Organizacja Pracodawców Rada Przedsiębiorców skierowała apel do przewodniczącego Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego oraz wszystkich klubów i kół poselskich o nowelizację ustawy o podatku od towarów i usług. Przygotowany przez ekspertów projekt zakłada odroczenie obowiązku korzystania z Krajowego Systemu e-Faktur dla mikroprzedsiębiorców o dwa lata. Przedstawiciele organizacji argumentują, że obecny termin – przypadający na 1 kwietnia 2026 r. – pozostawia zbyt mało czasu na dostosowanie się do nowych wymogów, co może doprowadzić do poważnych perturbacji gospodarczych.
Głównym motywem wystąpienia są obawy o kondycję najmniejszych firm, dla których cyfryzacja procesu fakturowania wiąże się z wysokimi kosztami wdrożenia i dodatkowymi obciążeniami. OPRP zwraca uwagę, że dla wielu osób prowadzących działalność ręczne wystawianie faktur jest standardem, a przymusowa cyfryzacja może stać się impulsem do zamykania przedsiębiorstw. Tymczasem sektor małych i średnich firm generuje połowę polskiego PKB i zatrudnia ok. 80% pracowników. – Dla korporacji czy też większych firm, które mają za sobą proces digitalizacji dokumentów, KseF jest jednym z kolejnych projektów, które należy wdrożyć i one sobie z tym w zdecydowanej większości poradzą. Natomiast dla małej firmy czy też mikroprzedsiębiorcy KSeF oznacza albo wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, albo rezygnację z dalszego funkcjonowania. Docierają do nas informacje o tym, że kolejne mikrofirmy poddają się w tym roku i kończą swoją działalność, co jest bardzo przykre i ma negatywny skutek dla całej naszej gospodarki – tłumaczy Adam Abramowicz, prezes Rady Przedsiębiorców i były Rzecznik MŚP.
– Zaproponowaliśmy wydłużenie tego terminu o dwa lata. Czasu na wprowadzenie nowelizacji pozostało niewiele, bo Sejm musiałby ją przyjąć najpóźniej w marcu, ale płyną do nas sygnały od posłów, że jest szansa, by tak się stało. Dlatego przygotowaliśmy projekt zmian i wystąpiliśmy z oficjalnym apelem do wszystkich grup politycznych o poparcie tej nowelizacji – dodaje.
Wiceprezes OPRP Robert Bodendorf podkreśla, że łączne wydatki dwóch milionów mikrofilm na dostosowanie się do systemu mogą sięgać miliardów złotych rocznie. Pojawiają się również wątpliwości co do wydolności technicznej samego systemu. Organizacja zauważa, że przy obecnej liczbie 150 tys. zarejestrowanych firm odnotowano już znaczne obciążenia infrastruktury, co budzi obawy o paraliż operacyjny w momencie dołączenia pozostałych podmiotów. Może to skutkować chaosem administracyjnym oraz utratą płynności finansowej zarówno po stronie przedsiębiorców, jak i budżetu państwa. – My, przedsiębiorcy codziennie wykonujemy ciężką pracę, która polega na zarządzaniu firmą, ratowaniu jej z trudnych sytuacji rynkowych, a także nieustającym rozwoju. Codziennie każdy z nas szuka sposobów na pozyskanie klientów i zamówień, analizuje i optymalizuje koszty, dba o płynność finansową, doskonali organizację pracy i zarządzanie zespołem, czuwa nad jakością produktów i usług, logistyką oraz sposobem obsługi klienta. Wystarczy nam stresów na co dzień. Kolejny, związany z chaosem dotyczącym wprowadzenia KSeF, w niczym nam absolutnie nie pomoże – przekonuje Robert Bodendorf.
W swoim apelu ORRP wskazuje również, że przesunięcie terminu dla mikrofirm nie wpłynie negatywnie na szczelność systemu podatkowego. Resort finansów posiada już bowiem szereg narzędzi kontrolnych, takich jak mechanizm podzielonej płatności, tzw. biała księga czy obowiązkowe deklaracje JPK. – Nie ma więc żadnej potrzeby, by w celu uszczelniania luki w podatku VAT obciążać dodatkowymi kosztami i obowiązkami rzeszę mikroprzedsiębiorców, którzy swoją ciężką pracą walnie przyczyniają się do rozwoju gospodarczego Polski – podsumowuje Adam Abramowicz.
fot. pexels.com
oprac. /kp/










