Gliwice: po kopalni Sośnica zostanie nowa baza dla pociągów regionalnych i dalekobieżnych
Na terenie szybu Bojków w Gliwicach kończy się epoka związana z wydobyciem, a zaczyna kolejowy projekt wart setki milionów złotych. W nowym obiekcie pracę mogą znaleźć także osoby odchodzące z KWK Sośnica.

.png)
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - więcej niż portal
Za kilka lat w Bojkowie zamiast sprzętu górniczego będą stały składy pasażerskie
Koleje Śląskie planują uruchomić w Gliwicach centrum serwisowe, które powstanie na kupionym od Polskiej Grupy Górniczej terenie szybu Bojków kopalni węgla kamiennego „Sośnica”. Spółka zakłada, że obiekt zacznie działać pod koniec 2028 r., czyli wtedy, gdy z tą lokalizacją ma pożegnać się kopalnia.
Prezes Kolei Śląskich Krzysztof Klimosz podkreśla, że ma to być pierwszy w Polsce przypadek, w którym w momencie wygaszania zakładu pracownicy zatrudnieni na miejscu dostaną szansę na nowe zajęcie bez opuszczania terenu zakładu. Część górników już teraz przechodzi do pracy przy kolei.
Jedna osoba od czerwca pracuje jako mechanik w bazie serwisowej w Katowicach, a kolejnych sześciu jest w trakcie szkolenia.
Obiekt przystosowany do każdego typu taboru
Planowana baza ma być największa i najbardziej nowoczesna w południowej Polsce. W hali o powierzchni 9,5 tys. m kw. będzie można obsługiwać każdy pociąg jeżdżący po Polsce, również Pendolino. W środku znajdą się między innymi tokarka podtorowa, system podnośników, urządzenia skanujące składy oraz duża myjka przejezdna.
Zaplanowano łącznie 6 torów: 4 o długości 200 m i 2 o długości 180 m. Koleje Śląskie chcą, by nowy obiekt nie służył wyłącznie ich własnym pojazdom, ale był także wykorzystywany komercyjnie przez innych przewoźników.
Spółka ma już wstępne listy i porozumienia dotyczące takiej współpracy, a także list intencyjny z PKP Intercity. Rozmowy toczą się również z Alstomem, który ma dostarczyć dla Intercity kilkadziesiąt pociągów.
Finansowanie i przetarg na finiszu
Całe przedsięwzięcie ma kosztować 191 mln zł. Do tego dochodzi 17,5 mln zł za grunt, zgodnie z umową z marca 2026 r. z Polską Grupą Górniczą. W tej kwocie 74,4 mln zł stanowi dofinansowanie z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.
Jak mówi Krzysztof Klimosz, to pierwsze duże przedsięwzięcie w województwie śląskim finansowane z tego źródła. Pieniądze mają pomóc nie tylko w postawieniu hali, ale też w uporządkowaniu rynku pracy po zmianach w górnictwie.
Inwestycja jest przygotowywana w formule „Projektuj i buduj”. Koleje Śląskie dysponują już programem funkcjonalno-użytkowym i prowadzą przetarg na wykonawcę. W przyszłym tygodniu ma zostać otwartych oferta.
Szkolenia dla odchodzących z kopalni
Jednym z ważnych elementów projektu jest przekwalifikowanie pracowników KWK Sośnica. Koleje Śląskie zawarły w tej sprawie umowę z Synercom, spółką córką Polskiej Grupy Górniczej, która prowadzi szkolenia. Górnicy korzystający z programu dobrowolnych odejść mogą zdobyć nowe kwalifikacje i po zakończeniu przygotowania liczyć na zatrudnienie.
Oferta obejmuje kilka ścieżek zawodowych: mechanika taboru, elektromechanika, maszynistę, konduktora oraz pracownika administracji. Największe zainteresowanie budzą dziś mechanik taboru i elektromechanik, ale chęć pracy zgłaszają też osoby zainteresowane innymi stanowiskami.
Według spółki w ciągu 2 lat w Gliwicach potrzeba około 150 osób. Jeśli powstaną spółki zależne, które będą podnajmować halę i prowadzić własną działalność, do końca tej dekady zatrudnienie może tam znaleźć kolejne około 150 osób.
Tor do nowej bazy i kolejne plany na przyszłość
W ramach inwestycji przewidziano również modernizację linii kolejowej nr 200 na odcinku Gliwice Sośnica-kopalnia Sośnica, aby zapewnić obsługę nowego zaplecza.
Województwo śląskie kupuje coraz więcej pociągów, więc rośnie też potrzeba ich serwisowania. Jeśli Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Śląskiego uda się rozstrzygnąć przetarg na dostawę następnych 32 pociągów, Koleje Śląskie planują przy nowej hali zbudować jeszcze drugą bazę odstawczą, bo zaplecze w Katowicach nie pomieści już wszystkich pojazdów.
Na razie wszystko wskazuje na to, że w Bojkowie powstanie miejsce, w którym odchodzące górnictwo spotka się z rozwijającą się koleją regionalną.
Źródło: Portal Samorządowy




