Polacy rzadziej zakładają jednoosobowe firmy
W pierwszej połowie 2026 r. Polacy złożyli 139,4 tys. wniosków o rejestrację jednoosobowej działalności gospodarczej, o 6,5% mniej niż rok wcześniej.

.png)
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - więcej niż portal
W pierwszej połowie 2026 r. do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej wpłynęło 139,4 tys. wniosków o rejestrację jednoosobowej działalności gospodarczej. To o 6,5% mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku, gdy odnotowano 149,1 tys. takich zgłoszeń. Spadek liczby nowych działalności wystąpił we wszystkich województwach. Jednocześnie przedsiębiorcy nieco częściej wracali do wcześniej zawieszonej działalności. Od stycznia do czerwca złożono 104,9 tys. wniosków o jej wznowienie, czyli o 2,6% więcej niż rok wcześniej.
Spadek liczby nowych jednoosobowych działalności gospodarczych jest obserwowany od kilku lat. Zdaniem dr Dominiki Kordeli z Instytutu Ekonomii i Finansów Uniwersytetu Szczecińskiego na decyzje dotyczące rozpoczęcia działalności wpływają zarówno krajowe warunki gospodarcze, jak i czynniki o charakterze globalnym. – W ostatnim roku wpływ na to mogły mieć również zmiany regulacji prawnych przyznające Państwowej Inspekcji Pracy prawo do wydawania decyzji administracyjnych przekształcających umowy B2B w umowy o pracę. Większość przedsiębiorców prowadzących JDG nie zatrudnia pracowników, a na wybór tej formy działalności często wpływa obecny lub przyszły pracodawca. Niewykluczone więc, że część średnich i dużych firm, działając prewencyjnie, odchodzi od modelu B2B na rzecz innych form zatrudnienia – tłumaczy ekspertka.
Radca prawny i doradca restrukturyzacyjny Adrian Parol zwraca uwagę, że mniejsza liczba rejestracji JDG nie musi oznaczać pogorszenia sytuacji gospodarczej ani spadku zainteresowania przedsiębiorczością. Na decyzję o rozpoczęciu działalności wpływają m.in. przewidywane przychody, wysokość składek i podatków, koszty energii oraz najmu, dostęp do klientów, sytuacja na rynku pracy i poczucie bezpieczeństwa finansowego. – Jeżeli potencjalny przedsiębiorca nie ma pewności, czy będzie regularnie zarabiał, często odkłada założenie firmy albo wybiera etat. Znaczenie może mieć również to, że część osób rozpoczyna aktywność w innej formie. Niektórzy najpierw korzystają z działalności nierejestrowanej, inni wybierają spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, a jeszcze inni wykonują pojedyncze zlecenia bez zakładania biznesu. Zmniejszenie liczby nowych JDG nie musi więc oznaczać równie dużego spadku całej aktywności zawodowej i biznesowej – wskazuje ekspert.
Na skalę przedsiębiorczości wskazuje również sama liczba nowych wpisów. Ponad 139 tys. wniosków o rejestrację JDG w ciągu sześciu miesięcy oznacza średnio ponad 23 tys. zgłoszeń miesięcznie. – Ważniejsze od samej liczby nowych wpisów jest jednak to, ile z tych firm faktycznie zacznie sprzedawać lub świadczyć usługi, ilu przedsiębiorców utrzyma się na rynku i czy powstałe działalności będą miały możliwość rozwoju – zwraca uwagę radca prawny i doradca restrukturyzacyjny Łukasz Goszczyński z kancelarii GKPG.
Dane CEIDG pokazują także zmianę w zakresie wskazywania miejsca prowadzenia działalności. W pierwszej połowie 2025 r. 65,1 tys. wniosków nie zawierało informacji o województwie prowadzenia biznesu. W tym samym okresie 2026 r. takich zgłoszeń było już 66,8 tys. Dr Dominika Kordela wiąże to m.in. z rozwojem pracy zdalnej. – Wśród tej grupy przedsiębiorców są m.in. informatycy, ale również księgowi, pracownicy działów finansowych czy sektora ubezpieczeniowego. Nie chcą oni ograniczać swojej działalności do jednego województwa, co jest przejawem racjonalnego dostosowania do realiów rynku pracy. Inną grupę stanowią przedsiębiorcy działający w handlu, w tym w handlu internetowym, a także w sektorze usług, zwłaszcza budowlanych. Oni również nie chcą zawężać swoich możliwości rozwoju, zakresu działalności ani skali działania. Myślą perspektywicznie i pragmatycznie – wyjaśnia.
Jednocześnie w pierwszym półroczu 2026 r. wyraźnie wzrosła liczba wniosków o wznowienie działalności. Do CEIDG wpłynęło ich 104,9 tys., podczas gdy rok wcześniej było to 102,2 tys. Zdaniem Adriana Parola wznowienie działalności jest dla przedsiębiorcy prostsze niż rozpoczynanie biznesu od początku. – Przedsiębiorca ma już wpis w CEIDG, doświadczenie, kontakty, sprzęt, markę i często także bazę klientów. Dlatego może wrócić na rynek od razu po uzyskaniu zlecenia. Dla części osób zawieszenie jest normalnym sposobem ograniczania kosztów w okresie bez przychodów. Dotyczy to zwłaszcza sezonowych biznesów, np. w turystyce, gastronomii, budownictwie. W tego typu branżach wstrzymanie prowadzenia działalności i późniejsze wznowienie nie musi oznaczać problemów firmy. Może być elementem jej zwykłego modelu działania – podsumowuje radca prawny.
Czytaj także: Coraz mniej Polaków myśli o własnej firmie
fot. Magnific
oprac. /kp/
Podobne artykuły
Krupski Młyn z 300 mln zł na rozbudowę. Dla firm ze Śląska otwiera się rynek dostaw do sektora obronnego
HoReCa pod presją 527 mln zł zaległości. Najmocniej ciągną je restauracje
Tytani nagrodzeni - znamy laureatów XIV edycji e-Commerce Polska Awards
Firmy mają pieniądze na rozwój, ale inwestują ostrożnie