• +48 502 21 31 22

Jak izby gospodarcze zmieniają się w kluby biznesowe

„Czasem zainwestuj 25 zł na śniadanie w dobrym towarzystwie.” - Moje pierwsze śniadanie biznesowe Izby zaowocowało zamówieniem usługi przez jedną z firm handlowych - mówi Tomasz Markowski.

Marcin Jurewicz, w pracy (Studia Prawno-Ekonomiczne, t. LXXIX, 2009, PL ISSN 0081-6841 ) "Ustrój prawny izb gospodarczych - propozycje jego usprawnienia", już 10 lat temu zwracał uwagę na aktualny do dziś temat skostniałości izb gospodarczych, co skutkuje zmniejszeniem aktywności tych organizacji i w wielu miastach zmniejszeniem ich roli.

Odpowiedzialnością za to "obarcza się" podobieństwo organizacyjne zbliżone do tzw. "miękkich stowarzyszeń", które co do zasady nie koncentrują się na działalności gospodarczej, a bardziej na tworzeniu społeczności rozwijającej pasje lub działalność nie nastawioną na biznes. Rok temu w środowisku izb pojawiły się też dyskusje, czy nie znikną izby jako takie poprzez zmiany ustawodawcze.

Prawo mówi, że izby gospodarcze mają ogromne możliwości. Jako zdecentralizowane organizacje społeczne, posiadają możność formowania w statutach własnego ustroju prawnego w sferze określonej ustawą, a sami przedsiębiorcy są uprawnieni do tworzenia struktury organizacyjnej izb, (w tym demokratycznego sposobu ustanawiania organów, oznaczania ich zadań czy środków na ich realizację oraz prowadzenia gospodarki finansowej. Posiadają one możliwość zaskarżania do sądu administracyjnego i cywilnego rozstrzygnięć organów nadzoru – wymienia Marcin Jurewicz. Ogromny obszar działania. Praktyka jednak wskazuje, że tylko nieliczne izby tak naprawdę działają i rozwijają się. Wiele z nich straciło charakter biznesowy, statut bywa zapomniany i niewielu członków korzysta na przynależności.

Zdecydowanie lepiej radzą sobie izby w dużych miastach. Przykładem dobrze prosperującej izby, opartej na modelu biznesowym, jest np. Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach, której ambicje sięgają wysoko. Organizowany od prawie dziesięciu lat Kongres MŚP, wydawanie własnego pisma, organizowanie konferencji, szkoleń, wydarzeń, prowadzenie wielu komisji branżowych itd., pokazuje jak można w strukturach stowarzyszenia realizować ogromne przedsięwzięcia.

Co zatem czeka izby w małych miastach?

Cele główne są określone w UIG ogólnie, stwarzając przedsiębiorcom możliwość wyrażania zadań, środków ich spełniania i funkcji izb zgodnie z bieżącymi potrzebami środowiska biznesu oraz niestałym niestety otoczeniem, w którym działają. Wiadomo, że należy dążyć do zbilansowania możliwości finansowych izb gospodarczych ze stawianymi celami i zadaniami, a jednocześnie zabiegać o zatrudnienie (zaangażowanie) odpowiedniej grupy ekspertów. Bez środków i merytorycznie przygotowanych (i zaangażowanych) osób, wykwalifikowanych w sferze zagadnień gospodarczych, dysponowanie dostatecznymi zasobami rzeczowymi oraz informacjami, nie da się sięgać wyżej. Trudno jest też starać się o środki na rozwój u operatorów dotacji UE czy nawet ŚJT.

Zapał nadrabia braki zasobów

Wodzisławska Izba Gospodarcza od dłuższego czasu prowadzi aktywnie spotkania w postaci śniadań biznesowych, spotkań "Przy kawie o biznesie", aktywnie i regularnie współorganizuje networkingowe spotkania w Subregionie Zachodnim. Charakter działalności przesunął się w spotkania klubowe, podczas których buduje się relacje, rozmawia o wspólnych problemach, siada się do stołu niemal z wszystkimi, którzy chcą rozmawiać (w tym gronie jest samorząd). Po ostatnim roku działalności zarząd pokusił się o zebranie opinii wybranych członków, dla których izba spełnia oczekiwania i jest miejscem integracji i robienia biznesu.

