• +48 502 21 31 22

Polacy chcą usprawnień w systemie kaucyjnym. Problemem m.in. szkło

64% respondentów uważa, że brak jednorazowych butelek szklanych w systemie przyczynia się do większego zaśmiecenia przestrzeni publicznej.

Polacy chcą usprawnień w systemie kaucyjnym. Problemem m.in. szkło

Choć system kaucyjny w Polsce cieszy się dużym zainteresowaniem i zdobywa społeczne poparcie, wielu użytkowników uważa, że wymaga on dalszych zmian i usprawnień. Respondenci zwracają uwagę przede wszystkim na brak jednolitych zasad obejmujących wszystkie opakowania po napojach i problem zalegających w przestrzeni publicznej szklanych odpadów.

Z systemu kaucyjnego korzysta 74% Polaków, a kolejnych 15% deklaruje, że planuje to zrobić – wynika z badań przeprowadzonych przez Yotta na zlecenie Stowarzyszenia Ekologicznego Eko-Unia. Jednocześnie 44% użytkowników przyznała, że spotkało się z odmową przyjęcia opakowania. Najczęściej wynikało to z braku opakowania w bazie systemu lub braku odpowiednich oznaczeń. Przedstawiciele Eko-Unii podkreślają, że wyniki badań świadczą o dużym poziomie akceptacji społecznej dla systemu kaucyjnego. – System kaucyjny w Polsce właśnie zdał egzamin zaufania społecznego – i to z bardzo dobrym wynikiem. Prawie 3/4 ankietowanych już z niego korzysta, a kolejni ustawiają się w kolejce. To nie jest eksperyment, lecz realna zmiana codziennych nawyków – ocenia Paweł Pomian, wiceprezes Stowarzyszenia Ekologicznego Eko-Unia.

Mimo pozytywnego odbioru większość respondentów uważa, że system powinien zostać rozszerzony. Zdaniem 65% badanych wszystkie opakowania po napojach powinny podlegać tym samym zasadom. Z kolei 64% respondentów wskazuje, że brak jednorazowych butelek szklanych w systemie przyczynia się do większego zaśmiecenia przestrzeni publicznej. Wielu ankietowanych uważa również, że objęcie wszystkich opakowań jednolitym systemem ułatwiłoby oddawanie zużytych butelek i puszek.

Jacek Werder, niezależny ekspert rynku gospodarki odpadami, zwraca uwagę, że użytkownicy nie oczekują likwidacji systemu, lecz jego ulepszenia. – Oczywiście ważne też jest, że większość uważa, że system byłby bardziej sprawiedliwy i kompletny, gdyby zawierał wszystkie opakowania do napojów. Zaskakujące, że kaucja ogranicza decyzje zakupowe aż dla 37%. Myślę, że z czasem ta liczba będzie maleć. Tak jest w innych krajach – wskazuje.

W badaniach zwrócono także uwagę na problem odpadów zalegających po zimie w przestrzeni publicznej. Najczęściej wskazywanymi śmieciami były szklane butelki po napojach, głównie alkoholowych – 60% respondentów uznało je za najbardziej widoczne odpady w okresie przedwiośnia i roztopów. Często wymieniano również tzw. małpki, czyli małe butelki po alkoholu, których Polacy kupują codziennie od 1,3 do 3 mln. W dużych miastach problem zalegających szklanych odpadów był wskazywany częściej niż na terenach wiejskich.

Wnioski te są zbieżne z wcześniejszym raportem przygotowanym przez Eko-Unię dotyczącym zaśmiecenia miejsc wypoczynku. Organizacja wskazywała w nim, że znaczną część odpadów stanowią opakowania po napojach, szczególnie alkoholowych. Rosną także koszty sprzątania przestrzeni publicznej. Przykładowo w Gdańsku usuwanie dzikich wysypisk kosztowało w 2023 r. ponad pół miliona złotych. Z kolei Akcja Czysta Odra zebrała w 2022 r. 120 ton odpadów, w 2024 r. 180 ton, a w 2025 r. – ponad 206 ton.

Według danych przedstawionych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska w 57 tys. punktów zwrotu zebrano już około miliarda opakowań, które mają trafić do ponownego obiegu. Resort podkreśla, że system przyczynia się do ograniczenia zużycia surowców, zwiększenia poziomu recyklingu oraz zmniejszenia kosztów sprzątania miast i terenów zielonych.

Jednocześnie użytkownicy i pracownicy sklepów zwracają uwagę na problemy związane z funkcjonowaniem systemu. Wśród najczęściej wymienianych trudności pojawiają się awarie automatów, niewystarczająca liczba punktów zwrotu i brak miejsca do przechowywania oddanych opakowań. Eksperci podkreślają jednak, że problemem nie jest sama idea systemu kaucyjnego, lecz niedociągnięcia związane z jego codziennym działaniem. – Polacy chcą go naprawić i rozwinąć. I to jest bardzo dobra wiadomość, bo mamy społeczne przyzwolenie na to, żeby iść dalej: rozszerzać system na kolejne opakowania, zwiększać liczbę punktów zwrotu i upraszczać zasady. Problemem nie jest idea, problemem są niedoróbki – podkreśla Paweł Pomian.

Przedstawiciele Eko-Unii wskazują, że sprawnie funkcjonujący system kaucyjny może przynieść wymierne korzyści gospodarce i środowisku. Z analiz organizacji wynika, że w ciągu ostatniej dekady do recyklingu nie trafiło ponad 4,3 mln ton opakowań po napojach wykonanych ze szkła, metalu i tworzyw PET, co oznaczało straty o wartości ok. 230 mln złotych rocznie. Organizacja postuluje dalsze rozszerzanie systemu, zwiększanie liczby punktów zwrotu i objęcie nim kolejnych rodzajów opakowań. – Nie da się mówić o szczelnym systemie, jeśli od początku zostawia się w nim dziurę. A jednorazowe szkło jest właśnie taką dziurą. 64% Polaków mówi wprost: brak tych butelek w systemie to więcej śmieci w przestrzeni publicznej. I trudno się z tym nie zgodzić, bo jeśli czegoś nie obejmuje kaucja, to znacznie częściej kończy na chodniku czy w krzakach niż w obiegu – przekonuje Paweł Pomian. – Największy problem systemu nie leży w jego założeniach, tylko w jego codziennym działaniu. Dla użytkownika wszystko jest proste – widzi oznaczenie, oddaje opakowanie i oczekuje zwrotu. Tymczasem niemal połowa Polaków odbiła się od ściany, bo automat nie przyjął, pracownicy sklepu odmówili, „bo nie ma w bazie”. To jest moment, w którym kończy się ekologia, a zaczyna frustracja. Jeśli chcemy budować zaufanie, takie sytuacje muszą zniknąć. System kaucyjny w Polsce działa i ma solidne fundamenty. Teraz czas zrobić kolejny krok: rozszerzyć go o nowe typy opakowań i domknąć tam, gdzie dziś jeszcze nie obejmuje całego rynku – podsumowuje wiceprezes Eko-Unii.

fot. magnific.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka