Rządowa zniżka na gaz dla piekarni chwilowo wyhamuje nowe wzrosty

Zdaniem ekspertów w obliczu wciąż trwającej wojny w Ukrainie, która zwiększyła inflację i ryzyko niedoboru niektórych surowców oraz źródeł energii, trudno przewidzieć, kiedy sytuacja na rynku piekarniczym ustabilizuje się.

Rządowa zniżka na gaz dla piekarni chwilowo wyhamuje nowe wzrosty
Materiał opracowany przez

Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU

Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - więcej niż portal

W lutym i w marcu Polacy musieli płacić za pieczywo o prawie 30% więcej niż rok wcześniej. Eksperci winią za to splot niekorzystnych zjawisk, m.in. w zakresie cen gazu, węgla i paliw, ale też wzrostu wynagrodzeń. Ich zdaniem rządowa zniżka na gaz dla piekarni i cukierni, która zaczęła obowiązywać początkiem kwietnia, nie poprawi znacząco sytuacji.

Na cenę chleba w głównej mierze składają się koszty surowców, m.in. mąki – ok. 35%. Dopiero w następnej kolejności znaczenie ma marża sklepu – ok. 24%. Dalszymi składowymi są koszty zatrudnienia i stałe – ok. 18%, a także transportu oraz energii – ok. 14%. Udział w cenie produktu marży producenta jest na poziomie ok. 9-10%.

– Na wysokie ceny chleba wpłynęła głównie wojna w Ukrainie, która jest nazywana spichlerzem Europy. Na skutek działań wojennych podaż zboża znacząco spadła. Z drugiej strony w ostatnim okresie na polskim rynku pojawiły się znaczne jego ilości właśnie z Ukrainy, co wywołało m.in. protesty polskich rolników. To oczywiście może mieć również niebagatelne znaczenie w kontekście kształtowania się cen pieczywa w kolejnych miesiącach. Wiele będzie zależało od dalszego rozwoju sytuacji. Natomiast należy pamiętać o tym, że ceny paliw i energii już wcześniej mocno podniosły koszty produkcji oraz transportu, a rozkręcona spirala inflacyjna napędziła dynamikę podwyżek w sklepach do niespotykanego do tej pory poziomu – tłumaczy dr Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito.

W ocenie niektórych ekspertów nastąpi spowolnienie dynamiki wzrostowej cen, ale nie ma mowy o jej zahamowaniu. Trochę może pomóc gwarancja stałych cen gazu dla piekarni. Jej efektem może być stabilizacja kosztów zakupu pieczywa w drugiej połowie kwietnia, ale raczej nic więcej. – Nie powinniśmy nastawiać się na to, że rządowe wsparcie dla piekarni i cukierni od razu wpłynie na spadek cen pieczywa. Bardziej prawdopodobne jest wyhamowanie dynamiki kolejnych wzrostów w perspektywie średnioterminowej – uważa dr Justyna Rybacka z Uniwersytetu WSB Merito. Z kolei Jacek Górecki, prezes Stowarzyszenia Producentów Pieczywa, zwraca uwagę na fakt, że pomoc dotrze przede wszystkim do podmiotów z sektora mikroprzedsiębiorstw i małych firm. Oznacza to, że duże piekarnie, które odpowiadają za około połowę produkcji pieczywa w Polsce, skorzystają na niej w bardzo ograniczonym zakresie, a więc jej wpływ na ostateczny koszt zakupu pieczywa będzie niewielki. Ekspert zauważa przy tym, że cena gazu będzie ponad dwukrotnie wyższa niż płacona równo dwa lata temu.

– W obliczu wciąż trwającej wojny w Ukrainie, która zwiększyła inflację i ryzyko niedoboru niektórych surowców oraz źródeł energii, trudno przewidzieć, kiedy sytuacja na rynku piekarniczym ustabilizuje się. Zakończenie konfliktu zbrojnego nie spowoduje powrotu do poprzedniego modelu wymiany handlowej w Europie Wschodniej ze względu na utratę zaufania do Rosji oraz innych autorytarnych państw. Wyższe koszty wytwarzania i zapewnienia dostaw pozostaną więc z nami na długo. Niewiadomą pozostaje też to, jak ceny bułek i chleba zareagują na powrót do wyjściowych stawek VAT. Jednak apogeum wzrostu cen chyba mamy już za sobą. Nie oznacza to wcale, że w sklepach będzie taniej. Po prostu ceny będą rosły wolniej – podsumowuje Jacek Górecki.

Czytaj także: Wsparcie dla piekarni i cukierni wykorzystujących paliwa gazowe

fot. freepik.com
oprac. /kp/

Autor:KP

Podobne artykuły