- Izba dała nam "wędkę" do łowienia ryb, a nie rybę. I to według mnie jest dobre. Nasza firma zaplanowała inwestycję w formie zakupu działki, nawiązała kontakt z lokalnymi firmami, zachowała kadrę pracowniczą - "gentelman agreement" z innymi firmami czy skorzystała z doświadczenia innych przy inwestycji. Współpraca pomogła też przy promocji firmy na lokalnym rynku. - Kluczowe tutaj jest jednak zaangażowanie dwóch stron: Izby i firm. Bez tego ani rusz. Relacja musi być obustronna, i według nas tak właśnie jest tu - mówi Marcin Dzioba.

Bogdanowi Mitko (Inventini) kontakty z Izbą pomogły w nawiązaniu kontraktów handlowych z dostawcą opakowań i współpracy w pracach badawczo-rozwojowych z lokalną firmą a także w próbie nawiązania współpracy z Centrum Kształcenia - byłą szkołą górniczą. - Firma nawiązała też współpracę z innym członkiem, dzięki któremu wspólnie wdrażany jest projekt OCR. Członek izby docenia również to, że nieraz realizuje zlecenia na rzecz imprez organizowanych przez IG, co jest bardzo pożądanym kierunkiem w integracji. - Byłem z żoną i innymi osobami na fajnym wyjeździe w Gierczynie organizowanym przez IG - wylicza Bogdan Mitko.

Dla Kazimierza Pradelskiego z Emet Impex podstawową wartością jest możliwość spotykania się z wodzisławskimi przedsiębiorcami oraz uczestniczącymi czasem w tych spotkaniach przedstawicielami wodzisławskich i powiatowych władz. - Można od nich pozyskać wiele interesujących informacji, przydatnych biznesowo, a także ważnych dla mnie jako mieszkańca Wodzisławia Śląskiego - mówi Kazimierz Pradelski.

- Moje pierwsze śniadanie biznesowe Izby zaowocowało zamówieniem usługi przez jedną z firm handlowych. Każde następne było okazją do poznania kluczowych lokalnych przedsiębiorców i nawiązania relacji. Prezes IG polecił moje usługi w jednym z urzędów i pozyskałem klienta na indywidualne warsztaty rozwojowe - wspomina Tomasz Markowski z firmy Rubikon. Izba zorganizowała też Konferencję Biznesową FORBs, na której był prelegentem i mógł zaprezentować się prawie dwustu lokalnym przedsiębiorcom. Według Tomasza Markowskiego prezes Izby jest doskonałym centrum kontaktów i wielokrotnie otrzymał od niego wartościowe namiary na osoby, od których mógł zakupić towary i usługi w preferencyjnych cenach. - Izba jako instytucja oraz jej prezes byli kluczowym partnerem przy organizowanej przeze mnie konferencji regionalnej Toastmasters International. Miało to miejsce w 2019 roku w ramach Klubu Toastmasters, którego IGo jest założycielem i patronem - mówi Tomasz Markowski.

Jak mówi Roman Olma z Telewizji Regionalnej TVT, członkostwo w Wodzisławskiej Izbie Gospodarczej pozwoliło firmie na znaczące poszerzenie współpracy z podmiotami członkowskimi Izby. Znacząco poprawiło też rozpoznawalność marki na rynku lokalnym, pozwoliło na pozyskanie wyspecjalizowanych podmiotów, z których usług korzystała firma, a także ugruntowało pozycję firmy Telewizja Regionalna TVT na rynku lokalnym.

- Nie jesteśmy osamotnieni, inni też mają podobne problemy i chcą się nimi podzielić - mówią o zaletach przynależności do Izby Gospodarczej Ewa i Jan Czepczor z firmy Nowy Dom UPiB. Ważna jest dla nich też wymiana spostrzeżeń na śniadaniach biznesowych w gronie przedsiębiorców z IGo. - Byliśmy z mężem na "grzybobraniu" w Gierczynie, dzięki czemu poznaliśmy sympatycznych współuczestników i skorzystaliśmy z usług kilku firm członkowskich.


Budowanie relacji dobrą inwestycją

Przykłady wypowiedzi z Wodzisławia pokazują, że nie tylko można rozwijać działalność izby i aktywizować członków ale przede wszystkim można budować trwałe relacje, tak typowe dla klubów biznesowych, w którym biznes robi się przy okazji. Ktoś kiedyś po śniadaniu biznesowym izby powiedział: To było najlepiej zainwestowane 25zł w tym tygodniu.


W Zameczku Petrovice 30 października 2019 r. spotkało się ponad 60 osób reprezentujących 23 partnerów porozumienia gospodarczego. Podczas spotkania omówiono założenia programu i efekty spotkań grup roboczych. Zobacz więcej: Integracja samorządów i biznesu na pograniczu nabiera rumieńców

Ireneusz Burek

Podobe artykuły

Wyszukiwarka