41% przedsiębiorstw planuje zwiększać zatrudnienie, choć największy odsetek zamierza zachować ostrożność i utrzymać obecny poziom etatów. Najwięcej ofert ma pojawiać się w budownictwie, nieruchomościach, handlu i logistyce, w tym w południowo-zachodniej Polsce.
Z raportu „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia” wynika, że 41% pracodawców planuje w najbliższym kwartale zatrudniać nowych pracowników. Jednocześnie 9% firm rozważa redukcję etatów, a 48% deklaruje utrzymanie obecnej liczby pracowników. Niewielka część organizacji nie podjęła jeszcze decyzji w tej sprawie. Prognoza netto zatrudnienia po uwzględnieniu korekty sezonowej wynosi +31%, co wskazuje na przewagę planów rekrutacyjnych nad zamiarami ograniczania zatrudnienia.
Jak podkreśla Tomasz Walenczak, dyrektor zarządzający ManpowerGroup Polska, w porównaniu z poprzednim kwartałem zwiększył się odsetek firm planujących rozwój zespołów, a jednocześnie zmalała liczba organizacji zapowiadających redukcje. – Pomimo trudnego otoczenia makroekonomicznego przedsiębiorstwa częściej widzą przestrzeń do rozwoju niż do cięć. Największą co do wielkości grupę nadal stanowią firmy, które utrzymują obecny poziom zatrudnienia i obserwują otoczenie rynkowe przed podjęciem decyzji. Organizacje nie tylko chcą utrzymywać zespoły, lecz aktywnie inwestują w kompetencje, które pozwalają im zwiększać odporność, przyspieszać transformację, realizować cele. To, co aktualnie obserwujemy na rynku, odzwierciedla jego dojrzałość, a ludzie są traktowani jako zasób krytyczny. Choć obecna niepewność geopolityczna może powodować większą ostrożność w podejmowaniu decyzji, ogólny kierunek jest zachęcający, a firmy przyzwyczaiły się już do funkcjonowania w złożonym otoczeniu – ocenia ekspert.
Największe chęci do zatrudniania nowych osób mają firmy działające w budownictwie i nieruchomościach (+45%), usługach komunalnych i surowcach (+41%) oraz handlu i logistyce (+38%). Optymistyczne plany mają też finanse i ubezpieczenia (+30%) oraz produkcja przemysłowa (+27%). Mniej rekrutacji planują podmioty z sektora informacji i komunikacji (+18%) oraz usług profesjonalnych, naukowych i technicznych (+18%). W branży motoryzacyjnej prognoza wynosi 0%.
Tomasz Walenczak zwraca uwagę, że drugi kwartał roku tradycyjnie przynosi większą aktywność na rynku pracy, zwłaszcza w branżach zależnych od warunków pogodowych. Wiosną rośnie zapotrzebowanie na pracowników m.in. w budownictwie. Wzmożoną aktywność widać także w sektorze usług komunalnych czy branży HoReCa. – Z drugiej strony widzimy zapotrzebowanie na wysokiej klasy specjalistów, firmy zatrudniają jakościowo i w tym kierunku będzie zmierzał rynek rekrutacyjny. W nadchodzącym kwartale możemy oczekiwać nowych ofert pracy, ale będą to w znakomitej większości propozycje dla kandydatów o kompetencjach specjalistycznych, nie rekrutacje masowe. Pracodawcy szukają jakości, dlatego na znaczeniu zyskują kompetencje analityczne, techniczne, operacyjne, technologiczne. Potwierdzają to też intencje firm z sektora finansów i ubezpieczeń, usług profesjonalnych, opieki zdrowotnej czy technologii i usług IT – wskazuje szef ManpowerGroup Polska.
Prognozy wskazują, że najwięcej wolnych miejsc pracy ma być we wschodniej (+42%), północnej (+34%) i południowo-zachodniej (+34%) części kraju. Nieco mniejsze, choć wciąż znaczące plany zatrudnienia, deklarują przedsiębiorstwa z północnego zachodu (+27%). Najniższe wskaźniki odnotowano w regionach południowym (+19%) i centralnym (+24%).
Najczęstszym powodem nowych rekrutacji jest rozwój firm i tworzenie kolejnych miejsc pracy (64%). Przedsiębiorstwa wskazują również na rozszerzenie działalności (38%) i rozwój technologiczny, który generuje zapotrzebowanie na nowe umiejętności (22%). Część zatrudnia także w celu uzupełnienia wakatów po odejściu pracowników (21%), utrzymania konkurencyjności (21%) lub realizacji projektów o charakterze tymczasowym (20%). Natomiast redukcje zatrudnienia najczęściej wynikają z optymalizacji procesów oraz łączenia stanowisk pracy (29%). Wśród powodów pojawiają się także reorganizacja (25%), zmiany rynkowe ograniczające zapotrzebowanie na niektóre funkcje (25%), spadek popytu na produkty lub usługi (24%) oraz postępująca automatyzacja (24%). Z kolei firmy, które nie planują zmian kadrowych, podkreślają, że obecny poziom zatrudnienia jest wystarczający do realizacji celów biznesowych (48%), a sytuacja rynkowa pozostaje stabilna (28%).
Część przedsiębiorstw wskazuje również na trudności w podejmowaniu decyzji rekrutacyjnych z powodu niedoboru odpowiednich kandydatów (45%). Wpływ na ostrożność firm mają także wahania popytu na produkty (27%) i usługi oraz niepewność gospodarcza (18%).
Zdaniem Tomasza Walenczaka obecna sytuacja wskazuje na wyraźną zmianę jakościową na rynku pracy. – Rozwój, technologię i ekspansję napędzają przede wszystkim eksperci, menedżerowie. Możemy oczekiwać zapotrzebowania na specjalistów operacyjnych i technicznych, ekspertów technologicznych, role wspierające rozwój biznesu. Z drugiej strony mamy stanowiska powtarzalne, mało wyspecjalizowane, podatne na automatyzację. W grupie ryzyka jeśli chodzi o potencjalne redukcje mogą znaleźć się osoby wykonujące proste i manualne prace, role nadmiarowe po reorganizacjach, połączeniach działów – podsumowuje ekspert.
fot. freepik.com
oprac. /kp/






.jpg)



