Firmy działające w Polsce coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję jako narzędzie wspierające kreatywność, współpracę zespołową i procesy związane z nauczaniem i rozwiązywaniem problemów. Jednocześnie pojawiają się obawy dotyczące prywatności danych, braki kompetencyjne i niechęć części pracowników do korzystania z nowych technologii.
Największa grupa przedsiębiorstw wykorzystuje AI w zadaniach wymagających generowania pomysłów i twórczego podejścia, co deklaruje 74% respondentów – wynika z najnowszego raportu opublikowanego przez Experis. Duże znaczenie przypisuje się również zastosowaniu tej technologii w szkoleniach i edukacji (68%), a także w obsłudze klienta (65%) i rozwiązywaniu problemów (65%). Sztuczna inteligencja coraz częściej wspiera także myślenie strategiczne (63%), zarządzanie projektami (61%), sprzedaż (61%) oraz działania wymagające specjalistycznej wiedzy technicznej (60%) i efektywnej komunikacji (60%). Podobne tendencje widoczne są na poziomie globalnym, gdzie również dominują zastosowania związane z kreatywnością (77%), analizą problemów (76%) i edukacją (75%).
Jak komentuje Paweł Łopatka z Experis Poland, rosnące wykorzystanie AI wpływa na oczekiwania wobec kandydatów na rynku pracy. Pracodawcy coraz częściej zwracają uwagę na umiejętność świadomego korzystania z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, szczególnie w obszarach takich jak IT, analiza danych, cyberbezpieczeństwo, marketing cyfrowy czy sprzedaż B2B. – Weryfikacja najczęściej odbywa się poprzez konkretne pytania o przykłady użycia AI w pracy oraz zadania rekrutacyjne, w których kandydat może skorzystać z narzędzi, ale musi pokazać własne rozumienie problemu, krytyczne myślenie i odpowiedzialność za wynik. Warto też, aby kandydaci chwalili się współpracą z AI, ale w sposób merytoryczny, pokazując, jaki efekt biznesowy osiągnęli, a nie tylko listę używanych narzędzi. Najbardziej podatne na rosnące zastosowanie AI są dziś stanowiska developerskie, data i machine learning, role związane z cyberbezpieczeństwem, zarządzaniem produktami cyfrowymi, marketingiem opartym na danych, obsługą klienta oraz menedżerskie funkcje operacyjne i sprzedażowe. W tych obszarach AI już realnie wspiera podejmowanie decyzji, personalizację ofert, prognozowanie i automatyzację powtarzalnych zadań, ale kierunek i odpowiedzialność pozostają po stronie człowieka – tłumaczy.
Ekspert zwraca uwagę, że upowszechnienie AI wiąże się również z rosnącą presją na produktywność i koniecznością ciągłego podnoszenia kwalifikacji. Rozwój kompetencji cyfrowych, w tym umiejętność pracy z AI, przestaje być dodatkowym atutem, a staje się stałym elementem życia zawodowego.
Mimo rosnącej popularności sztucznej inteligencji 93% firm napotyka bariery w jej wdrażaniu. Najczęściej wskazywane są obawy dotyczące prywatności danych (15%), a także braki kompetencyjne (10%) i niechęć części pracowników do korzystania z nowych technologii (10%). Problemy wynikają również z ograniczonej dostępności szkoleń (9%) oraz trudności w efektywnym wykorzystaniu dostępnych narzędzi (8%). Podobne wyzwania obserwowane są także w skali międzynarodowej.
Raport pokazuje, że postawa pracowników wobec AI może w przyszłości wpływać na ich pozycję na rynku pracy. Paweł Łopatka zwraca uwagę, że osoby otwarte na nowe technologie i rozwój kompetencji cyfrowych mogą zyskiwać przewagę konkurencyjną, podczas gdy brak zainteresowania tym obszarem może ograniczać możliwości zawodowe. – Osoby, które otwarcie mówią, że AI ich nie interesuje lub na pewno się nie sprawdzi, mogą być postrzegane jako hamulcowi transformacji, szczególnie w firmach technologicznych i sektorach opartych na wiedzy. Oczywiście odpowiedzialne firmy nie powinny piętnować obaw, ale będzie rosło oczekiwanie, że każdy pracownik przynajmniej spróbuje zrozumieć nowe narzędzia – wyjaśnia.
W obszarze rekrutacji i rozwoju talentów nastroje są bardziej ostrożne. Firmy krytycznie oceniają skuteczność AI w ocenie kompetencji miękkich (16%) i technicznych (14%) kandydatów, wskazując również na ograniczenia w nauczaniu praktycznych umiejętności (13%) oraz brak przejrzystości procesów decyzyjnych (11%). Tylko 12% organizacji uznaje, że narzędzia oparte na sztucznej inteligencji w pełni spełniają ich oczekiwania w zakresie rekrutacji, wdrażania pracowników i szkoleń.
Paweł Łopatka podkreśla, że mimo postępu technologicznego kluczową rolę w procesach rekrutacyjnych nadal odgrywa człowiek. – Szczególnie w obszarach takich jak ocena kompetencji miękkich, potencjału rozwojowego czy dopasowania do kultury organizacyjnej, rola rekrutera i menedżera jest nie do zastąpienia. Kandydaci mają też pełne prawo pytać, czy AI będzie brała udział w ocenie ich aplikacji, i równocześnie oczekiwać realnego kontaktu z człowiekiem na kluczowych etapach, to staje się nowym standardem candidate experience. AI może przyspieszyć komunikację, personalizować informacje zwrotne czy lepiej dopasowywać oferty, ale ostateczne poczucie szacunku, zrozumienia i partnerskiego traktowania nadal będzie budowane przez ludzi – wskazuje.
Jednocześnie część firm dostrzega konkretne korzyści z wykorzystania AI w zarządzaniu zasobami ludzkimi, szczególnie w obszarze prognozowania i planowania (23%) oraz rozwoju pracowników i efektywności zespołów (21%). Podobne wnioski pojawiają się również w analizach globalnych, gdzie najwyżej oceniane są zastosowania związane z nauką, zarządzaniem oraz planowaniem strategicznym.
fot. freepik.com
oprac. /kp/








