• +48 502 21 31 22

Dyplom to nie wszystko. Pracodawcy stawiają dziś na umiejętności

Obecnie co piąte ogłoszenie o pracę nie zawiera wymogu posiadania wyższego wykształcenia, a w części ofert wystarczające są kwalifikacje zawodowe.

Dyplom to nie wszystko. Pracodawcy stawiają dziś na umiejętności

W tym roku do egzaminów maturalnych przystępuje ok. 320 tys. uczniów, a w dniach 11–13 maja odbędzie się egzamin ósmoklasisty, do którego podejdzie ponad 393 tys. osób. Okres egzaminów tradycyjnie skłania do refleksji nad znaczeniem wykształcenia w kontekście przyszłości zawodowej. Najnowsze analizy rynku pracy wskazują, że rola formalnego wykształcenia w kształtowaniu kariery zawodowej stopniowo się zmienia.

Z danych opracowanych przez Grupę Progres wynika, że pracodawcy coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na dyplomy, ale przede wszystkim na praktyczne umiejętności i gotowość do pracy. Obecnie co piąte ogłoszenie o pracę nie zawiera wymogu posiadania wyższego wykształcenia, a w części ofert wystarczające są kwalifikacje zawodowe, średnie lub nawet podstawowe. Jednocześnie ok. 17% takich propozycji zakłada wynagrodzenie początkowe przekraczające 10 tys. zł brutto. Najwyższe stawki pojawiają się przede wszystkim w sektorach takich jak transport międzynarodowy, logistyka, budownictwo i produkcja przemysłowa, a także w zawodach technicznych, gdzie kluczowe znaczenie mają konkretne uprawnienia i doświadczenie.

Zmiany te potwierdzają również dane Głównego Urzędu Statystycznego. W czwartym kwartale 2025 r. w Polsce pracowało ponad 4,1 mln osób z wykształceniem policealnym i średnim zawodowym lub branżowym przy stosunkowo niewielkiej liczbie bezrobotnych w tej grupie (128 tys.). Również wśród osób z wykształceniem średnim ogólnokształcącym i zasadniczym zawodowym odnotowano wysoką liczbę pracujących – było to odpowiednio 2,054 mln osób przy 81 tys. bezrobotnych oraz 3,095 mln przy 154 tys. bez pracy. Także osoby z najniższym poziomem wykształcenia pozostają aktywne zawodowo (pracowało 557 tys. osób, 77 tys. było bezrobotnych).

Jak wskazuje Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres, pracodawcy coraz częściej koncentrują się na tym, czy kandydat potrafi szybko wdrożyć się w obowiązki i utrzymać tempo pracy, a kwalifikacje coraz częściej oznaczają także doświadczenie zdobywane w praktyce. – Edukacja formalna nadal ma znaczenie, ale nie jest już jedyną walutą na rynku pracy – doświadczenie i zaangażowanie zaczynają ją równoważyć, ponieważ w warunkach niedoborów kadrowych i rosnącej rotacji pracowników firmy szybciej i chętniej inwestują w osoby, które potrafią realnie wykonywać zadania, a nie tylko spełniają formalne kryteria rekrutacyjne. Co więcej, przedsiębiorcy doceniają takich kandydatów i oferują im zarobki, które coraz częściej pozwalają konkurować z wynagrodzeniami osób z wyższym wykształceniem – podkreśla ekspertka.

Choć najwyższe średnie zarobki nadal osiągają osoby z wykształceniem wyższym, różnice nie są tak znaczące, jak mogłoby się wydawać. Wynagrodzenia osób z wykształceniem średnim czy zawodowym pozostają relatywnie blisko średniej krajowej, a w wielu przypadkach mogą ją przekraczać. – Siatka wynagrodzeń jest dziś znacznie bardziej elastyczna niż sugerują statystyki. W wielu firmach o pensji decyduje realna wartość pracownika: jego wydajność, umiejętność pracy pod presją czasu i gotowość do nadgodzin czy pracy zmianowej. Osoby, które szybko zdobywają doświadczenie i specjalizują się w konkretnych zadaniach, bardzo często doganiają, a nierzadko przeganiają finansowo ludzi z wyższym wykształceniem. Widać to szczególnie w branżach deficytowych, gdzie pracodawcy są skłonni płacić więcej, żeby utrzymać pracownika – bo koszt jego utraty jest jeszcze wyższy – tłumaczy Magda Dąbrowska.

Największe możliwości zatrudnienia dla osób bez wyższego wykształcenia istnieją w logistyce i magazynach, produkcji przemysłowej, budownictwie, transporcie, handlu detalicznym, gastronomii, usługach porządkowych i prostych usługach technicznych. W wielu z tych sektorów pracodawcy oferują szkolenia, co pozwala rozpocząć pracę także osobom bez wcześniejszego doświadczenia. – Ścieżka kariery nie jest dziś liniowa – można ją budować etapowo, zaczynając od stanowisk podstawowych i awansując wraz z doświadczeniem. Osoby, które wybierają ścieżki praktyczne, często szybciej wchodzą na rynek i szybciej osiągają niezależność finansową niż absolwenci kierunków ogólnych. To nie dyplom decyduje dziś o sukcesie zawodowym, ale umiejętność odnalezienia się w realiach rynku i gotowość do pracy tam, gdzie ta praca faktycznie jest – podsumowuje Magda Dąbrowska.

Wiele osób pracuje już w trakcie edukacji. Z danych GUS wynika, że spośród ponad 2,8 mln uczniów i studentów w Polsce zatrudnienie podjęło ok. 523 tys. Najliczniejszą grupę stanowią studenci (412 tys.), jednak aktywność zawodowa widoczna jest także wśród uczniów szkół policealnych oraz średnich zawodowych i branżowych (61 tys.), liceów (25 tys.) oraz szkół branżowych I stopnia (24 tys.).

fot. magnific.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka