Populacja Polski kurczy się szybciej niż prognozowano. Na koniec ubiegłego roku liczba ludności spadła do 37,3 mln osób, a najszybciej wyludniają się miasta.
Na koniec 2025 r. liczba ludności Polski wynosiła 37,3 mln osób. W porównaniu z poprzednim rokiem populacja kraju zmniejszyła się o 156 tys. osób, co oznacza spadek o 0,42%. Najbardziej widoczny ubytek ludności odnotowano w miastach, gdzie liczba mieszkańców zmniejszyła się o 0,55% rok do roku. Na terenach wiejskich spadek był mniejszy i wyniósł 0,22%. Jak zwraca uwagę Jędrzej Lubasiński, starszy analityk w Zespole Analiz Procesów Społecznych Polskiego Instytutu Ekonomicznego, jedynym województwem, w którym zanotowano wzrost liczby ludności, było województwo małopolskie, jednak wzrost ten wyniósł zaledwie 0,01%. – We wszystkich województwach odnotowano ubytek naturalny, tj. liczba zgonów przewyższyła liczbę urodzeń – wskazuje.
Ekspert PIE zauważa, że liczba ludności Polski maleje szybciej, niż zakładano w prognozach przygotowanych przez GUS w 2023 r. Według tych szacunków w 2025 r. populacja miała wynosić ok. 37,412 mln osób. – Tym samym po trzech latach różnica ta wyniosła 80 tys. osób. Choć taka liczba w skali całej populacji naszego kraju nie wydaje się duża, to widać tendencję wzrostową, jeżeli chodzi o różnicę między danymi empirycznymi a prognozą – od 2023 r. do najnowszych odczytów wynosiła ona odpowiednio w poszczególnych latach 15 tys., 43 tys. i 80 tys. – tłumaczy.
Największe różnice między prognozami a rzeczywistą sytuacją dotyczą najmłodszej części społeczeństwa. Liczba dzieci i młodzieży do 14. roku życia wyniosła w 2025 r. 5,5 mln osób i była o 140 tys. niższa od wcześniejszych przewidywań. Jednocześnie liczba osób powyżej 65. roku życia okazała się wyższa od prognoz o ok. 30 tys. osób. Podobną różnicę odnotowano w grupie osób w wieku produkcyjnym, czyli między 15. a 64. rokiem życia.
Jędrzej Lubasiński przypomina, że w dodatkowej symulacji GUS przewiduje, że przy utrzymaniu obecnych trendów demograficznych liczba mieszkańców Polski może do 2060 r. spaść do 28,4 mln osób. – W opracowaniu z 2025 r. przyjęte zostało założenie utrzymania się w kolejnych latach i dekadach poziomu współczynnika dzietności na poziomie z 2024 r. Przy takim założeniu populacja Polski do 2030 r. liczyć będzie poniżej 37 mln osób – zaznacza.
Ekspert zwraca uwagę, że trudności w prognozowaniu wynikają przede wszystkim z szybko pogłębiającego się spadku liczby urodzeń. – Od 2021 r. do 2024 r. wskaźnik ten spadł z 1,330 do najniższego poziomu w nowej historii pomiarów – 1,099. Zatem trafność symulacji z 2025 r. będzie zdeterminowana przez kształtowanie się współczynnika dzietności. Niedoszacowania, choć w mniejszym stopniu, widoczne są także w liczbie zgonów. Te dwa czynniki – czyli szybszy niż oczekiwany spadek dzietności oraz wolniejsze, choć trwałe wydłużanie się życia – będą nadal powodować wzrost dynamiki starzenia się społeczeństwa oraz konsekwentny spadek liczby ludności w kolejnych latach – podsumowuje Jędrzej Lubasiński.
fot. magnific.com
oprac. /kp/







