• +48 502 21 31 22

Przez skomplikowane procedury część obcokrajowców pracuje w szarej strefie

Ponad połowa obcokrajowców planujących pracę zarobkową w Polsce oczekuje od rządzących uproszczenia procedur legalizujących jego pobyt i zatrudnienie.

Przez skomplikowane procedury część obcokrajowców pracuje w szarej strefie

Firmy chcące zatrudnić pracowników z innych krajów oraz sami obcokrajowcy czekają na propozycje polityki migracyjnej i usprawnienie rekrutacji. 57% cudzoziemców, którzy chcą pracować w Polsce, oczekuje od rządzących wdrożenia prostszych procedur i krótszego czasu oczekiwania na załatwienie formalności – wynika z badania Grupy Progres. Uważają oni, że polskie urzędy nie są przygotowane do obsługi obcokrajowców, a informacje, które otrzymują od polskich instytucji, rzadko są w ich ojczystym języku, dodatkowo co dziesiąty badany wskazuje, że spotkały go nieprzyjemności ze strony osób pracujących w służbie cywilnej.

Złożony proces podjęcia etatu w Polsce sprawia, że część cudzoziemców udaje się do prawnika – takiej pomocy najczęściej potrzebują w związku z legalizacją pobytu i pracy (52%), a 18% z nich korzysta ze wsparcia prawnego już po podjęciu zatrudnienia. Chętnych do przyjazdu i pracy jednak nie brakuje. W 2023 r. do Polski wjechało 14 031 061 osób, w tym 12 960 221 pochodziło spoza Unii Europejskiej i państw EOG. W sumie liczba przekroczeń granicy Polski przez obywateli państw trzecich zwiększyła się dwukrotnie, porównując 2023 r. z 2020 i 2021 r., gdy kolejno było to 5 949 420 i 5 475 544 osób.

Spora część przyjezdnych zostaje w Polsce na dłużej. Z danych Grupy Progres wynika, że od stycznia do grudnia 2023 r. liczba cudzoziemców podejmujących pracę tymczasową w Polsce wzrosła o 68%, a w ciągu trzech lat czas, na który wiążą się oni z pracodawcą, zwiększył się o 17%. Czasochłonność formalności do załatwienia sprawiają jednak, że część obcokrajowców decyduje się na pracę w szarej strefie. – Szara strefa w Polsce jest odporna na kryzysy i zawirowania. Gdy przedsiębiorcy działający zgodnie z przepisami martwią się np. rosnącymi kosztami pracy czy zatrudniania, ci nieuczciwi śpią spokojnie, bo unikają różnych opłat i podatków, działając w szarej strefie – komentuje Cezary Maciołek, prezes Grupy Progres. – Na trafienie do niej narażeni są m.in. uchodźcy oraz cudzoziemcy z odległych kierunków, którzy potrzebują środków do życia, ale nie znają dobrze naszego języka, przepisów i nie wiedzą, do kogo zwrócić się o pomoc np. w znalezieniu legalnej pracy czy załatwieniu formalności. W efekcie po przyjeździe, gdy okazuje się, że obiecany im etat wcale na nich nie czeka, podejmują się jakiegokolwiek zajęcia, a ich zaangażowanie i chęć do zarobku wykorzystują nieuczciwi pośrednicy, którzy nie tylko zatrudniają obcokrajowców na czarno, ale też pomagają im w nielegalnym przyjeździe do Polski – tłumaczy ekspert.

Dane Straży Granicznej pokazują, że na granicy zewnętrznej z UE w 2023 r. odmówiono wjazdu w prawie 18 tys. przypadków, a liczba osób zatrzymanych i ujawnionych za nielegalny pobyt wynosiła 10 342 – to więcej niż w latach ubiegłych (w 2022 r. – 7166, 2021 r. – 6812, 2020 r. – 9823). Dodatkowo na pracy w szarej strefie, powierzaniu wykonywania pracy niezgodnie z prawem i nieprzepisowym prowadzeniu działalności gospodarczej przyłapano od 2019 r. do 2023 r. w sumie prawie 60 tys. osób niemających polskiego obywatelstwa. – Pamiętajmy, że większość cudzoziemców chce przyjechać do Polski lub już przebywa u nas legalnie. Bez względu na kierunek, z którego pochodzą – są weryfikowani przez polskie organy państwowe, ale też pracodawców, którzy – żeby zatrudnić cudzoziemca – muszą wywiązać się z szeregu formalności i najczęściej weryfikują, kim jest dany kandydat i czy jego dokumenty nie są sfałszowane. Podobne zadanie należy do urzędników, którzy kontrolują procedury i legalność pobytu cudzoziemca w Polsce. Opinia urzędu powinna być gwarancją wiarygodności danego człowieka i argumentem za tym, by bez obaw przyjąć go do zespołu. Niestety nadal wiele firm skarży się, że nikt z polityków nie pomyślał, w jaki sposób usprawnić ten proces. Nie mówiąc już o przemyślanej i dostosowanej do aktualnych realiów polityce migracyjnej, która w naszym kraju praktycznie nie istnieje – podsumowuje Cezary Maciołek.

Czytaj także: Rosnąca liczba obcokrajowców nie wypełnia luki kadrowej

fot. unsplash.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka