• +48 502 21 31 22

CPK zaprezentowała przebieg linii kolejowej. "W imię czego ludzie mają godzić się na wywłaszczenie?"

Wybrany wariant z przebiegiem na terenie Mikołowa wzdłuż istniejącej linii nr 140 Katowice – Rybnik wiąże się z koniecznością wyburzeń domów, co budzi sprzeciw lokalnej społeczności.

CPK zaprezentowała przebieg linii kolejowej. "W imię czego ludzie mają godzić się na wywłaszczenie?"

W Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach zaprezentowano wariant inwestorski planowanej linii kolejowej dużych prędkości Katowice – Ostrawa, który powstanie w ramach Centralnego Portu Komunikacyjnego. Inwestycja od początku budzi wiele kontrowersji związanych z procesem wywłaszczeń mieszkańców.

Protestujących, podobnie jak grupy parlamentarzystów i radnych – w tym gronie byli m.in. posłowie RP Gabriela Lenartowicz, Ewa Kołodziej i Tomasz Olichwer oraz radni Sejmiku Katarzyna Stachowicz i Grzegorz Wolnik – długo nie chciano wpuścić do Sali Marmurowej, gdzie odbywała się konferencja m.in. z udziałem pełnomocnika rządu ds. CPK Marcina Horały. Wejścia odmówiono także członkowi zarządu województwa śląskiego, Krzysztofowi Klimoszowi. Wejście było blokowane przez pracowników ochrony i policję.

– Jeśli jakikolwiek projekt, który ma finalnie zostać przekuty w inwestycję, stoi w kolizji z interesem społecznym, należy go zweryfikować. Tyle że ze stroną społeczną należy rozmawiać, a nie ludzi zwyczajnie zbywać. W praktyce mamy powrót do centralistycznej polityki, wizji państwa, które ma decydować za obywatela. Głos mieszkańców regionu musi wybrzmieć. Dlatego w ramach sejmiku województwa powstała komisja doraźna dotycząca CPK. Nie chcemy być biernym obserwatorem krzywdy, jaka ma spotkać ludzi. Dzisiejszy protest pokazuje, że problem jest ogromny, a frustracja mieszkańców, zresztą jak najbardziej uzasadniona, narasta – ocenia marszałek województwa Jakub Chełstowski, który skierował do wojewody śląskiego pismo w sprawie pilnego zwołania posiedzenia plenarnego Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego ws. CPK z udziałem ministra Horały.

– Budowa kolei dużych prędkości w ramach CPK od początku budzi kontrowersje i sprzeciw tysięcy mieszkańców, którym grozi wywłaszczenie. Aby rozwiązać problem, potrzebny jest dialog i wsłuchanie się w głos społeczny. Trudno jednak o merytoryczną dyskusję, gdy na konferencję z udziałem przedstawicieli rządu nie tylko nie zostaje wpuszczony członek zarządu województwa, ale utrudnia się to mieszkańcom obawiającym się o swoje domostwa w związku z realizacją tej inwestycji. Nikt nie pyta ich o zdanie, co stoi w kolizji z zasadami obowiązującymi w demokratycznym państwie. W mojej ocenie mamy do czynienia z ignorancją zamiast rozmowy i wspólnego szukania rozwiązań. Jestem mocno rozczarowany taką postawą – mówi Krzysztof Klimosz.

Podczas konferencji eksperci CPK wskazali wariant W72, który przewiduje budowę nowych stacji kolejowych m.in. w Żorach Północnych i Mszanie. Projekt miałby zapewnić włączenie do sieci kolejowej 90-tysięcznego Jastrzębia-Zdroju, czyli największego dziś miasta w Polsce bez dostępu do kolei. Wybrany wariant z przebiegiem na terenie Mikołowa wzdłuż istniejącej linii nr 140 Katowice – Rybnik wiąże się jednak z koniecznością wyburzeń domów, co budzi sprzeciw lokalnej społeczności. – Tzw. granatowa linia poprowadzona przez centrum Mikołowa zakłada wyburzenie 147 domów i 317 mieszkań. To samo jest w Orzeszu, Czerwionce-Leszczynach czy nawet w Katowicach. W imię czego ludzie mają godzić się na wywłaszczenie? – nie kryła oburzenia Ewa Chmielorz reprezentująca społeczny komitet mieszkańców.

Czytaj także: "Nie można budować pozornego dobra wszystkich kosztem drugiego człowieka". Spotkanie w sprawie CPK

fot. Patryk Pyrlik/UMWS
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka