Tegoroczni maturzyści poznali już wyniki egzaminu dojrzałości i stają przed decyzją dotyczącą dalszej edukacji lub rozpoczęcia kariery zawodowej. Z danych Centralnej Komisji Egzaminacyjnej wynika, że maturę zdało 81,1% absolwentów. Kolejne 12,3% ma jeszcze szansę uzyskać świadectwo dojrzałości po egzaminach poprawkowych w sierpniu, natomiast 6,6% nie będzie mogło przystąpić do poprawki, ponieważ nie zdało więcej niż jednego przedmiotu.
Wyniki egzaminów różnią się w zależności od rodzaju szkoły. W liceach ogólnokształcących maturę zdało 85,9% uczniów, w technikach 71,3%, natomiast w szkołach branżowych II stopnia świadectwo dojrzałości uzyskało 15,4% zdających. W tej ostatniej grupie 28,4% absolwentów będzie mogło poprawić wynik podczas sierpniowej sesji.
Choć dla wielu młodych ludzi naturalnym krokiem po maturze są studia, nie wszyscy wybierają tę ścieżkę. Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że brak wyższego wykształcenia nie przekreśla możliwości znalezienia zatrudnienia. W pierwszym kwartale 2026 r. w Polsce pracowało 9,706 mln osób bez dyplomu uczelni wyższej, co stanowiło 56% wszystkich zatrudnionych. Spośród 17,238 mln aktywnych zawodowo 7,532 mln osób posiadało wykształcenie wyższe, a pozostałą część stanowili pracownicy z wykształceniem średnim, zawodowym, branżowym, policealnym lub podstawowym.
Statystyki dotyczące szkolnictwa wyższego pokazują jednocześnie, że studia nadal cieszą się dużym zainteresowaniem. Pod koniec 2025 r. na polskich uczelniach studiowało ponad 1,32 mln osób, a w roku akademickim 2024/2025 dyplom ukończenia studiów uzyskało 306,6 tys. absolwentów. – Studia nadal mają ogromną wartość i w wielu profesjach są konieczne. Dają solidne podstawy merytoryczne i rozwijają kompetencje, których trudno nauczyć się wyłącznie w praktyce. Nie można jednak zakładać, że sam dyplom gwarantuje dziś dobrą pracę albo wysokie zarobki. Rynek zmienia się szybciej niż programy nauczania, dlatego coraz większego znaczenia nabierają gotowość do ciągłego uczenia się, zdobywanie nowych umiejętności i praktyczne doświadczenie. Ostatecznie to właśnie kompetencje, zaangażowanie i umiejętność dostosowania się do zmian coraz częściej decydują o sukcesie zawodowym – niezależnie od tego, czy ktoś ukończył studia, czy rozwijał się inną ścieżką – tłumaczy Anna Pietraszko, Dyrektor Projektów Consultingowych, HR i Szkoleniowych w Grupie Progres.
Z badania Grupy Progres wynika, że dla pracodawców najważniejszymi kryteriami przy zatrudnianiu kandydatów są doświadczenie zawodowe – wskazało tak 78% respondentów – oraz kwalifikacje, które wymieniło 77% badanych. Istotne pozostają również kompetencje miękkie, na które zwraca uwagę 60% pracodawców, a kompetencje twarde wymieniło 47% ankietowanych. Sam poziom wykształcenia za jeden z najważniejszych czynników uznaje jedynie 20% firm.
Pracodawcy coraz częściej inwestują także w rozwój osób już zatrudnionych. Badanie Grupy Progres wskazuje, że 56% firm oferuje pracownikom kursy i szkolenia, 27% umożliwia podnoszenie kwalifikacji zawodowych, a 23% finansuje udział w konferencjach i wydarzeniach branżowych. Część przedsiębiorstw wspiera również naukę języków obcych oraz dalszą edukację, w tym studia i studia podyplomowe. Jak podkreśla Anna Pietraszko, dzisiejszy rynek pracy wymaga ciągłego rozwoju. – Pracodawcy, którzy tworzą przestrzeń do nauki i podnoszenia kwalifikacji, mogą skuteczniej odpowiadać na zmieniające się potrzeby biznesu i budować zaangażowane zespoły. Coraz częściej obserwujemy również, że osoba bez wyższego wykształcenia rozpoczyna pracę na stanowisku juniorskim lub operacyjnym, a następnie awansuje dzięki szkoleniom, zdobywanemu doświadczeniu i wsparciu przełożonych, z czasem obejmując stanowiska specjalistyczne, koordynatorskie, a nawet menedżerskie – zwraca uwagę ekspertka.
Dane GUS pokazują, że w 2025 r. w Polsce było 12,1 mln obsadzonych miejsc pracy i 94,3 tys. wolnych etatów. Najwięcej wakatów odnotowano wśród robotników przemysłowych i rzemieślników, operatorów i monterów maszyn i urządzeń, pracowników usług i sprzedawców oraz osób wykonujących prace proste. W wielu przypadkach o zatrudnieniu decydują więc przede wszystkim umiejętności praktyczne i zdobyte doświadczenie.
Anna Pietraszko zaznacza, że współczesny rynek pracy oferuje różnorodne ścieżki rozwoju zawodowego. – Na stanowiska specjalistyczne, eksperckie i menedżerskie nadal najczęściej aplikują osoby z wyższym wykształceniem i w wielu profesjach jest ono niezbędne. Zdarza się jednak, że do procesu rekrutacyjnego trafia kandydat bez dyplomu uczelni, ale z bogatym doświadczeniem, imponującym portfolio i umiejętnościami zdobywanymi przez lata. Taka osoba potrafi skutecznie konkurować z absolwentami studiów, a niekiedy nawet się wyróżnia dzięki determinacji, samodzielności i konsekwencji w rozwoju zawodowym. Dla wielu pracodawców to właśnie kompetencje potwierdzone praktyką stają się dziś argumentem przesądzającym o zaproszeniu na rozmowę – podsumowuje ekspertka.
Czytaj także: Absolwenci uczelni zawodowych szybciej znajdują pracę i więcej zarabiają
fot. magnific.com
oprac. /kp/








