• +48 502 21 31 22

Fach w ręku popłaca. Zarobki przewyższają pensje wielu absolwentów uczelni

Liczba młodych osób wybierających kształcenie zawodowe pozostaje niewystarczająca, co może prowadzić do pogłębiania się luki pokoleniowej.

Fach w ręku popłaca. Zarobki przewyższają pensje wielu absolwentów uczelni

Rosnąca automatyzacja i rozwój sztucznej inteligencji zmieniają rynek pracy, jednak nie wszystkie profesje są tak samo podatne na zastąpienie przez nowe technologie. Szczególnie wysoką pozycję utrzymują wykwalifikowani fachowcy, których doświadczenie i praktyczne umiejętności są dziś coraz bardziej cenione, a w wielu przypadkach ich zarobki przewyższają wynagrodzenia osiągane przez osoby wykonujące zawody wymagające wyższego wykształcenia.

Krzysztof Inglot – prezes Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service – zwraca uwagę, że od kilku lat obserwowany jest wzrost znaczenia zawodów technicznych i rzemieślniczych. – Dziś doświadczeni fachowcy należą do najbardziej poszukiwanych specjalistów na rynku. Dobry elektryk, stolarz czy kamieniarz buduje swoją renomę przez lata, zdobywając doświadczenie i zaufanie klientów. To właśnie rekomendacje przekładają się na kolejne zlecenia, a w konsekwencji na wynagrodzenia, które coraz częściej dorównują zarobkom specjalistów pracujących w biurach, a nierzadko je przewyższają. Problem w tym, że młodych osób wybierających kształcenie zawodowe nadal jest zbyt mało. W efekcie luka pokoleniowa w tych profesjach będzie się pogłębiać, co w kolejnych latach może jeszcze bardziej zwiększyć wartość fachowych umiejętności – prognozuje ekspert.

Według danych Personnel Service najwyższe dochody osiągają obecnie elektrycy, których miesięczne wynagrodzenie może wynosić od 8 do nawet 26 tys. zł netto. Niewiele mniej zarabiają kamieniarze, osiągający dochody sięgające 25 tys. zł. W czołówce znajdują się także mechanicy samochodowi z wynagrodzeniami dochodzącymi do 23 tys. zł oraz stolarze, którzy mogą liczyć na zarobki rzędu 10–20 tys. zł netto miesięcznie. Wysokość wynagrodzeń zależy od doświadczenia, jakości świadczonych usług, liczby klientów oraz regionu działalności, jednak trend pozostaje wyraźny – rynek coraz bardziej docenia specjalistyczne umiejętności.

Duże zapotrzebowanie utrzymuje się również w branży budowlanej. Dekarze mogą zarabiać od 7 do 18 tys. zł netto miesięcznie, cieśle od 7 do 15 tys. zł, a brukarze od 8 do 14 tys. zł. Zbrojarze osiągają dochody na poziomie 6–12 tys. zł, natomiast kowale od 6,5 do 11 tys. zł netto miesięcznie. Choć zawody te nie należą obecnie do najczęściej wybieranych przez młode osoby wchodzące na rynek pracy, pozostają jednymi z najbardziej poszukiwanych przez pracodawców.

W zestawieniu znalazły się także mniej popularne profesje, które mimo swojej niszowości wciąż cieszą się zainteresowaniem klientów. Krawcy mogą liczyć na miesięczne dochody od 4 do 8,5 tys. zł netto, guwernantki od 4 do 8 tys. zł, a rymarze od 4 do 7,5 tys. zł netto. Specjaliści wykonujący tego typu usługi korzystają z rosnącego zainteresowania indywidualnym podejściem do klienta i wysoką jakością świadczonych usług, co pozwala im utrzymywać stabilną pozycję na rynku.

Zdaniem ekspertów znaczenie zawodów technicznych i rzemieślniczych będzie w najbliższych latach nadal rosło. W warunkach postępującej automatyzacji i niedoboru wykwalifikowanych pracowników praktyczne umiejętności stają się jednym z najcenniejszych atutów na rynku pracy.

Czytaj także: Licea nadal najpopularniejsze, ale rośnie znaczenie szkół branżowych

fot. magnific.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka