• +48 502 21 31 22

Zużycie biomasy w energetyce wzrośnie o ponad 50% do 2030 roku

Zapotrzebowanie na pellet w Polsce gwałtownie rośnie, ale krajowe moce produkcyjne pozostają w tyle.

Zużycie biomasy w energetyce wzrośnie o ponad 50% do 2030 roku

Polska staje się importerem pelletu drzewnego. Jednocześnie rząd planuje znaczące zwiększenie wykorzystania biomasy w sektorze energetycznym i ciepłowniczym. Eksperci ostrzegają, że taki kierunek może w przyszłości pogłębić zależność kraju od zagranicznych dostaw paliwa i wpłynąć na wzrost kosztów ogrzewania dla gospodarstw domowych.

Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ciepłownictwa przedstawiciele Ministerstwa Energii zaprezentowali plany dotyczące roli biomasy stałej w transformacji sektora ciepłownictwa i elektroenergetyki. Z danych wynika, że do 2030 r. zużycie biomasy w tych obszarach miałoby wzrosnąć o ponad 50%. Jednym z ważnych tematów dyskusji był rosnący popyt na pellet drzewny w ogrzewnictwie indywidualnym. Prezes Polskiej Rady Pelletu Adam Sarnaszek wskazał, że liczba gospodarstw domowych korzystających z kotłów na pellet wzrosła już do ok. 400 tys. Jednocześnie krajowa produkcja tego paliwa nie nadąża za rosnącym zapotrzebowaniem.

Według przedstawicieli branży największymi producentami pelletu drzewnego na świecie pozostają Rosja i Białoruś. – Największym beneficjentem wzrostu rynku pelletowego w Polsce będzie pan Putin i pan Łukaszenko. To są najwięksi producenci pelletu drzewnego na świecie, Rosja z Białorusią, jeżeli otworzy się granica, bo zakładamy, że kiedyś sankcje zostaną zniesione, oni zapewnią podaż – zapowiedział Adam Sarnaszek.

Jeszcze kilka lat temu Polska była eksporterem pelletu drzewnego, jednak obecnie sytuacja się odwróciła i kraj stał się importerem netto tego surowca. Prognozy wskazują, że jeśli obecne trendy się utrzymają, liczba kotłów na pellet w Polsce może do 2030 r. się podwoić. W efekcie zapotrzebowanie na pellet może wzrosnąć nawet do ok. 4 mln ton rocznie. Na wzrost liczby instalowanych kotłów na biomasę wpływa m.in. program "Czyste Powietrze" – w 2025 r. ponad 70% wniosków o dofinansowanie wymiany źródła ciepła dotyczyło właśnie kotłów na biomasę stałą.

Podczas posiedzenia zwrócono również uwagę na rosnącą konkurencję o pellet pomiędzy gospodarstwami domowymi a energetyką zawodową. Część producentów pelletu klasy A1 wobec słabego zainteresowania rynkowego przed sezonem grzewczym zdecydowała się na dostawy do dużych elektrowni. Przykładem rosnącego zapotrzebowania energetyki na biomasę jest modernizacja bloków w Enea Połaniec. Po zakończeniu inwestycji elektrownia ta ma potrzebować ok. 2 mln ton biomasy rocznie, w dużej mierze w postaci pelletu drzewnego. Dla porównania, całkowite zużycie pelletu w Polsce w ostatnich latach wynosiło ok. 2 mln ton rocznie.

Eksperci wskazują, że dalsze zwiększanie spalania biomasy w energetyce może pogłębić konkurencję o surowiec i prowadzić do wzrostu cen pelletu. Z raportu „Biomasa drzewna w energetyce” wynika, że realizacja scenariusza zakładającego zwiększone zużycie biomasy może oznaczać konieczność importu surowca o wartości nawet 50 mld zł w latach 2030–2040. – Brnięcie w spalanie drewna na taką skalę jest błędem. To wpychanie Polski w zależność od importu, która osłabia bezpieczeństwo energetyczne kraju i naraża gospodarstwa domowe na kolejne zimy z wysokimi cenami opału. Polska musi zmienić kurs, póki nie jest za późno – komentuje Augustyn Mikos ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

fot. freepik.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka