fundacja Frank Bold Fot. arch. red.
Autor:KP
