Brakuje pracowników, ale nie wszyscy bierni zawodowo chcą pracować
W 2025 r. osoby bierne zawodowo stanowiły 20% ludności w wieku produkcyjnym w woj. śląskim. Wysoki odsetek nie oznacza jednak, że wszystkie te osoby mogą zasilić rynek pracy.

.png)
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - więcej niż portal
Kurczące się zasoby pracy stają się coraz większym wyzwaniem dla polskiej gospodarki. Choć w wieku produkcyjnym pozostaje ok. 3,7 mln osób biernych zawodowo, tylko część z nich deklaruje chęć podjęcia zatrudnienia. Dodatkową barierą są problemy zdrowotne, niepełnosprawność i obowiązki opiekuńcze. Analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazują, że aktywizacja zawodowa może pomóc ograniczyć niedobory pracowników, ale nie rozwiąże ich w pełni.
Coraz mniej osób w wieku produkcyjnym
Aktywizacja osób biernych zawodowo staje się jednym z priorytetów polityki rynku pracy w krajach OECD. W obliczu zmian demograficznych włączanie kolejnych osób do zatrudnienia może pomóc ograniczyć niedobory kadrowe, zmniejszyć wydatki na świadczenia i przeciwdziałać nierównościom. Nie wszyscy pozostający poza rynkiem pracy mogą jednak podjąć zatrudnienie bez dodatkowego wsparcia.
W Polsce skala zmian demograficznych jest szczególnie widoczna. W latach 2012–2022 liczba osób w wieku produkcyjnym zmniejszyła się o 2,4 mln. Według szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego do 2035 r. liczba pracujących może spaść o kolejne 2,1 mln. Jak podkreśla Agata Mróz, doradca w Zespole Analiz Procesów Społecznych Polskiego Instytutu Ekonomicznego, jednym ze sposobów ograniczania skutków tego zjawiska jest aktywizacja osób bezrobotnych i biernych zawodowo. – Jednak obie te rezerwy mają wyraźne ograniczenia. Bezrobotnych jest niewielu: w grudniu 2025 r. w urzędach pracy zarejestrowanych było 887,9 tys. osób. Znacznie liczniejsza jest grupa biernych zawodowo w wieku produkcyjnym (ok. 3,7 mln), ale tę grupę znacznie trudniej wprowadzić na rynek pracy. Potrzebę sięgania także po nią zaczynają dostrzegać instytucje rynku pracy: od czerwca 2025 r. nowa ustawa o rynku pracy i służbach zatrudnienia zobowiązuje urzędy pracy do docierania również do osób biernych zawodowo – wskazuje ekspertka.
Tylko część biernych zawodowo chce pracować
Z szacunków PIE opartych na danych Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności wynika, że w 2025 r. spośród ok. 2,6 mln biernych zawodowo w wieku produkcyjnym, którzy nie uczą się, chęć podjęcia pracy deklarowało ok. 455 tys. osób. To mniej więcej co szósta osoba z tej grupy. Podobny potencjał aktywizacji oszacowała OECD dla 2024 r., wskazując ok. 460 tys. osób. Deklarowana gotowość do pracy nie oznacza jednak możliwości natychmiastowego podjęcia zatrudnienia. Około połowa osób, które chciałyby pracować, nie szuka pracy z powodu problemów zdrowotnych, niepełnosprawności lub obowiązków opiekuńczych. Kolejne 20% wskazuje sytuację rodzinną albo inne przyczyny osobiste.
Powody pozostawania poza rynkiem pracy różnią się w zależności od płci. Wśród mężczyzn ok. 40% wskazuje chorobę lub niepełnosprawność, a 27% ma orzeczenie o niepełnosprawności. W przypadku kobiet ponad jedna trzecia wymienia obowiązki opiekuńcze, natomiast ok. 30% mieszka z dzieckiem w wieku poniżej pięciu lat.
Znaczenie ma również długość przerwy w aktywności zawodowej. Poza rynkiem pracy od co najmniej pięciu lat pozostaje 36% kobiet i prawie co czwarty mężczyzna z analizowanej grupy. Część tych osób nigdy wcześniej nie pracowała. Dotyczy to 16% kobiet i 12% mężczyzn.
Bierność zawodowa różni się w zależności od regionu
Według OECD poziom bierności zawodowej w Polsce jest nieco niższy niż średnio w krajach tej organizacji. Jednocześnie w kraju występują wyraźne różnice regionalne, które wpływają na możliwości pozyskiwania pracowników. Dane BAEL za 2025 r. pokazują, że osoby bierne zawodowo stanowiły 23% ludności w wieku produkcyjnym w woj. podkarpackim. W woj. małopolskim odsetek ten wynosił ok. 21%, w śląskim 20%, a w mazowieckim – 14%.
– Wysoka bierność nie zawsze jest równoznaczna z dużymi rezerwami zasobów pracy. W trzech województwach południowej Polski pracować chce tylko co siódmy lub ósmy bierny, który się nie uczy, a w warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim, przy podobnie wysokiej bierności, co czwarty lub piąty – wskazuje Agata Mróz.
Automatyzacja może pomóc ograniczyć skutki zmian demograficznych
Analityczka podkreśla, że aktywizacja osób biernych zawodowo może częściowo złagodzić skutki kurczenia się zasobów pracy, ale jej potencjał jest ograniczony. – Równolegle rośnie znaczenie wzrostu produktywności: z badań Darona Acemoglu i Pascuala Restrepo wynika, że w krajach szybciej starzejących się automatyzacja może łagodzić skutki zmian demograficznych. Nie zastąpi ona automatycznie brakujących pracowników, ale przemawia za łączeniem aktywizacji z działaniami zwiększającymi produktywność gospodarki – podsumowuje Agata Mróz.
Przeczytaj także inne artykuły dotyczące rynku pracy:
Ponad połowa pracowników 55+ dopuszcza pracę po osiągnięciu wieku emerytalnego
Opieka nad dziećmi wciąż wpływa na aktywność zawodową kobiet
Do 2035 r. z rynku pracy może zniknąć ponad 2,1 mln osób. Firmy nie są gotowe
Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny Fot. arch. red.
Autor:KP
