• +48 502 21 31 22

Biznes mówi "nie" budowie linii kolejowej na węźle autostradowym Gorzyce

Projekt: Gospodarka

Realizacja niektórych wariantów przebiegu linii kolejowej nr 170 oznaczać będzie paraliż ruchu na pograniczu Łazisk i Gorzyczek, co wiązać się będzie z utratą dostępu do zjazdu na autostradę A1, a w konsekwencji wycofaniem się inwestorów, zamknięciem działających biznesów i likwidacją miejsc pracy.

Biznes mówi "nie" budowie linii kolejowej na węźle autostradowym Gorzyce

W ramach Centralnego Portu Komunikacyjnego powstanie w Polsce 1789 km nowych linii kolejowych, w tym ok. 75 km między Katowicami i granicą z Czechami, jej przedłużenie po stronie czeskiej do Ostrawy oraz odcinek Jastrzębie-Zdrój – Wodzisław Śląski wraz z odgałęzieniem do planowanej stacji Jastrzębie-Zdrój Centrum i w kierunku Rybnika. Przed samorządami analiza projektu linii kolejowej nr 170, który otrzymały od firmy Egis Poland działającej na zlecenie CPK.

Dwie z koncepcji zakładają przeprowadzenie linii od granicy w Czechach na wysokości Gorzyczek. Wówczas przejdą one przez węzeł autostradowy Gorzyce, przy którym funkcjonują różne firmy. Zaniepokojeni przedsiębiorcy wystosowali pismo do prezesa CPK i senator Ewy Gawędy, w którym przedstawili swoją argumentację przeciw proponowanym wariantom nr 61 (czerwony) i 63 (ciemnozielony). Wskazują, że ich realizacja oznaczałby przejście przez tereny, na których działają autostradowa stacja paliw Uniwar wraz z oddziałem PZMOT pośredniczącym m.in. w sprzedaży winiet na zagraniczne autostrady. Budowana jest też tam nowoczesna stacja LN/CNG. Obok stacji działa z kolei restauracja McDonald's obsługująca głównie podróżujących autostradą.

Ponadto przecięcie linią kolejową węzła autostradowego Gorzyce oznaczałoby ogromne utrudnienia komunikacyjne, co byłoby fatalną wiadomością dla inwestorów, którzy zdecydowali się inwestować w pobliskich Gorzyczkach. W piśmie przedsiębiorcy wskazują, że realizacja któregoś z dwóch wspomnianych wariantów oznaczać będzie, że uniemożliwiony zostanie dojazd węzłem Gorzyce do istniejących, realizowanych i planowanych inwestycji: stacji Moya i Eurowag w Gorzyczkach, budowanego przez Panattoni w Gorzyczkach magazynu logistycznego oraz planowanego parku logistycznego 7R Park Gorzyce. Wszystkie te inwestycje, jak podkreślają, powstały lub powstają dzięki autostradzie i węzłowi autostrady, które ożywiły gospodarczo okoliczne tereny. A to przyczynia się do powstawania nowych miejsc pracy. Przedsiębiorcy przewidują, że tylko magazyn logistyczny, który Panattoni obecnie buduje dla amerykańskiego giganta z branży e-commerce, firmy Amazon, ma dać nawet do 6 tys. miejsc pracy.

Realizacja tych wariantów oznaczać będzie więc paraliż ruchu na pograniczu Łazisk i Gorzyczek, co wiązać się będzie z utratą dostępu do zjazdu na autostradę A1, a w konsekwencji wycofaniem się inwestorów, zamknięciem działających biznesów i likwidacją miejsc pracy. Do tego dojdzie konieczność wywłaszczenia dotychczasowych właścicieli, co oznaczać będzie wypłatę odszkodowań.

17 stycznia w biurze Ewy Gawędy odbyło się spotkanie w tej sprawie. Oprócz przedstawicieli biznesu, m.in. firmy Uniwar, Anwim, 7R i Capek, obecni byli również włodarze najbardziej zaniepokojonych tymi wariantami gmin: Mariusz Adamczyk - wójt gminy Godów i Daniel Jakubczyk - wójt gminy Gorzyce. Obecny był też przedstawiciel Polskiego Związku Motorowego.

- Spółka CPK przedstawiła do konsultacji kilka wariantów przebiegu linii z Ostrawy do Katowic. Dwa z nich są nie do zaakceptowania przez przedsiębiorców. Rozumiem ich argumenty, dlatego zamierzam ich wspierać, tym bardziej, że ich stanowisko jest tożsame ze stanowiskiem włodarzy gmin Godów i Gorzyce, którzy również wyrazili swój sprzeciw wobec proponowanych wariantów 61 i 63 oraz 63a - podkreśla senator. Jak dodaje, oznacza to, że realnie w grze pozostać powinny te warianty, które zakładają przejście linii kolejowej przez granicę państwa między Łaziskami a Godowem. - To jednak musi zostać jeszcze uzgodnione również z Czechami, bo nasza linia kolejowa musi się połączyć z linią kolejową po czeskiej stronie - przypomina Ewa Gawęda.

fot. Biuro senatorskie Ewy Gawędy
oprac. /kp/

Podobe artykuły

Wyszukiwarka