Od początku 2026 r. większość małych przedsiębiorstw musi prowadzić podatkową księgę przychodów i rozchodów w formie elektronicznej oraz przesyłać ją do urzędu skarbowego w postaci Jednolitego Pliku Kontrolnego. W kolejnych latach zmiany będą dotyczyć również pozostałych przedsiębiorców.
Nowe regulacje oznaczają, że przedsiębiorcy nie mogą już prowadzić księgi w tradycyjnej, papierowej formie. Aby spełnić wymagania, konieczne jest korzystanie z odpowiedniego oprogramowania umożliwiającego prowadzenie elektronicznej księgowości i generowanie plików JPK zgodnych z wymogami administracji skarbowej. Programy takie przedsiębiorcy muszą zapewnić sobie we własnym zakresie.
Specjaliści zajmujący się księgowością zwracają uwagę, że dla wielu najmniejszych firm może to być poważne wyzwanie organizacyjne i technologiczne. – Obawiam się, że dla wielu z nich, zwłaszcza starszych, może to być zbyt radykalna zmiana i mogą nie podołać nowym obowiązkom – komentuje Sylwia Rzepka, ekspert Stowarzyszenia Księgowych w Polsce, dla "Rzeczpospolitej".
Według ekspertów zmiana ta może okazać się dla części najmniejszych firm nawet bardziej odczuwalna niż wprowadzenie Krajowego Systemu e-Faktur.
Resort finansów udostępnia przedsiębiorcom formularze umożliwiające przekazywanie danych do urzędu skarbowego, jednak narzędzia te nie służą do prowadzenia samej księgi. Oznacza to, że firmy muszą korzystać z komercyjnych programów księgowych albo powierzyć prowadzenie rozliczeń biuru rachunkowemu.
Na razie nie ma planów wprowadzenia przepisów, które zwalniałyby najmniejszych przedsiębiorców z obowiązku prowadzenia elektronicznej księgi oraz przesyłania danych w formacie JPK. W praktyce oznacza to, że wszystkie objęte regulacjami firmy będą musiały dostosować się do nowych zasad prowadzenia księgowości.
fot. freepik.com
oprac. /kp/








