• +48 502 21 31 22

Sektor IT i turystyka z największym niedoborem pracowników

Największym wyzwaniem dla pracodawców pozostaje znalezienie kandydatów z kompetencjami inżynieryjnymi – na brak takich specjalistów wskazuje 21% firm.

Sektor IT i turystyka z największym niedoborem pracowników

Ponad połowa pracodawców ma trudności z pozyskiwaniem nowych pracowników. Rzadziej brakuje jednak nowych kandydatów, a coraz częściej konkretnych umiejętności. Największe braki dotyczą specjalistów z kompetencjami inżynieryjnymi, sprzedażowymi i związanymi ze sztuczną inteligencją.

Problem z pozyskiwaniem nowych pracowników deklaruje 57% firm w Polsce – wynika z najnowszego raportu „Niedobór talentów” przygotowanego przez ManpowerGroup. Choć jest to wynik o 2 p.p. niższy niż rok wcześniej, a wskaźnik spada już od pięciu lat, nie oznacza to, że wyzwanie to znika – zmienia się przede wszystkim jego charakter.

Największe trudności z rekrutacją wskazują obecnie przedsiębiorstwa działające w sektorze informacji i komunikacji, gdzie problem zgłasza 67% firm. Wysoki poziom niedoboru pracowników odnotowano także w branży hotelarskiej, gastronomicznej i turystycznej, gdzie wskazuje go 63% pracodawców, oraz w produkcji przemysłowej – 61%. To zmiana w porównaniu z ubiegłym rokiem, gdy największe problemy kadrowe dotyczyły transportu, logistyki i motoryzacji (71%), a także nauk przyrodniczych i opieki zdrowotnej (67%) oraz przemysłu i surowców (61%).

Jak wyjaśnia Tomasz Walenczak, dyrektor generalny ManpowerGroup Polska, obserwowany w ostatnich latach spadek skali trudności rekrutacyjnych należy rozpatrywać w kontekście lat 2021–2022. Był to okres silnego odbicia gospodarczego po pandemii, kiedy popyt na pracowników był bardzo wysoki, a liczba wakatów osiągała rekordowe poziomy. W latach 2024–2025 sytuacja zaczęła się stabilizować, a część branż dokonała korekty po wcześniejszych dynamicznych wzrostach, decydując się nawet na redukcje zatrudnienia. – Dane z ostatnich dwóch lat pokazują, że firmy ograniczyły liczbę publikowanych ofert pracy, zwłaszcza w sektorze prywatnym. Ich mniejsza liczba zwiększyła konkurencję między kandydatami. Z drugiej strony wysokie koszty życia zwiększają gotowość do pracy, a wiele osób decyduje się podjąć dodatkowe zatrudnienie. Obecnie firmy ostrożniej podchodzą do podwyżek, a kandydaci są bardziej elastyczni finansowo. Zmieniło się też podejście firm do rekrutacji – rezygnują z masowych zatrudnień na rzecz pozyskiwania wysoko specjalistycznych umiejętności i to zjawisko będziemy obserwować w najbliższych latach. Rynek pracy przesuwa się z niedoboru ilościowego w stronę niedoboru jakościowego – podkreśla ekspert.

Największym wyzwaniem dla pracodawców pozostaje znalezienie kandydatów z kompetencjami inżynieryjnymi. Na brak takich specjalistów wskazuje obecnie 21% firm. Na drugim miejscu znalazły się umiejętności związane ze sprzedażą i marketingiem, których niedobór deklaruje 19% przedsiębiorstw. Ten obszar awansował w zestawieniu z siódmej pozycji. Znaczenie zyskują także kompetencje związane ze sztuczną inteligencją, które pojawiły się w rankingu po raz pierwszy. Praktyczna znajomość narzędzi AI została wskazana przez 18% pracodawców, natomiast 17% zgłasza brak specjalistów potrafiących tworzyć modele i aplikacje oparte na tej technologii. Taki sam odsetek przedsiębiorstw wskazuje na niedobory pracowników w obszarze produkcji i wytwarzania.

Tomasz Walenczak zwraca uwagę, że kompetencje związane ze sztuczną inteligencją należą dziś do najtrudniejszych do pozyskania. – W Polsce niemal wyparły tradycyjne umiejętności IT i analizy danych, które spadły na siódme miejsce w zestawieniu dla naszego kraju. Co ciekawe, globalne wyniki naszego raportu pokazują jeszcze silniejszy trend. Na świecie to właśnie umiejętności AI wyprzedziły wszystkie inne, w tym tradycyjne inżynieryjne i informatyczne. Patrząc na wyniki badania, zaskakujący może być tak mocny awans dla kompetencji sprzedażowych i marketingowych. Pokazuje to, że firmy coraz bardziej doceniają ich znaczenie, nie tylko w kontekście generowania przychodów, ale także w adaptacji do zmieniającego się rynku i nowych technologii. W obliczu rosnącej konkurencji i digitalizacji kanałów sprzedaży coraz ważniejsza jest umiejętność skutecznego pozyskiwania klientów i wykorzystywania narzędzi marketingowych – tłumaczy.

W obliczu niedoboru kompetencji przedsiębiorstwa coraz częściej decydują się na rozwój umiejętności obecnych pracowników – taką strategię deklaruje 27% firm. Kolejne rozwiązania to podwyżki wynagrodzeń, które wskazuje 22% pracodawców, oraz większa elastyczność miejsca pracy, na którą decyduje się 21% organizacji. W poprzednim roku najczęściej stosowaną metodą było zwiększanie płac, a wiele firm inwestowało również w programy przekwalifikowania i rozwijania kompetencji pracowników.

Zdaniem Tomasza Walenczaka w kolejnych latach jeszcze większego znaczenia nabierze rozwijanie umiejętności osób już zatrudnionych. Jak wyjaśnia, wynika to m.in. z niekorzystnych trendów demograficznych, które ograniczają liczbę osób w wieku produkcyjnym. – Z tego powodu równolegle będzie rosnąć znaczenie kompetencji przekrojowych, które pozwolą pracowników zmieniać role w trakcie kariery. W odpowiedziach firm widzimy też, że tylko co czwarta decyduje się na większą elastyczność czasu pracy, niepełny etat. Organizacje, które rezygnują z takich rozwiązań, tracą dostęp do ogromnych, niewykorzystanych zasobów rynku pracy, w tym osób z niepełnosprawnością, rodziców małych dzieci, opiekunów osób zależnych, pracowników powracających po przerwie zawodowej oraz seniorów – podsumowuje ekspert.

fot. freepik.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka