• +48 502 21 31 22

Ceny w sklepach stabilizują się. Geopolityka na razie nie podbiła kosztów

Tempo wzrostu cen w sklepach detalicznych kolejny miesiąc z rzędu maleje. W czerwcu codzienne zakupy były średnio o 2,7% droższe niż rok wcześniej.

Ceny w sklepach stabilizują się. Geopolityka na razie nie podbiła kosztów

Ceny codziennych zakupów w Polsce nadal rosną, jednak tempo podwyżek wyraźnie słabnie. Z najnowszego raportu „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych” przygotowanego przez UCE Research i Uniwersytet WSB Merito wynika, że w czerwcu produkty z 17 najczęściej kupowanych kategorii były średnio o 2,7% droższe niż przed rokiem. To mniej niż w maju, gdy wzrost wyniósł 3,4%, oraz w kwietniu, kiedy sięgał 3,7%.

Badanie objęło zarówno ceny regularne, jak i promocyjne produktów spożywczych, napojów, chemii gospodarczej i środków higieny osobistej. Dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito podkreśla, że obserwowane od kilku miesięcy wyhamowanie wzrostu cen jest zbliżone do zmian ogólnego wskaźnika inflacji. – Warto tylko zwrócić uwagę na różnicę między obiema wielkościami. Wskaźnik cen w sklepach detalicznych w czerwcu 2026 r. był wyższy o 0,2 p.p. od GUS-owskiego szybkiego odczytu inflacji. Jednak nawet ta rozbieżność się redukuje. Jeszcze kilka miesięcy temu różnica wynosiła ponad 1 p.p. – tłumaczy ekspert.

Dr Agnieszka Łopatka z Uniwersytetu WSB Merito zaznacza z kolei, że oba wskaźniki obejmują różne grupy produktów i usług. Raport dotyczący cen detalicznych koncentruje się na artykułach szybkozbywalnych, natomiast inflacja CPI uwzględnia również koszty paliw, energii, transportu, odzieży czy usług. W czerwcu to właśnie spadki cen w części tych kategorii, zwłaszcza paliw (o 7,4% w ujęciu miesięcznym), wpłynęły na obniżenie ogólnego wskaźnika inflacji. – W segmencie żywności działały silne czynniki dezinflacyjne, tj. kilkunastoprocentowe spadki cen skupu produktów rolnych. Żywność przestała być głównym źródłem wzrostu cen. Większego znaczenia nabrały kategorie, których ceny zależą od kosztów pracy, regulacji, podatków czy kosztów usług. Można więc powiedzieć, że presja inflacyjna zmieniła swój charakter – z typowo spożywczej na kosztowo-regulacyjno-usługową – wskazuje ekspertka.

Jeszcze wyraźniej spowolnił wzrost cen żywności. W czerwcu była ona średnio o 1,9% droższa niż rok wcześniej. Dla porównania – w maju wzrost wynosił 2,4%, a w kwietniu 3,3%. Oznacza to, że ceny produktów spożywczych rosły wolniej niż średnia dla wszystkich analizowanych kategorii.

Zdaniem dr Agnieszki Łopatki wpływ na tę sytuację miały przede wszystkim niższe ceny surowców rolnych, które ograniczyły koszty produkcji żywności. Dodatkowo sezon pojawienia się krajowych warzyw i owoców zwiększył podaż na rynku, co zmniejszyło presję na wzrost cen. Istotnym czynnikiem pozostaje także silna konkurencja między sieciami handlowymi. – Na rynku wciąż trwa otwarta wojna cenowa dyskontów, a podstawowe artykuły spożywcze, takie jak mąka, olej rzepakowy, masło, mleko czy mięso, są wykorzystywane w walce wizerunkowej o klienta. Coraz większa liczba promocji obniża średni poziom cen płaconych przez konsumentów. Jednocześnie przedstawiciele branży przetwórczej zwracają uwagę, że część cen promocyjnych nie odzwierciedla rzeczywistych kosztów surowców, produkcji, logistyki i energii. To pokazuje, jak silna jest obecnie presja konkurencyjna w handlu detalicznym. Istotnym czynnikiem jest także tzw. sezonowość – wyjaśnia.

Analitycy podkreślają również, że w ostatnich miesiącach pojawiały się czynniki mogące sprzyjać wzrostowi cen, takie jak napięcia geopolityczne czy zmiany na rynkach surowców. Jak dotąd ich wpływ na ceny detaliczne okazał się jednak mniejszy od oczekiwań. Wśród powodów wymieniany jest m.in. silny kurs złotego, który ograniczał koszty importu energii, surowców oraz części produktów spożywczych.

Eksperci zaznaczają jednocześnie, że skutki zmian na światowych rynkach zwykle z opóźnieniem przenoszą się na ceny w sklepach. – Dlatego czerwcowy odczyt odzwierciedla przede wszystkim korzystne warunki kosztowe z wiosny, a nie okres największych napięć geopolitycznych – podsumowuje dr Agnieszka Łopatka.

fot. magnific.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka