• +48 502 21 31 22

Miasta „gąbki” mają chronić przed upałami, suszą i podtopieniami

Uszczelnione powierzchnie sprawiają, że deszczówka szybko odpływa, zamiast zasilać glebę. Jednocześnie beton i asfalt zwiększają nagrzewanie miast.

Miasta „gąbki” mają chronić przed upałami, suszą i podtopieniami

Miasta powinny być projektowane tak, aby lepiej radziły sobie ze skutkami zmian klimatu, a zdaniem ekspertów jednym z kluczowych rozwiązań jest rozwój tzw. miast gąbek, które wykorzystują zieleń i naturalne procesy do ograniczania przegrzewania oraz zatrzymywania wody.

Prof. Marta Szulkin z Uniwersytetu Warszawskiego zwraca uwagę, że miasta nie tylko odczuwają skutki zmian klimatu, ale w wielu przypadkach dodatkowo je wzmacniają. – Beton, asfalt i niedobór zieleni sprawiają, że miasto nagrzewa się jeszcze bardziej niż otoczenie. Jednocześnie tak uszczelnione powierzchnie powodują, że woda, zamiast wsiąkać w ziemię, szybko z miasta odpływa – tłumaczy.

Jednym z efektów jest zjawisko miejskiej wyspy ciepła, czyli sytuacja, w której temperatura w mieście jest wyższa niż na terenach znajdujących się poza jego granicami. W Polsce różnice mogą w skrajnych przypadkach przekraczać 10°C. Problem jest duży, ponieważ w miastach mieszka ok. 60% mieszkańców Polski. Ekstremalne temperatury wpływają również na zwierzęta. – Tego lata obserwowaliśmy młode ptaki opuszczające przegrzane miejsca lęgowe, żeby unikać śmierci z przygrzania – podkreśla prof. Marta Szulkin.

Ekspertka podkreśla, że odpowiednio funkcjonujący ekosystem miejski może jednocześnie ograniczać skutki upałów i pomagać w zatrzymywaniu wody. Problemem jest m.in. intensywne koszenie, które odsłania glebę, zwiększa jej nagrzewanie i przyspiesza parowanie. Podobny efekt mają asfaltowe i betonowe powierzchnie, przez które deszczówka – zamiast zasilać glebę – szybko odpływa. W efekcie miasta tracą wodę w czasie, gdy jej nadmiar pojawia się podczas gwałtownych opadów, a później brakuje jej podczas suszy i upałów. – Dlatego potrzebujemy miasta "gąbki", miast, które współpracują z przyrodą, zamiast osłabiać jej naturalne procesy – przekonuje.

Według prof. Szulkin potrzebna jest krajowa strategia ograniczania przegrzewania miast i budynków oparta przede wszystkim na wykorzystaniu przyrody i wody. – Przyroda w mieście nie jest tylko dekoracją. Jest to przede wszystkim żywy system, który pomaga chronić nas przed upałem, suszą i podtopieniami – wskazuje.

Dr hab. Iwona Wagner, prof. Uniwersytetu Łódzkiego, przedstawia z kolei rekomendacje ekspertów dotyczące bezpieczeństwa środowiskowego. Jedną z nich jest uznanie ekosystemów za element infrastruktury krytycznej. – W praktyce oznacza to inwentaryzację i ochronę planistyczną, zaprzestanie działań osłabiających przyrodę oraz wieloletnie finansowanie funkcji ekosystemowych, tak jak dziś finansujemy utrzymanie dróg czy sieci energetycznych. Przyroda to dzisiaj też nasza podstawowa infrastruktura, która będzie determinowała warunki naszego życia w następnych latach – podkreśla.

Ekspertka wskazuje również na konieczność zmiany sposobu zarządzania wodą. – Mamy na ten proces bezpośredni wpływ poprzez decyzje inwestycyjne, gospodarcze, ale również planistyczne. Musimy zintegrować zarządzanie wodą z planowaniem przestrzennym. Dziś to dwa osobne królestwa, ale decydują o tym samym: ile wody zostaje w krajobrazie do naszego użytku, a ile odpływa do morza. Potrzebujemy dobrego monitoringu, międzyresortowych sprawozdań z zasobów wodnych w Sejmie przynajmniej raz do roku – zaznacza.

Wśród rekomendacji znalazły się również działania dotyczące lasów. Zdaniem prof. Iwony Wagner powinno się wyraźniej różnicować ich funkcje, uwzględniając lasy społeczne, gospodarcze i ekologiczne. W przypadku szczególnie cennych ekosystemów, takich jak lasy torfowiskowe, tereny zalewowe czy lasy górskie i podgórskie, konieczne ma być ograniczenie lub rezygnacja z gospodarki nastawionej na produkcję.

Eksperci zwracają także uwagę na konieczność lepszego przygotowania miast na ekstremalne zjawiska pogodowe. Powinny być systematycznie aktualizowane mapy zagrożeń termicznych i powodziowych, a obszary szczególnie ważne dla bezpieczeństwa mieszkańców należy obejmować ochroną przed niekontrolowaną zabudową. – Potrzebujemy też dokładnie wiedzieć, gdzie są nasze strefy generujące bezpieczeństwo. One powinny być objęte bezwzględną ochroną. Musimy znać naszą mapę ryzyka. Powinniśmy ograniczać tam nową zabudowę lub chronić tę, która już na tych terenach istnieje. W procesie planowania niezmiernie ważne jest wsparcie gmin. To one budują naszą odporność klimatyczną na najniższym poziomie. W tym zakresie potrzebujemy zarówno wsparcia finansowego i eksperckiego – podsumowuje prof. Iwony Wagner.

Czytaj także: Czy Śląsk znów czekają wielkie ulewy? Jest czynnik, który niepokoi synoptyków

fot. magnific.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka