Niedobór snu pracowników kosztuje firmy miliardy złotych

Co trzeci młody Polak śpi mniej niż sześć godzin na dobę. Tymczasem niedobór snu może obniżać koncentrację, wydajność i zdolność podejmowania decyzji.

Niedobór snu pracowników kosztuje firmy miliardy złotych

Niedobór snu wśród osób w wieku 18–35 lat może kosztować polskich pracodawców ok. 8,73 mld zł rocznie – wynika z raportu UCE Research i platformy ePsycholodzy.pl. Autorzy analizy szacują, że niedosypianie młodych pracowników może także odpowiadać za 17,45 mln utraconych dni roboczych. Problem przekłada się na niższą efektywność osób, które mimo zmęczenia przychodzą do pracy.

Twórcy raportu zwracają uwagę, że deficyt snu wśród Polaków między 18. a 35. rokiem życia to nie tylko problem medyczny, ale także poważne wyzwanie dla gospodarki. Wynika to z faktu, że młodzi dorośli stanowią fundament rynku pracy, szczególnie w nowoczesnych sektorach usług, technologii i gospodarki opartej na wiedzy. Chroniczne zmęczenie tej grupy prowadzi do spadku wydajności, częstszych pomyłek, rosnącej absencji i zjawiska prezenteizmu polegającego na nieefektywnej obecności w pracy pomimo osłabienia organizmu. Przemęczenie drastycznie obniża również zdolność przyswajania wiedzy, kreatywność i trafność podejmowanych decyzji, co w konsekwencji stanowi barierę dla rozwoju i innowacyjności wielu przedsiębiorstw.

Na potrzeby wyliczeń autorzy raportu przyjęli, że jeden utracony dzień pracy oznacza dla pracodawcy koszt 500 zł. Z analizy wynika, że większą część szacowanych kosztów generują mężczyźni. W ich przypadku jest to ok. 4,71 mld zł rocznie, podczas gdy w przypadku kobiet – ok. 4,02 mld zł. Jednocześnie to Polki częściej deklarują bardzo krótki sen. W badaniu 35,6% pań w wieku 18–35 lat wskazało, że śpi średnio mniej niż sześć godzin na dobę. Wśród panów było to 29,9%. Kolejne 27,5% kobiet i 32,3% mężczyzn deklarowało sześć do siedmiu godzin snu.

W grupie osób w wieku 18–25 lat pracuje ok. 1,45 mln osób. Według przedstawionych szacunków niedobór snu odpowiada w tej grupie za ok. 2,39 mln utraconych dni roboczych w przypadku mężczyzn, co przekłada się na 1,20 mld zł kosztów. Wśród kobiet oszacowano ok. 2,05 mln utraconych dni, a związane z nimi koszty na 1,02 mld zł. Jeszcze większa skala problemu dotyczy osób w wieku 26–35 lat. W tej grupie pracuje ok. 4,25 mln osób, w tym 2,35 mln mężczyzn i 1,9 mln kobiet. Niedobór snu wśród mężczyzn może przekładać się na 7,02 mln utraconych dni roboczych rocznie, co oznacza koszt ok. 3,51 mld zł. W przypadku kobiet jest to 5,99 mln dni i ok. 3 mld zł.

– Choć z danych ankietowych wynika, że to młode kobiety częściej sypiają skrajnie krótko, z perspektywy pracodawców znacznie wyższe koszty finansowe generują mężczyźni. W populacji 18–35 lat to oni są częściej aktywni zawodowo, łącznie pracuje ich ok. 3,15 mln wobec 2,55 mln pracujących kobiet. To sprawia, że panowie – ze względu na większą reprezentację na rynku pracy – powodują większe straty dla pracodawców z powodu wyższej liczby dni na zwolnieniach lekarskich i obniżonej efektywności – tłumaczy Michał Pajdak, wykładowca akademicki, współautor raportu z platformy ePsycholodzy.pl.

Problem nie ogranicza się jednak do zwolnień lekarskich i nieobecności w pracy. – Opierając się na analizie międzynarodowych dowodów naukowych zgromadzonych w raporcie RAND, można z pełnym przekonaniem stwierdzić, że chroniczne niedosypianie w znacznie większym stopniu generuje tzw. prezenteizm niż fizyczną absencję chorobową. Z kolei inne analizy, np. Kesslera z 2012 r., bezpośrednio powiązały bezsenność ze zjawiskiem prezenteizmu. Szacuje się, że prowadzi on do spadku wydajności odpowiadającego utracie aż 11,3 dnia pracy pracownika w ujęciu rocznym lub 7,8 dnia po uwzględnieniu chorób współistniejących – zwraca uwagę Michał Pajdak.

Jak dodaje, pracownik dotknięty prezenteizmem figuruje na liście obecności i pobiera pełne wynagrodzenie, jednak z powodu zmęczenia funkcjonuje zupełnie suboptymalnie, generując ogromne straty wewnętrzne. – Niedobór snu w istotny sposób zwiększa ryzyko błędów zawodowych i wypadków przy pracy. Szczególnie dotyczy to branż wymagających wysokiego poziomu koncentracji, szybkiego przetwarzania informacji i podejmowania trafnych decyzji. Już jedna noc z ograniczoną ilością snu może pogorszyć uwagę, pamięć roboczą, czas reakcji i zdolność oceny ryzyka. Jeśli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, dochodzi również do spadku motywacji, większej impulsywności oraz trudności z utrzymaniem skupienia podczas wykonywania rutynowych zadań – wymienia ekspert.

W branży IT skutki zmęczenia mogą oznaczać m.in. więcej błędów w kodzie i problemy z rozwiązywaniem złożonych zadań. W przemyśle i produkcji zmęczenie może zwiększać ryzyko nieprawidłowej obsługi maszyn i pomijania procedur bezpieczeństwa. W transporcie obniżona koncentracja i wydłużony czas reakcji zwiększają natomiast ryzyko wypadków. W usługach niedobór snu może prowadzić do większej liczby pomyłek i obniżenia jakości obsługi. – Z ekonomicznego punktu widzenia sen można więc traktować jako element kapitału ludzkiego. Inwestowanie w edukację dotyczącą higieny snu, ograniczanie przeciążenia pracowników czy promowanie zdrowych nawyków może przynosić wymierne korzyści nie tylko dla zdrowia społeczeństwa, ale także dla konkurencyjności i wzrostu gospodarczego – podsumowuje Michał Pajdak.

fot. magnific.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły