CPK zaprezentowała przebieg linii kolejowej. "W imię czego ludzie mają godzić się na wywłaszczenie?"

Wybrany wariant z przebiegiem na terenie Mikołowa wzdłuż istniejącej linii nr 140 Katowice – Rybnik wiąże się z koniecznością wyburzeń domów, co budzi sprzeciw lokalnej społeczności.

CPK zaprezentowała przebieg linii kolejowej. "W imię czego ludzie mają godzić się na wywłaszczenie?"
Materiał opracowany przez

Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU

Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - więcej niż portal

W Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach zaprezentowano wariant inwestorski planowanej linii kolejowej dużych prędkości Katowice – Ostrawa, który powstanie w ramach Centralnego Portu Komunikacyjnego. Inwestycja od początku budzi wiele kontrowersji związanych z procesem wywłaszczeń mieszkańców.

Protestujących, podobnie jak grupy parlamentarzystów i radnych – w tym gronie byli m.in. posłowie RP Gabriela Lenartowicz, Ewa Kołodziej i Tomasz Olichwer oraz radni Sejmiku Katarzyna Stachowicz i Grzegorz Wolnik – długo nie chciano wpuścić do Sali Marmurowej, gdzie odbywała się konferencja m.in. z udziałem pełnomocnika rządu ds. CPK Marcina Horały. Wejścia odmówiono także członkowi zarządu województwa śląskiego, Krzysztofowi Klimoszowi. Wejście było blokowane przez pracowników ochrony i policję.

– Jeśli jakikolwiek projekt, który ma finalnie zostać przekuty w inwestycję, stoi w kolizji z interesem społecznym, należy go zweryfikować. Tyle że ze stroną społeczną należy rozmawiać, a nie ludzi zwyczajnie zbywać. W praktyce mamy powrót do centralistycznej polityki, wizji państwa, które ma decydować za obywatela. Głos mieszkańców regionu musi wybrzmieć. Dlatego w ramach sejmiku województwa powstała komisja doraźna dotycząca CPK. Nie chcemy być biernym obserwatorem krzywdy, jaka ma spotkać ludzi. Dzisiejszy protest pokazuje, że problem jest ogromny, a frustracja mieszkańców, zresztą jak najbardziej uzasadniona, narasta – ocenia marszałek województwa Jakub Chełstowski, który skierował do wojewody śląskiego pismo w sprawie pilnego zwołania posiedzenia plenarnego Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego ws. CPK z udziałem ministra Horały.

– Budowa kolei dużych prędkości w ramach CPK od początku budzi kontrowersje i sprzeciw tysięcy mieszkańców, którym grozi wywłaszczenie. Aby rozwiązać problem, potrzebny jest dialog i wsłuchanie się w głos społeczny. Trudno jednak o merytoryczną dyskusję, gdy na konferencję z udziałem przedstawicieli rządu nie tylko nie zostaje wpuszczony członek zarządu województwa, ale utrudnia się to mieszkańcom obawiającym się o swoje domostwa w związku z realizacją tej inwestycji. Nikt nie pyta ich o zdanie, co stoi w kolizji z zasadami obowiązującymi w demokratycznym państwie. W mojej ocenie mamy do czynienia z ignorancją zamiast rozmowy i wspólnego szukania rozwiązań. Jestem mocno rozczarowany taką postawą – mówi Krzysztof Klimosz.

Podczas konferencji eksperci CPK wskazali wariant W72, który przewiduje budowę nowych stacji kolejowych m.in. w Żorach Północnych i Mszanie. Projekt miałby zapewnić włączenie do sieci kolejowej 90-tysięcznego Jastrzębia-Zdroju, czyli największego dziś miasta w Polsce bez dostępu do kolei. Wybrany wariant z przebiegiem na terenie Mikołowa wzdłuż istniejącej linii nr 140 Katowice – Rybnik wiąże się jednak z koniecznością wyburzeń domów, co budzi sprzeciw lokalnej społeczności. – Tzw. granatowa linia poprowadzona przez centrum Mikołowa zakłada wyburzenie 147 domów i 317 mieszkań. To samo jest w Orzeszu, Czerwionce-Leszczynach czy nawet w Katowicach. W imię czego ludzie mają godzić się na wywłaszczenie? – nie kryła oburzenia Ewa Chmielorz reprezentująca społeczny komitet mieszkańców.

Czytaj także: "Nie można budować pozornego dobra wszystkich kosztem drugiego człowieka". Spotkanie w sprawie CPK

fot. Patryk Pyrlik/UMWS
oprac. /kp/

Autor:KP

Podobne artykuły