• +48 502 21 31 22

Upały coraz większym wyzwaniem dla miast. Galerie i biura jako miejsca ochłody

Według danych Eurostatu w 2023 r. urządzenia klimatyzacyjne posiadało ok. 20% polskich gospodarstw domowych.

Upały coraz większym wyzwaniem dla miast. Galerie i biura jako miejsca ochłody

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed kolejną falą upałów, która w najbliższych dniach obejmie znaczną część kraju. W piątek w Raciborzu, Rybniku czy Wodzisławiu Śląskim temperatura ma przekroczyć 30°C, a mieszkańcy znów będą szukać sposobów na bezpieczne i komfortowe przetrwanie najgorętszych godzin dnia. Choć naturalnym wyborem wydaje się pozostanie w domu, w wielu przypadkach mieszkania bez klimatyzacji nie zapewniają odpowiednich warunków. Coraz większą rolę w czasie upałów zaczynają więc odgrywać przestrzenie publiczne i komercyjne, w których można znaleźć ochłodę.

W budynkach mieszkalnych, szczególnie w starszych blokach, temperatura podczas długotrwałych upałów może szybko przekroczyć 30°C. Nagrzane w ciągu dnia ściany i stropy długo oddają zgromadzone ciepło, przez co mieszkania pozostają gorące również wieczorem i w nocy. Problem dotyczy dużej części gospodarstw domowych, ponieważ dostęp do klimatyzacji w Polsce nadal jest ograniczony – według danych Eurostatu w 2023 r. urządzenia klimatyzacyjne posiadało ok. 20% polskich gospodarstw domowych. Z kolei w dużych obiektach komercyjnych, takich jak galerie handlowe czy nowoczesne biurowce, klimatyzacja jest standardem i występuje w 90% z nich.

Z tego powodu coraz częściej zwraca się uwagę na rolę ogólnodostępnych miejsc, które mogą pełnić funkcję tymczasowych schronień przed wysoką temperaturą. W czasie ostatnich fal upałów IMGW w swoich komunikatach wskazywał, że osoby szczególnie narażone na skutki przegrzania, w tym seniorzy, powinny korzystać z ewentualnych stref chłodzenia, a także z klimatyzowanych przestrzeni publicznych, takich jak centra handlowe.

Eksperci wskazują, że tego typu rozwiązania od lat funkcjonują w wielu europejskich miastach. – Rekomendacja IMGW pokazuje, że podczas ekstremalnych temperatur centra handlowe mogą pełnić dodatkową funkcję jako łatwo dostępne przestrzenie, pozwalające ograniczyć ryzyko przegrzania organizmu u grup najbardziej narażonych na skutki upałów. Podobne rozwiązania od lat sprawdzają się w Europie Południowej. Podczas fal gorąca władze Barcelony czy Paryża oficjalnie włączają infrastrukturę komercyjną oraz biblioteki do miejskich planów zarządzania kryzysowego jako tzw. cooling centers – tłumaczy Piotr Zwoliński, General Services Manager w Sodexo Polska.

Nowoczesne galerie handlowe i duże obiekty usługowe są projektowane w taki sposób, aby utrzymywać stabilne warunki wewnątrz budynków niezależnie od pogody. W czasie, gdy na zewnątrz temperatura przekracza 35°C, wewnątrz takich obiektów może panować ok. 21–24°C przy zachowaniu wilgotności powietrza na poziomie 40–60%. Systemy wentylacji i klimatyzacji są przygotowane do pracy przy dużym obciążeniu, co pozwala utrzymać komfort zarówno klientów, jak i pracowników.

Podobną funkcję mogą pełnić nowoczesne biurowce, zwłaszcza obiekty spełniające wymagania ekologicznych certyfikatów, takich jak BREEAM czy LEED. Budynki te wyposażone są w rozwiązania pozwalające kontrolować temperaturę i jakość powietrza nawet przy intensywnym nasłonecznieniu. Podczas upałów coraz częściej obserwuje się zmianę zachowań pracowników, którzy wybierają pracę w klimatyzowanych biurach zamiast przebywania w nagrzanych mieszkaniach. Zapewnienie odpowiednich warunków pracy jest również obowiązkiem pracodawców wynikającym z przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy.

Eksperci podkreślają jednak, że klimatyzowane budynki nie rozwiązują całego problemu związanego z rosnącymi temperaturami w miastach. Coraz większym wyzwaniem staje się zjawisko miejskiej wyspy ciepła, które powoduje, że silnie zabudowane obszary nagrzewają się szybciej i wolniej tracą ciepło. Betonowe place, asfaltowe powierzchnie i ograniczona ilość zieleni sprawiają, że miasta magazynują energię słoneczną w ciągu dnia, a następnie oddają ją nocą, utrudniając naturalne schładzanie przestrzeni.

Dlatego coraz większe znaczenie zyskują rozwiązania związane z błękitno-zieloną infrastrukturą. – Coraz częściej projektuje się zielone dachy czy żywe fasady, ale decydujące znaczenie ma odpowiednie zagospodarowanie terenu wokół samych inwestycji – tworzenie ogrodów deszczowych, sadzenie drzew i krzewów oraz zakładanie stref zielonej retencji zasilanych odzyskaną szarą wodą. Roślinność na poziomie gruntu, dzięki procesowi ewapotranspiracji, czyli parowania, działa jak naturalny czynnik chłodzący, wydatnie obniżając temperaturę w bezpośrednim sąsiedztwie kompleksów biurowych. W ten sposób nowoczesne obiekty komercyjne nie tylko zachowują pełną efektywność energetyczną, ale stają się punktami stabilizującymi bilans cieplny w swojej okolicy i odciążają całą tkankę miejską – podsumowuje Piotr Zwoliński.

fot. magnific.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka