Od 1 maja zmienią się zasady dotyczące zwolnień od pracy dla osób zgłaszających się do oddania krwi. Krwiodawcy, którzy nie zostaną dopuszczeni do donacji, nie będą już automatycznie otrzymywać pełnego dnia wolnego. W takich przypadkach zwolnienie z pracy obejmie wyłącznie czas potrzebny na przeprowadzenie badań kwalifikacyjnych oraz dojazd do placówki i powrót do miejsca pracy lub domu.
Nowe zasady wynikają z doprecyzowania stosowania przepisów ustawy o publicznej służbie krwi w sytuacji, gdy do oddania krwi ostatecznie nie dochodzi. Dokument potwierdzający obecność dawcy w placówce ma zawierać dokładne godziny jego pobytu w centrum – od momentu pobrania biletu do chwili opuszczenia budynku. Zwolnienie obejmie także czas potrzebny na dotarcie do placówki i powrót, jednak w przypadku braku kwalifikacji do donacji nie będzie już podstawą do przyznania całego dnia wolnego.
Doprecyzowanie przepisów ma ograniczyć sytuacje, w których wizyty w centrach krwiodawstwa są traktowane jako sposób na uzyskanie dnia wolnego od pracy. Zdarza się, że potencjalni dawcy celowo stawiają się na badania kwalifikacyjne, wiedząc, że zostaną odrzuceni. Jednocześnie decyzja o dopuszczeniu do oddania krwi zapada dopiero po przeprowadzeniu badań, dlatego dawcy czasem nie mają pewności, czy zostaną zakwalifikowani. W rezultacie ryzyko nieobecności przenosi się na pracownika.
Wśród osób oddających krew pojawiają się krytyczne komentarze dotyczące nowych zasad. W mediach społecznościowych regionalnych centrów krwiodawstwa publikowane są relacje dawców, którzy wskazują na możliwe straty czasowe i finansowe. Niektórzy opisują sytuacje, w których spędzili w centrum kilka godzin, a po doliczeniu czasu dojazdu i powrotu okazywało się, że po dyskwalifikacji z donacji musieli wracać do pracy na krótki czas lub ponosili częściową utratę wynagrodzenia. Ponadto dawcy podkreślają, że dyskwalifikacja często wynika z powodów niezależnych od nich, takich jak wyniki badań czy chwilowe przeciwwskazania zdrowotne. Pojawiają się również obawy, że nowe regulacje mogą zniechęcić część osób do oddawania krwi, zwłaszcza tych, które muszą dojeżdżać do punktów krwiodawstwa z mniejszych miejscowości.
Zmiany mogą być szczególnie odczuwalne dla pracowników zatrudnionych w systemie zmianowym lub według sztywnego grafiku. W takich sytuacjach zdarza się, że pracownik zgłasza nieobecność w pracy, pracodawca organizuje zastępstwo, a następnie dawca wraca wcześniej, ponieważ nie został dopuszczony do donacji. W praktyce może to prowadzić do nieporozumień zarówno po stronie pracownika, jak i pracodawcy.
Bez zmian pozostają uprawnienia dla osób, które faktycznie oddają krew. Dawcy nadal będą mogli korzystać z dwóch dni wolnego od pracy – w dniu donacji i następnym. Zachowane zostają również inne przywileje, takie jak posiłek regeneracyjny, zwrot kosztów przejazdu czy możliwość skorzystania z ulg podatkowych w rozliczeniu PIT. Centra krwiodawstwa doprecyzowują także sytuacje, w których zwolnienie z pracy nie przysługuje w ogóle. Dotyczy to przypadków zawinionych przez dawcę, np. zgłoszenia się do oddania krwi po spożyciu alkoholu, ignorowania wcześniejszej dyskwalifikacji lub świadomego naruszenia zasad kwalifikacji.
fot. freepik.com
oprac. /kp/






