• +48 502 21 31 22

Plany sprawiedliwej transformacji polskich regionów górniczych zatwierdzone

– Odejście od węgla jest nieuniknione. Niemniej proces transformacji musi uwzględniać wszystkie grupy społeczne, zwłaszcza te związane bezpośrednio z sektorem górniczym. Jedno miejsce w górnictwie generuje cztery miejsca pracy w branżach mu dedykowanych – powiedział Jakub Chełstowski.

Plany sprawiedliwej transformacji polskich regionów górniczych zatwierdzone

Komisja Europejska zatwierdziła pięć planów sprawiedliwej transformacji polskich regionów górniczych. Łączna wartość zatwierdzonych planów to 3,85 mld euro. W sumie do województwa śląskiego trafi 5 mld euro.

Krajowy Plan Sprawiedliwej Transformacji na szczeblu rządowym wraz z Terytorialnymi Planami Sprawiedliwej Transformacji w regionach mają być podstawami realizacji przedsięwzięć opartych o nowy europejski instrument – Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, który ma niwelować społeczne i gospodarcze skutki transformacji energetyczno-klimatycznej.

– To oznacza, że 3,85 mld euro jest już dostępne dla pięciu regionów na transformację w kierunku m.in. zaawansowanego wysokoefektywnego przemysłu. Wszystkie te plany leżą teraz w rękach lokalnych i regionalnych samorządów, będziemy pracować nad nimi razem. To nam pozwoli zadbać o bardzo konkretne potrzeby lokalnej społeczności, a także potrzeby przedsiębiorstw zarówno dużych, jak i małych i średnich – powiedział wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans podczas wizyty w Chorzowie. – Musimy jasno udowodnić, że w tej transformacji z epoki węgla nikt nie pozostanie sam, każdy musi odnieść sukces. Oczekuję już na współpracę z marszałkami i prezydentami miast, aby te plany urzeczywistnić i aby stały się one sukcesami – dodał.

Marszałek Jakub Chełstowski podziękował Fransowi Timmermansowi za ostatnie cztery lata pracy nad śląskim TPST, a także obecnemu na wydarzeniu Jerzemu Buzkowi za koncepcje i idee oraz bycie „dobrym duchem” prac nad planem. – Odejście od węgla jest nieuniknione. Niemniej proces transformacji musi uwzględniać wszystkie grupy społeczne, zwłaszcza te związane bezpośrednio z sektorem górniczym. Bo trzeba pamiętać, że jedno miejsce w górnictwie generuje cztery miejsca pracy w branżach mu dedykowanych. Nie możemy sobie pozwolić na to, aby ktokolwiek w tym procesie został pominięty, na co mocny nacisk kładzie wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans. Środki, jakie mamy otrzymać w ramach wszystkich źródeł, włącznie z Funduszem Sprawiedliwej Transformacji, będą przede wszystkim uwzględniać kwestie z uregulowaniem miejsc pracy. To alternatywa względem górnictwa. I gwarancja że każdy pracę znajdzie w nowych technologiach. Pamiętajmy, że stawiając na ten kierunek rozwoju, wytyczamy szlak dla kolejnych pokoleń. Także tych, które z rodzin górniczych pochodzą. Nie wolno nam tej szansy zmarnować. Komisja Europejska jest nam przychylna. A my musimy podjąć to wyzwanie – powiedział marszałek Jakub Chełstowski.

Jerzy Buzek – europoseł, a w przeszłości przewodniczący Parlamentu Europejskiego, ocenił, że przyjazd Timmermansa na Śląsk – czyli do regionu, który ma najwięcej do zrobienia ze wszystkich regionów europejskich, jeśli chodzi o transformację energetyczną – świadczy o tym, że UE naprawdę zainteresowana jest sytuacją ludzi, tym, co będzie działo się w województwie śląskim. – Musimy zrezygnować stopniowo, rok za rokiem – tego się nie zrobi w ciągu roku czy dwóch lat – z górnictwa węgla kamiennego. Jest to dla nas konieczne, dlatego że górnictwo węgla kamiennego się jednak kończy. To trwało sto kilkadziesiąt lat, przyniosło naszemu krajowi olbrzymie bogactwo, ale dzisiaj budujemy zupełnie nową rzeczywistość na Górnym Śląsku, w Zagłębiu i innych regionach Polski. Warto uwierzyć w tę nową rzeczywistość – mówił Jerzy Buzek, przypominając, że idea Funduszu Sprawiedliwej Transformacji zrodziła się w tym regionie. – Ten fundusz ma podstawowy cel: żeby ludzie w Europie, którzy są w takich regionach górniczych, w których trzeba będzie rezygnować z górnictwa w ciągu następnych lat, mieli poczucie, że ktoś o nich myśli, że nie zostali sami sobie – zaznaczył.

Podczas debaty ze stroną związkową wrócono do podpisanej umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa węgla kamiennego, która określa zasady i tempo wygaszania polskich kopalń węgla kamiennego w perspektywie do 2049 r. Dokument zawiera m.in. gwarancje zatrudnienia oraz osłon socjalnych dla górników, przewiduje budżetowe dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych oraz ujmuje mechanizmy wspierające transformację Śląska. Warunkiem wejścia umowy w życie jest zgoda Komisji Europejskiej na pomoc publiczną dla górnictwa na zaproponowanych przez stronę polską zasadach. Polska ustawa w tej sprawie zakłada, że branża w ciągu 10 lat zostanie wsparta kwotą 28,8 mld zł. Związki zawodowe otrzymały od resortu aktywów państwowych wniosek notyfikacyjny do KE ws. wsparcia górnictwa z początkiem marca. Jak zaznaczył Frans Timmermans, zawarte w niej zapisy, zostały zaakceptowane przez Komisję Europejską.

– Chcemy jednak mieć absolutną pewność, że te miejsca pracy będą nie tylko przy fotowoltaice i wiatrakach, ale także zupełnie nowych technologiach. Nie jesteśmy przeciwni zmianom. Musimy mieć jedynie pewność, że nie zostaniemy z niczym – mówił Arkadiusz Siekaniec ze Związku Zawodowego Górników w Polsce ZEC S.A. w Katowicach.

Podczas debaty zwrócono też uwagę na błędy jakie popełniono podczas trzech minionych dekad, podczas których rozpoczęto proces transformacji. – Takie gminy jak Pszów, Radlin czy Knurów muszą dostać drugie życie, bo na transformacji do tej pory straciły – argumentowano podczas debaty. Dominik Kolorz, przewodniczący zarządu regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”, zaznaczył, że nikt bynajmniej nie podważa negatywnego wpływu spalania węgla na atmosferę. – Tylko że to nie węgiel sam w sobie jest zły, ale wykorzystywana technologia jego spalania – wskazywał Dominik Kolorz.

fot. Andrzej Grygiel/UMWS
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka