Polacy chcą danych o wpływie AI na środowisko

Dwie trzecie pytanych nie zna pojęcia ekologicznego kosztu AI, ale jednocześnie rośnie oczekiwanie większej przejrzystości ze strony firm technologicznych.

Polacy chcą danych o wpływie AI na środowisko
Materiał opracowany przez

Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU

Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - więcej niż portal

68% Polaków popiera obowiązek informowania o śladzie węglowym generowanym przez AI, a połowa badanych chce, by taka informacja była obowiązkowa i od razu widoczna dla użytkownika – wynika z badania Instytutu Badań Pollster.

Jednocześnie ponad połowa dorosłych respondentów, bo 55%, nie ufa zapewnieniom firm technologicznych o klimatycznej neutralności ich centrów danych. Autorzy raportu zwracają uwagę, że nieufność jest szczególnie silna wśród osób lepiej zorientowanych w technologii.

Wiedza rośnie wolniej niż oczekiwania

Raport Instytutu Badań Pollster „Polacy i AI. Środowisko, klimat i wielkie «nie wiem»” pokazuje, że postawa wobec ekologicznych kosztów sztucznej inteligencji dopiero się kształtuje. Dla dwóch na trzech Polaków samo pojęcie ekologicznego kosztu AI pozostaje nieznane, ale mimo to konsumenci chcą większej przejrzystości po stronie dostawców narzędzi.

W tle tego tematu pojawia się też pytanie o wiarygodność komunikacji środowiskowej. Zdaniem ekspertów sama deklaracja przestaje wystarczać, a odbiorcy oczekują od marek większej dojrzałości i jasnego zajęcia stanowiska.

Użytkownicy gotowi ograniczać korzystanie, ale nie za wszelką cenę

Dwie trzecie użytkowników sztucznej inteligencji, czyli 67%, deklaruje, że ograniczyłoby korzystanie z narzędzi, jeśli wykazano by ich wysoki koszt środowiskowy. Najczęściej chodziłoby o redukcję zapytań rozrywkowych i mniej istotnych – tak wskazało 43% badanych. Z kolei 24% użytkowników byłoby gotowych zareagować natychmiast.

Znacznie ostrożniej respondenci podchodzą do dopłat. 37% użytkowników byłoby skłonnych zapłacić więcej za wersję narzędzia zasilaną w 100% z odnawialnych źródeł energii, ale 30% zrobiłoby to tylko przy niewielkiej różnicy w cenie. Bez zastrzeżeń zgodziłoby się na taki wydatek jedynie 7%, a największa grupa, 43%, wybrałaby po prostu najtańszą opcję.

Kto ma ponosić odpowiedzialność

Badani wyraźnie nie chcą przerzucania całej odpowiedzialności na użytkowników końcowych. 39% wskazuje gigantów technologicznych jako podmiot, który powinien przede wszystkim ograniczać środowiskowe koszty AI, a 19% podobną rolę przypisuje regulatorom państwowym i międzynarodowym. Tylko 6% uważa, że ciężar ten spoczywa wyłącznie na użytkownikach i ich nawykach.

Wniosek dla rynku jest jasny: komunikacja wokół AI i środowiska nie może opierać się na ogólnikach. Coraz większe znaczenie będą miały konkretne, możliwe do sprawdzenia wskaźniki, takie jak efektywność zużycia energii i wody (PUE/WUE) oraz realny miks energetyczny centrów danych.

Nowe zasady i większe ryzyko dla eko-marketingu

Na sposób komunikowania takich tematów wpływa też nadchodząca implementacja unijnej dyrektywy 2024/825 (EmpCo) oraz egzekwowanie obecnych przepisów przez UOKiK. Hasła o neutralności klimatycznej oparte na kompensacji emisji lub nieaudytowanych certyfikatach trafiają do grupy praktyk niedozwolonych. Prezes UOKiK może nakładać kary sięgające 10% rocznego światowego obrotu przedsiębiorstwa.

Czytaj także: Pracownicy korzystają ze sztucznej inteligencji częściej, niż firmy ją wdrażają

Źródło: Marketing przy Kawie Fot. Magnific

Autor:KP

Podobne artykuły