• +48 502 21 31 22

Miliardy złotych strat w górnictwie. Trudna przyszłość kopalń w regionie

O 2,7% spadło w ubiegłym roku wydobycie węgla kamiennego w Polsce, a zatrudnienie w górnictwie zmniejszyło się o 3,6%.

Miliardy złotych strat w górnictwie. Trudna przyszłość kopalń w regionie

Polski sektor wydobycia węgla kamiennego boryka się z pogłębiającymi się trudnościami finansowymi, co ma bezpośrednie przełożenie na perspektywy gospodarcze Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego. Obszar ten, silnie związany z działalnością Jastrzębskiej Spółki Węglowej i zakładami Polskiej Grupy Górniczej, odczuwa skutki ogólnokrajowych trendów. Z najnowszych informacji zgromadzonych w „Bazie danych o kopalniach w Polsce” przez Fundację Instrat wynika, że branża notuje wyraźne spadki zarówno w poziomie wydobycia, jak i zatrudnienia. Zmierzch węgla w regionie Europy Środkowej podkreśla fakt, że w styczniu 2026 r. Czesi zamknęli swoją ostatnią kopalnię, czyniąc tym samym Polskę jedynym państwem w Unii Europejskiej, które kontynuuje wydobycie tego surowca. Sytuacja krajowych spółek jest jednak niezwykle trudna, co obrazuje łączny wynik operacyjny sektora (EBITDA) za miniony rok wynoszący 8,065 mld zł pod kreską.

Dla kopalń zlokalizowanych w Jastrzębiu-Zdroju, Rybniku czy Radlinie dane te oznaczają trwający, skomplikowany proces transformacji. Jastrzębska Spółka Węglowa, kluczowy pracodawca w regionie i największy europejski producent węgla koksującego, zakończyła ubiegły rok z ujemnym wynikiem na poziomie 3,9 mld zł. Spółka wdraża działania restrukturyzacyjne polegające m.in. na redukcji kosztów pracy w porozumieniu ze stroną społeczną i dezinwestycjach poprzez sprzedaż wybranych podmiotów zależnych. Z kolei Polska Grupa Górnicza – największa firma górnicza w UE – zarządzająca kopalniami w rejonie rybnickim odnotowała stratę rzędu 2 mld zł. PGG wprost komunikuje, że bez systemowego wsparcia w postaci państwowych dotacji nie byłaby w stanie utrzymać płynności finansowej. Grupa kontynuuje restrukturyzację polegającą na łączeniu i stopniowym wygaszaniu nierentownych ruchów górniczych, a odchodzące załogi korzystają z gwarantowanych przez państwo pakietów osłonowych.

Jedynymi podmiotami na krajowym rynku, które zdołały wypracować dodatni wynik operacyjny, były w ostatnim czasie Południowy Koncern Węglowy i Lubelski Węgiel Bogdanka. Sukces tej drugiej kopalni to jednak głównie efekt niezwykle korzystnych warunków geologicznych i stabilnego modelu zbytu opierającego się na jednym, głównym odbiorcy z grupy kapitałowej Enea.

Analitycy Fundacji Instrat przypominają o drastycznym pogorszeniu rentowności sektora w stosunku do 2022 r. Wówczas, na fali zawirowań po pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę, branża wygenerowała zysk netto rzędu 9,7 mld zł. Obecnie jednak ekonomia wydobycia drastycznie się pogorszyła, a średni koszt wyprodukowania jednej tony węgla poszybował z 708 do 897 zł. – Wydobycie węgla w Polsce się już nie opłaca. Musimy spojrzeć prawdzie w oczy – rynek zweryfikował przyszłość górnictwa. Za kilka lat nasze zapotrzebowanie na węgiel obsłużą 2-3 kopalnie. Ktokolwiek twierdzi inaczej, nie zaglądał w dane – podkreśla Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat.

Systematyczne zwijanie branży widać w statystykach operacyjnych opartych na sprawozdaniach spółek oraz danych instytucji państwowych, takich jak Wyższy Urząd Górniczy czy Polski Instytut Geologiczny. Krajowe wydobycie w 2025 r. skurczyło się o 2,7% w porównaniu z wcześniejszym rokiem, zatrzymując się na poziomie 42,8 mln ton. O 3,6% spadło także ogólne zatrudnienie w górnictwie, co wynika głównie z naturalnych procesów demograficznych, gdzie liczne odejścia na emeryturę nie są już rekompensowane przez nowe przyjęcia do pracy. Z raportu wyłania się jednak istotny, pozytywny skutek uboczny ograniczenia produkcji mający ogromne znaczenie dla ochrony klimatu. Zarejestrowano 21-procentowy spadek emisji metanu uwalnianego podczas prac podziemnych. Jest to o tyle ważne, że ten silny gaz cieplarniany ogrzewa atmosferę wielokrotnie mocniej niż dwutlenek węgla, a dotychczas to właśnie polskie kopalnie węgla kamiennego odpowiadały za wygenerowanie ponad jednej trzeciej jego całkowitej krajowej emisji.

Czytaj także: Od kominów i kopalń do zielonych przestrzeni. „Der Spiegel” o przemianie Śląska

fot. arch. red.
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka