• +48 502 21 31 22

Uchodźcy w Polsce: Potrzebny jest długofalowy plan integracji i działań pomocowych

Organizacje pozarządowe nie są w stanie same udźwignąć organizacyjnego i finansowego ciężaru, jaki wiąże się z pomocą ukraińskim uchodźcom. Nieocenione jest wsparcie ze strony samorządów, biznesu i prywatnych firm.

Uchodźcy w Polsce: Potrzebny jest długofalowy plan integracji i działań pomocowych
PLUSY dla BIZNESU

Artykuł opracowany przez:

PLUSY dla BIZNESU

Platforma Gospodarcza PLUSYdlaBIZNESU - serwis dedykowany dla przedsię...

Firma działa w branżach:
Marketing Reklama Media Wydawnictwa Drukarnie Redakcje, wydawcy, gazety, media
Instytucje Urzędy Stowarzyszenia, kluby i związki

Od 24 lutego w związku z wojną granicę polsko-ukraińską przekroczyło 3,4 mln osób. Polska jest od początku głównym kierunkiem, a część uchodźców – ze względu na bliskość kulturową i geograficzną – zamierza w niej zostać. – Około 30% wszystkich uchodźców wstępnie deklaruje chęć pozostania w Polsce na najbliższe trzy lata. Niektórzy po prostu nie mają dokąd wracać – mówi Artem Zozulia, prezes zarządu Fundacji Ukraina. Jak podkreśla, organizacje pozarządowe nie są w stanie dalej same dźwigać organizacyjnego i finansowego ciężaru, jaki wiąże się z pomocą ukraińskim uchodźcom. Potrzebne im są wsparcie i plany działań pomocowych, m.in. w zakresie integracji w Polsce, rozpoczęciu pracy zarobkowej czy znalezieniu pomocy psychologicznej.

– Potrzebujemy długofalowych rozwiązań w zakresie adaptacji uchodźców, edukacji i usamodzielniania. Są to m.in. kursy językowe, projekty edukacji dzieci czy działania integracyjne, żeby zapobiec konfliktom, a także sytuacjom, które mogą być tak samo trudne i niezrozumiałe dla Polaków jako grupy przyjmującej, jak i dla Ukraińców, np. ze względu na różnice kulturowe czy ogromny stres. Zapotrzebowanie na psychologów będzie ogromne jeszcze przez co najmniej kolejny rok, ale widzimy też rosnące problemy w zakresie edukacji czy zdrowia. Dlatego są potrzebne przemyślane, stabilne działania w długim horyzoncie czasowym, które będą skoordynowane, a jednocześnie wspierane finansowo – mówi Artem Zozulia.

Jak podkreśla, już na samym początku wojny w Ukrainie w pomoc szeroko włączyła się ogromna grupa ludzi złożona z organizacji pozarządowych, samorządów, biznesu oraz ludzi podejmujących własne, spontaniczne inicjatywy wynikające z potrzeby serca. Jednak skala potrzeb ciągle rośnie i już przekracza możliwości niosących pomoc, dlatego w tej chwili sytuacja wymaga, aby scentralizować i skoordynować tę pomoc oraz podjąć działania w długofalowej perspektywie – chociażby po to, żeby zintegrować Ukraińców w Polsce i pomóc im wejść na rynek pracy.

– Organizacje pozarządowe realizują szereg inicjatyw na rzecz wsparcia Ukrainy. Z jednej strony są to zbiórki i logistyka, dowóz niezbędnych rzeczy do Ukrainy, ale też wsparcie uchodźców ukraińskich na terenie Polski, ich bieżących potrzeb życiowych, edukacyjnych czy integracyjnych. Zapotrzebowanie na tę pomoc jest obecnie o wiele większe niż możliwości organizacji pozarządowych i samorządów. Obecnie potrzebujemy mądrego pomagania, strategicznych działań i planów na kolejne miesiące lub lata. Są one niezbędne dla procesów dialogu i integracji Ukraińców i Polaków, tutaj na miejscu – mówi prezes zarządu Fundacji Ukraina.

Artem Zozulia podkreśla też, że mimo najszczerszych chęci organizacje pozarządowe nie są w stanie same udźwignąć organizacyjnego i finansowego ciężaru, jaki wiąże się z pomocą ukraińskim uchodźcom. Sytuacja jest bezprecedensowa i jest to po prostu ponad ich siły. Tu nieocenione okazało się wsparcie ze strony samorządów, biznesu i prywatnych firm.

– Potrzebujemy wsparcia od partnerów biznesowych, od samorządów i ministerstw, żeby wspólnie koordynować działania. Mając bliski kontakt z uchodźcami, znamy dobrze ich potrzeby i możemy sygnalizować, co i gdzie jest niezbędne. Z drugiej strony posiadamy konieczny know-how, ale bez pomocy np. samorządów lokalnych nie możemy dotrzeć do odległych miejscowości, które leżą poza większymi miastami. Dlatego – mówimy o tym głośno– potrzebujemy dofinansowania, partnerstwa i pomocy. Wówczas będziemy mogli nadal skutecznie pomagać ludziom, którzy uciekli, czasami z jednym plecakiem, z kraju ogarniętego wojną i w wielu przypadkach nie mają już do czego wracać - tłumaczy prezes zarządu Fundacji Ukraina.

fot. unsplash.com
oprac. /kp/

Podobe artykuły

Wyszukiwarka