• +48 502 21 31 22

Niższy wzrost PKB i więcej bezrobotnych. Nowe prognozy dla polskiej gospodarki

Z jednej strony poprawiają się wyniki przemysłu, z drugiej prognozy wskazują na wolniejszy wzrost gospodarczy i trudniejszą sytuację na rynku pracy.

Niższy wzrost PKB i więcej bezrobotnych. Nowe prognozy dla polskiej gospodarki

Instytut Prognoz i Analiz Gospodarczych przewiduje stopniowe spowolnienie tempa wzrostu polskiej gospodarki w najbliższych latach. Z najnowszego raportu wynika, że po wzroście produktu krajowego brutto o 3,6% w 2025 r. dynamika PKB w 2026 r. obniży się do 3,4%, a w 2027 r. wyniesie 2,9%. Jednocześnie prognozowany jest wzrost bezrobocia i stopniowe wyhamowanie inflacji.

Według IPAG w drugim kwartale 2026 r. gospodarka rozwijała się w tempie 3,8%, co oznacza niewielkie przyspieszenie w porównaniu z pierwszym kwartałem. Instytut przewiduje jednak, że w kolejnych miesiącach dynamika wzrostu będzie słabła. W trzecim kwartale ma wynieść 3,1%, a w czwartym 3%, co przełoży się na średni wzrost PKB w całym roku na poziomie 3,4%.

Analitycy wskazują, że głównym czynnikiem napędzającym gospodarkę pozostaje popyt krajowy. W drugim kwartale konsumpcja gospodarstw domowych wzrosła o 3%, osiągając najniższe tempo od pięciu kwartałów. – Wzrost konsumpcji gospodarstw domowych jest ograniczany przez wolniejszy wzrost wynagrodzeń realnych w drugim kwartale 2026 r. Szybciej niż konsumpcja rosło spożycie ogółem (obejmujące obok konsumpcji także wydatki rządowe i samorządowe). Podobną relację obserwować można od czterech kwartałów, jednak jest ona słabnąca i w ostatnim kwartale roku odwróci się. Wynikać to będzie z napiętej sytuacji w finansach publicznych, która zmusi sektor publiczny do wdrażania elementów programów oszczędnościowych. W latach 2026-2027 tempa wzrostu spożycia ogółem wyniosą odpowiednio 3,2% i 2,5% – tłumaczy IPAG.

Raport zwraca również uwagę na poprawę sytuacji w przemyśle. W drugim kwartale tego roku produkcja sprzedana przemysłu zwiększyła się o 5,6%, a wartość dodana w tym sektorze wzrosła o 4,6%. Były to lepsze wyniki niż w poprzednich kwartałach, choć analitycy podkreślają, że częściowo wynika to z niskiej bazy odniesienia po kilku latach słabszej koniunktury. W całym 2026 r. wartość dodana w przemyśle ma wzrosnąć o 3,6%, a w 2027 r. o 3%. Produkcja sprzedana przemysłu ma zwiększyć się odpowiednio o 3,5% i 3,1%.

IPAG prognozuje też pogorszenie sytuacji na rynku pracy. Na koniec drugiego kwartału 2026 r. stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 5,8%, co oznacza wzrost o 0,6 p.p. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, choć jednocześnie spadek o 0,3 p.p. względem końca pierwszego kwartału. – Wobec sytuacji sprzed dwóch lat stopa bezrobocia wzrosła już o 0,9 p.p. Oznacza to, że rynek pracy nie jest już tzw. rynkiem pracownika, choć bezrobocie w porównaniu z innymi państwami UE wciąż pozostaje na niskim poziomie – zwracają uwagę analitycy. – Według prognozy IPAG stopa bezrobocia rejestrowanego wyniesie 6,1% na koniec 2026 r., a więc o 0,4 p.p. więcej niż rok wcześniej. W dalszej perspektywie przewidywać należy kontynuację wzrostu stopy bezrobocia do 6,2% na koniec 2027 r. – wskazują.

W ocenie instytutu inflacja będzie stopniowo się obniżać, choć w krótkim okresie na wzrost cen nadal wpływać będą czynniki zewnętrzne. W lipcu wskaźnik inflacji wyniósł 3%, a według IPAG było to przede wszystkim efektem sytuacji na rynku paliw po zakończeniu obowiązywania rządowego programu osłonowego. Dodatkowym źródłem presji inflacyjnej pozostaje napięta sytuacja w Zatoce Perskiej, która może oddziaływać na ceny co najmniej do końca trzeciego kwartału 2026 r.

Prognozy zakładają, że pod koniec roku inflacja zacznie się stabilizować. – Średnia stopa inflacji w całym 2026 r. osiągnie wartość 2,9% (3% w grudniu 2026 r.). W następnym roku średnia stopa inflacji obniży się do poziomu 2,7%, tyle samo wynosząc na koniec 2027 r. Wskazać jednak należy, że prognoza inflacji obarczona jest wyjątkowo dużą dozą niepewności wynikającą z czynników pozaekonomicznych. Istnieje ryzyko, że gdyby sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostawała przez dłuższy czas napięta bądź eskalowała, procesy inflacyjne mogą przyspieszyć – podsumowuje IPAG.

fot. magnific.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka