• +48 502 21 31 22

To nie rtęć zabija życie w Odrze

Wykonanie badań ryb pod kątem toksykologii pozwoli ustalić ewentualne szkodliwe substancje, które mogły przyczynić się do ich obumarcia.

To nie rtęć zabija życie w Odrze

Od końca lipca w Odrze na odcinku od Oławy w dół obserwowany jest pomór ryb. Z rzeki do tej pory wyłowiono ok. 30 ton ryb, natrafiono także na truchła bobrów i ptaków wodnych. W czwartek pojawiły się doniesienia o tym, że w próbkach z Odry pojawiła się rtęć. Podał je portal niemieckiego nadawcy rbb. Powołując się na swoje źródła, napisał, że wykryli to eksperci z Brandenburgii, która znajduje się na wschodzie Niemiec przy granicy z Polską. Jej poziom miał być tak wysoki, że wyszedł poza skalę w urządzeniu, którego użyto do badania i trzeba je było powtórzyć.

W sobotę rano minister klimatu i środowiska Anna Moskwa poinformowała w mediach społecznościowych, że Polska otrzymała oficjalnie aktualne wyniki badań wody od strony niemieckiej. "Nie stwierdzono obecności rtęci. Analizy po obu stronach granicy wykazują wysokie zasolenie" – napisała. "Państwowy Instytut Weterynaryjny zakończył badania ryb na obecność metali ciężkich. Wykluczył metale ciężkie jako powód śnięcia ryb. Trwają dalsze analizy" – dodała na Twitterze wieczorem.

– Wyniki badań w naszych laboratoriach dotyczące zasolenia Odry są spójne z wynikami badań przeprowadzonymi przez stronę niemiecką. Obecne zasolenie Odry jest wysokie – wyjaśniła minister w rozmowie z PAP. Jej zdaniem "wysokie zasolenie Odry mogło aktywować inne substancje toksyczne znajdujące się w wodzie lub osadzie dennym". – Wykonanie badań ryb pod kątem toksykologii pozwoli ustalić ewentualne szkodliwe substancje, które mogły przyczynić się do ich obumarcia – powiedziała Anna Moskwa.

Zarząd woj. lubuskiego w związku z katastrofą ekologiczną w Odrze skierował w piątek do rządu oraz wojewody lubuskiego wniosek o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Sprawą masowego śnięcia ryb w Odrze z zawiadomienia Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

fot. OSP Gostchorze
oprac. /kp/

Podobe artykuły

Wyszukiwarka