Kiedy niedziele handlowe w 2026 roku? W grudniu będą trzy
Wprowadzone w 2025 r. przepisy umożliwiają otwarcie sklepów w trzy kolejne niedziele przed świętami, ale jednocześnie wymagają od pracodawców odpowiedniego zaplanowania grafików pracowników.

.png)
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU
Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - więcej niż portal
Końcówka roku przyniesie handlowi trzy kolejne niedziele sprzedażowe, ale wcześniej klienci będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Ostatnia taka niedziela przed jesienną przerwą przypadła 30 sierpnia, a kolejnej trzeba będzie czekać aż do grudnia.
Najbliższa niedziela handlowa przypada 6 grudnia. Następne będą 13 i 20 grudnia. W tym samym miesiącu Wigilia, 24 grudnia, pozostanie dniem ustawowo wolnym od pracy, więc duże sklepy i supermarkety będą tego dnia zamknięte.
Trzy niedziele pod rząd przed świętami
Grudniowy układ kalendarza jest dla branży handlowej wyjątkowy: sklepy mogą prowadzić sprzedaż w trzy następujące po sobie niedziele. To rozwiązanie wprowadziła nowelizacja z 2025 r. Wcześniej przed Bożym Narodzeniem przewidziane były tylko dwie handlowe niedziele.
W pozostałe niedziele nadal obowiązuje zakaz handlu, choć ustawa przewiduje wyjątki dla części placówek, m.in. dla niektórych sklepów prowadzonych przez właścicieli oraz dla ustawowo wskazanych kategorii punktów sprzedaży.
Grafiki trzeba układać z dużym wyprzedzeniem
Na grudzień przypadają nie tylko trzy handlowe niedziele, ale też krótszy czas pracy. Wigilia jest wolna, a dwa dni świąt również obniżają wymiar czasu pracy. Jak wskazuje Wiktor Grabowiec, prezes Proplanum, przy pełnym etacie w grudniu zostaje 160 godzin.
Ekspert zwraca uwagę, że w sklepach problemem bywa odkładanie planowania niedziel na sam koniec. – Grudzień w handlu to najtrudniejszy grafik roku. W 2026 r. sklepy będą otwarte w trzy kolejne niedziele, 6, 13 i 20 grudnia, a jednocześnie miesiąc ma mniej godzin do przepracowania niż zwykle. Wigilia jest już dniem wolnym, a do tego dochodzą dwa dni świąt, z których drugi wypada w sobotę. Każde z tych świąt obniża wymiar czasu pracy o osiem godzin. Przy pełnym etacie zostaje w grudniu 160 godzin – wskazuje. – Największy błąd, jaki widzimy w grafikach, to układanie niedziel na końcu. Kierownik najpierw planuje zwykłe tygodnie, a potem dokłada niedziele, i wtedy okazuje się, że nie ma komu dać dnia wolnego – tłumaczy Wiktor Grabowiec.
Co musi zapewnić pracodawca
Za pracę w niedzielę pracownikowi należy się inny dzień wolny w ciągu sześciu dni kalendarzowych przed nią albo po niej. – Kto pracuje w niedziele, musi mieć co najmniej jedną niedzielę wolną na cztery tygodnie. Przy trzech niedzielach z rzędu oznacza to, że te same osoby nie mogą stać na sali we wszystkie trzy, jeśli nie miały wolnej niedzieli wcześniej. A dni wolne za niedziele trzeba zmieścić w tygodniach, w których ruch i tak jest najwyższy – zwraca uwagę Wiktor Grabowiec.
Ekspert podkreśla też, że warto zaczynać planowanie od analizy realnego ruchu klientów, a dopiero potem układać godziny pracy. – Radzę zacząć od drugiej strony. Najpierw sprawdzić, w których godzinach tych niedziel naprawdę jest ruch. W wielu sklepach szczyt to cztery, pięć godzin, a nie cały dzień otwarcia. Potem rozpisać niedziele na zespół tak, żeby każdy pracował w jedną, najwyżej dwie. Dopiero na końcu dopisać dni wolne i resztę tygodnia – tłumaczy.
Czy w wigilię sklepy są otwarte?
Od 2025 r. 24 grudnia jest dniem ustawowo wolnym od pracy. W 2026 r. Wigilia przypada w czwartek, więc duże sklepy nie będą wtedy czynne. Wcześniej handel w ten dzień był dopuszczony w ograniczonym zakresie, do godz. 14:00.
Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta zakazuje wykonywania pracy w handlu oraz czynności związanych z handlem w objętych nim placówkach. Zakaz obowiązuje co do zasady przez całą niedzielę.
Za złamanie przepisów grozi grzywna od 1 tys. zł do 100 tys. zł. Przy złośliwym lub uporczywym naruszaniu zakazu możliwa jest także odpowiedzialność karna przewidziana w Kodeksie karnym, w tym kara ograniczenia wolności.
Spór o niedziele nadal trwa
OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu sprzeciwia się zniesieniu ograniczeń i chce ich uszczelnienia. Związek działa w siedmiu sieciach handlowych: Dino, Kauflandzie, Biedronce, Lidlu, Aldi, Pepco i Rossmannie.
Według badań przedstawionych przez organizację 97%. pracowników handlu nie chce pracować w niedziele, nawet jeśli wiązałoby się to z wyższym wynagrodzeniem. Związkowcy wskazują na braki kadrowe, przeciążenie obowiązkami oraz trudności z zapewnieniem odpoczynku dobowego i tygodniowego.
Czytaj także: Marki muszą walczyć o uwagę konsumentów. Cena to już nie wszystko
Źródło: Dla Handlu Fot. Magnific
Autor:KP
