Pracownicy częściej dostrzegają zagrożenia w firmach niż kierownicy

70% pracowników zakładów przemysłowych przyznaje, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy w ich firmach dochodziło do zdarzeń potencjalnie wypadkowych.

Pracownicy częściej dostrzegają zagrożenia w firmach niż kierownicy
Materiał opracowany przez

Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU

Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - więcej niż portal

W polskich zakładach przemysłowych pracownicy częściej niż kadra zarządzająca zauważają sytuacje mogące doprowadzić do wypadku. Z raportu Stowarzyszenia Koalicja Bezpieczni w Pracy wynika, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy zdarzenia potencjalnie wypadkowe odnotowało w swoich firmach 70% pracowników i 41% osób zarządzających. Wyniki badania wskazują na potrzebę skuteczniejszego monitorowania zagrożeń i rozwijania kultury bezpieczeństwa w przedsiębiorstwach.

Kierownictwo rzadziej dostrzega zagrożenia

Zdarzenia potencjalnie wypadkowe to sytuacje, w których nie doszło do urazu ani pogorszenia stanu zdrowia, ale istniało ryzyko wypadku. Jak wynika z badania, ich występowanie w ciągu ostatniego roku potwierdziło 70% pracowników zakładów przemysłowych. Wśród przedstawicieli kadry zarządzającej odsetek ten wyniósł 41%. Podobne różnice widać w odpowiedziach dotyczących wypadków przy pracy, w których doszło do urazów. Ich występowanie wskazało 62% pracowników i 43% osób zarządzających. Jeszcze większa rozbieżność dotyczy poważnych wypadków. O takich zdarzeniach mówiło 60% pracowników, podczas gdy wśród menedżerów odsetek wyniósł 29%.

Dane wskazują więc na różnice w postrzeganiu bezpieczeństwa między osobami wykonującymi pracę a kadrą odpowiedzialną za zarządzanie przedsiębiorstwami. Może to utrudniać właściwą ocenę skali zagrożeń i podejmowanie działań zapobiegawczych.

Bezpieczeństwo często analizowane dopiero po incydencie

Z raportu wynika, że przedsiębiorstwa przemysłowe monitorują różne aspekty bezpieczeństwa pracy, jednak działania te nie zawsze pozwalają odpowiednio wcześnie identyfikować zagrożenia. Poszczególne obszary są najczęściej analizowane raz lub dwa razy w roku. W 15% organizacji wypadki i zdarzenia potencjalnie wypadkowe są analizowane dopiero po wystąpieniu incydentu.

Jacek Dolibóg, prezes zarządu Stowarzyszenia Koalicja Bezpieczni w Pracy i dyrektor zarządzający CWS Workwear Polska, zwraca uwagę na znaczenie regularnego gromadzenia informacji o zagrożeniach. – Odpowiedzialne firmy mogą wyłapywać sygnały ostrzegawcze znacznie wcześniej. Zamiast polegać wyłącznie na statystykach wypadkowych, mogą przestawić się na wskaźniki wyprzedzające. Kluczem jest regularne zbieranie i analizowanie informacji o potencjalnych zagrożeniach czy zdarzeniach nazywanych near-miss (o mały włos), a także cyfryzacja całego procesu. Proste aplikacje mobilne pozwalają pracownikowi zgłosić usterkę lub ryzyko w kilka sekund – zwraca uwagę.

Ewa Gawrysiak, członkini zarządu Stowarzyszenia Koalicja Bezpieczni w Pracy i regionalna menedżerka CEE w TenCate Protective Fabrics, wskazuje również na potrzebę większej uwagi poświęcanej dobrostanowi psychicznemu pracowników i kulturze bezpieczeństwa. – To w tych obszarach często pojawiają się pierwsze symptomy przyszłych problemów, które z czasem mogą prowadzić do błędów, niebezpiecznych zachowań i wypadków – zaznacza.

Mimo podejmowanych działań poprawę sytuacji dostrzega mniej niż połowa respondentów. W opinii 45% przedstawicieli kadry zarządzającej i 46% pracowników w ciągu ostatnich dwóch lub trzech lat liczba zdarzeń związanych z bezpieczeństwem w ich organizacjach zmalała.

Przyzwyczajenia i presja czasu utrudniają przestrzeganie zasad BHP

Jedną z głównych przeszkód w poprawie bezpieczeństwa pozostają codzienne nawyki i podejście do ryzyka. Zarówno pracownicy, jak i osoby zarządzające wskazują na lekceważenie zagrożeń, przekonanie, że niebezpieczna sytuacja nie zakończy się wypadkiem, oraz wykonywanie obowiązków według własnych przyzwyczajeń zamiast zgodnie z obowiązującymi procedurami. Dodatkowym problemem jest presja związana z tempem pracy, wydajnością i realizacją wyznaczonych celów. Co czwarty respondent przyznaje, że czynniki te utrudniają przestrzeganie zasad bezpieczeństwa.

Elżbieta Rogowska, członkini zarządu Stowarzyszenia Koalicja Bezpieczni w Pracy i wiceprezes zarządu PW Krystian, podkreśla, że właściwe podejście do BHP ma znaczenie nie tylko dla ochrony zdrowia i życia pracowników. – Dbanie o bezpieczeństwo w firmach ogranicza także realne straty organizacyjne: wypadki, absencje, przestoje, koszty napraw, odszkodowań czy konsekwencji prawnych. W przemyśle ma to szczególne znaczenie, ponieważ skala procesów, obecność maszyn, substancji niebezpiecznych, wysokich temperatur, hałasu czy pracy zmianowej powodują większe ryzyko poważnych zdarzeń – tłumaczy.

Nieprawidłowe korzystanie z odzieży ochronnej

Wśród problemów związanych z bezpieczeństwem pracy respondenci wymieniają również nieprawidłowe korzystanie z odzieży ochronnej i środków ochrony indywidualnej. Zdecydowana większość badanych dostrzega przypadki niepełnego lub niewłaściwego używania tego wyposażenia. 

Wyniki badania wskazują, że poprawa bezpieczeństwa wymaga zarówno systematycznego monitorowania zagrożeń, jak i zmiany codziennych zachowań. Znaczenie ma również sprawna komunikacja między pracownikami a kierownictwem, dzięki której informacje o niebezpiecznych sytuacjach mogą szybciej trafiać do osób odpowiedzialnych za ich eliminowanie.

Czytaj także: Zasiłek, renta i odszkodowanie – co przysługuje po wypadku przy pracy?

Źródło: Koalicja Bezpieczni w Pracy Fot. Magnific

Autor:KP

Podobne artykuły