W najbliższych dekadach niemal wszystkie polskie samorządy będą musiały zmierzyć się z poważnymi skutkami zmian demograficznych. Według prognoz przygotowanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego do 2060 r. liczba osób pracujących zmniejszy się w 95,4% gmin, a w skali całego kraju spadek może wynieść ok. 30%. Zdaniem autorów opracowania przełoży się to bezpośrednio na sytuację finansową jednostek samorządu terytorialnego, których dochody w dużej mierze zależą od aktywności zawodowej mieszkańców i wysokości ich wynagrodzeń.
Przywołane w raporcie prognozy Głównego Urzędu Statystycznego zakładają, że liczba ludności Polski spadnie do 30,9 mln osób do 2060 r. Jednocześnie znacząco wzrośnie udział seniorów – osoby w wieku 60 i 65 lat oraz starsze będą stanowiły 35,5% społeczeństwa wobec 23,8% obecnie. Dla porównania – na koniec pierwszego kwartału 2026 r. liczba mieszkańców Polski wynosiła 37,28 mln.
BGK zwraca uwagę, że zmiany demograficzne szczególnie dotkną najmniejsze samorządy. Do 2060 r. udział gmin liczących mniej niż 5 tys. mieszkańców ma wzrosnąć z 29,2% do 46,7%. Pojawić mają się również jednostki samorządowe liczące poniżej tysiąca mieszkańców.
W opracowaniu podkreślono, że część wydatków bieżących samorządów ma charakter stały i trudno ją szybko dostosować do malejącej liczby mieszkańców. Takie nieelastyczne wydatki stanowią średnio 23,8% kosztów bieżących. Największy wzrost obciążeń ma dotyczyć najmniejszych gmin, gdzie wydatki stałe w przeliczeniu na jednego mieszkańca mogą wzrosnąć średnio o 88,1% do 2060 r.
Jednocześnie prognozowany spadek liczby pracujących ma negatywnie odbić się na dochodach z podatku PIT – według szacunków BGK pogorszenie sytuacji dochodowej z tego tytułu może dotknąć 95,6% gmin. Najtrudniejsza sytuacja prognozowana jest dla ok. 1/4 samorządów, które już dziś są silnie obciążone stałymi wydatkami bieżącymi i jednocześnie mogą doświadczyć ponadprzeciętnego spadku wpływów podatkowych.
Raport wskazuje również na postępującą koncentrację ludności wokół największych miast. Do 2060 r. wzrosnąć ma udział mieszkańców żyjących w metropoliach liczących ponad 500 tys. osób (o 1,5 p.p.), a także udział wynagrodzeń przypadających na te osoby (o 2 p.p.). Jednocześnie rozwijać mają się tzw. gminy obwarzankowe otaczające duże miasta. Według prognoz w promieniu do 15 km od Warszawy liczba mieszkańców może wzrosnąć o ponad 10%, podczas gdy sama stolica zanotuje znacznie mniejszy przyrost ludności (0,7%).
fot. magnific.com
oprac. /kp/







