Wyższy próg PIT od 2027 roku. Firmy i pracownicy mogą zyskać nawet 4000 zł rocznie

Drugi próg podatkowy miałby zostać podniesiony z 120 tys. zł do 140 tys. zł. Projektodawcy argumentują, że obecny limit nie był waloryzowany od 2022 r.

Wyższy próg PIT od 2027 roku. Firmy i pracownicy mogą zyskać nawet 4000 zł rocznie
Materiał opracowany przez

Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU

Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - więcej niż portal

Podniesienie drugiego progu PIT do 140 tys. zł od 1 stycznia 2027 r. może oznaczać niższe obciążenia dla części firm rozliczających się według skali i większą siłę nabywczą pracowników. Projekt ma jednak cenę dla budżetu państwa – szacowaną na nawet 9 mld zł.

Niższy PIT dla części podatników, wyższe ryzyko dla budżetu

Do Sejmu trafił projekt ustawy, który zakłada przesunięcie drugiego progu podatkowego z 120 tys. zł do 140 tys. zł. Zmiana miałaby obowiązywać od 1 stycznia 2027 r. i dotknęłaby tych przedsiębiorców oraz pracowników, którzy rozliczają się według skali PIT.

W praktyce oznacza to mniejszy podatek dla części osób prowadzących działalność i dla etatowców, których dochody przekraczają obecny limit. Projektodawcy szacują, że maksymalna roczna korzyść wyniesie 4 tys. zł.

Dlaczego autorzy chcą zmiany

W uzasadnieniu posłowie wskazują, że próg 120 tys. zł obowiązuje od 2022 r. i nie był waloryzowany mimo inflacji oraz wzrostu wynagrodzeń. Przywołują dane CPI: 16,6% w grudniu 2022 r. rok do roku, 6,2% w grudniu 2023 r. oraz 2,10% w lutym 2026 r.

Zdaniem autorów brak aktualizacji progów powoduje, że osoby rozliczające PIT według skali są obciążane relatywnie mocniej niż podatnicy na podatku liniowym albo ryczałcie ewidencjonowanym. W uzasadnieniu pada też wyliczenie, że siła nabywcza 120 tys. zł ze stycznia 2022 r. odpowiada ok. 91,2 tys. zł w cenach z lutego 2026 r, a równowartość tej kwoty to 157 804 zł.

Coraz więcej osób wpada w drugi próg

Projektodawcy zwracają uwagę, że wraz ze wzrostem nominalnych płac coraz większa grupa podatników trafia do wyższej stawki mimo braku realnego wzrostu zamożności. Według ich danych udział podatników w drugim progu wynosił 5,18% w 2023 r., 7,6% w 2024 r., a w 2025 r. ma sięgnąć 9-10%.

W dokumencie pojawia się również przypomnienie, że według definicji OECD klasa średnia to osoby z dochodami powyżej 75% mediany i poniżej 200% mediany. Przy medianie wynagrodzeń z września 2025 r. na poziomie 7145,33 zł brutto oznacza to przedział od ok. 5 358,75 zł do 14 290,66 zł brutto. W tej grupie mają znajdować się m.in. nauczyciele, pielęgniarki, logistycy i ratownicy medyczni.

Posłowie podają też, że z badań wynika, iż w 2024 r. drugi próg objął 36,17% nauczycieli.

Przykłady z pensji pokazują skalę różnicy

Autorzy projektu opisują, że przy miesięcznym wynagrodzeniu brutto 14 tys. zł pracownik rozliczający się w pierwszym progu otrzymuje 9873,35 zł na rękę, a po wejściu w drugi próg 7507,35 zł. W grudniu różnica ma wynieść 2366 zł.

Przy pensji 13 tys. zł brutto wyliczenie wygląda podobnie: 9192,11 zł netto w pierwszym progu i 6998,11 zł po przekroczeniu limitu, czyli o 2194 zł mniej. W ocenie projektodawców takie obciążenie jest szczególnie odczuwalne w domowych budżetach przy obecnym poziomie cen.

Argument o sprawiedliwości podatkowej

W uzasadnieniu pojawia się także odwołanie do zasady sprawiedliwości podatkowej. Dr Mateusz Tchórzewski wskazuje, że w doktrynie prawa podatkowego jest ona traktowana jako superzasada i fundament racjonalnego systemu.

Według tego stanowiska obciążenie podatkowe powinno uwzględniać zarówno interes publiczny, jak i ekonomiczne położenie podatników. Projektodawcy wyciągają z tego wniosek, że utrzymanie limitu 120 tys. zł uderza w osoby aktywne zawodowo i premiuje zamrożenie progów mimo zmian gospodarczych.

9 mld zł kosztu i wskazane źródła finansowania

Największą barierą może być koszt dla finansów publicznych. Posłowie szacują, że reforma pochłonie nawet 9 mld zł.

W projekcie wskazano kilka potencjalnych źródeł pokrycia wydatków: wpływy z podatku cyfrowego planowanego na 2027 r., dodatkowy podatek od zysków banków wprowadzony ustawą z dnia 6 listopada 2025 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych i ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych oraz wpływy z podwyższonej akcyzy na alkohol przekierowane na NFZ. W dokumencie wspomniano też o pracach nad zmianami w ryczałcie, prowadzonych w Radzie Ministrów.

Jeśli proces legislacyjny zakończy się zgodnie z planem autorów, nowe zasady mają zacząć obowiązywać od początku 2027 r.

Źródło: Infor.pl Fot. Magnific

Podobne artykuły