Nadchodzą zmiany w przepisach dotyczących płacy minimalnej. Proponowana przez Lewicę reforma zakłada przede wszystkim przedefiniowanie tego pojęcia tak, aby najniższe wynagrodzenie stało się bardziej sprawiedliwe i przejrzyste. Kluczowym założeniem nowych przepisów jest zrównanie płacy zasadniczej z kwotą najniższej krajowej. Tym samym z kategorii wynagrodzenia minimalnego zostaną wyłączone określone składniki płacowe, takie jak dodatki funkcyjne, dodatki specjalne, a także premie i nagrody. Obecnie elementy te są wliczane do ogólnej puli płacy minimalnej, przez co de facto przestają pełnić swoją podstawową rolę, jaką jest gratyfikacja, motywacja i uznanie za dodatkowe obowiązki. Sytuacja ta rodzi poczucie niesprawiedliwości wśród osób uprawnionych do takich bonusów. Nowelizacja ma ten mechanizm doprecyzować, a jednocześnie wzmocnić ochronę prawną pensji i zaostrzyć sankcje dla pracodawców, którzy uchylają się od jej wypłacania.
Równolegle do tych propozycji nad wdrożeniem unijnej dyrektywy o adekwatnych wynagrodzeniach minimalnych pracuje polski rząd. Projekt również zakłada zrównanie pensji zasadniczej z najniższą krajową, jednak podchodzi do reformy ostrożniej pod kątem terminów. Przewiduje on bowiem etapowe wyłączanie poszczególnych składników, przesunięte w czasie o rok, aby dać biznesowi przestrzeń na dostosowanie się do nowych realiów finansowych. W myśl rządowych założeń dodatek funkcyjny miałby zostać wyłączony dopiero od początku 2027 r., kolejne dodatki od 2028 r., natomiast premie i nagrody dopiero od 2029 r. Taki harmonogram ma pozwolić firmom na bezbolesne zmodyfikowanie zakładowych regulaminów i zabezpieczenie odpowiednich środków w budżetach.
Prace nad dokumentem rządowym jednak wyhamowały – choć w lutym miał być on procedowany przez Stały Komitet Rady Ministrów, w ostatniej chwili zdjęto go z agendy i obecnie utknął w martwym punkcie. W reakcji na ten zastój w parlamencie przyspieszono alternatywną ścieżkę legislacyjną. Na sejmową agendę wprowadzono poselski projekt przygotowany przez Lewicę, który w wielu miejscach pokrywa się z założeniami dokumentu rządowego, lecz zakłada szybsze tempo zmian. Zgodnie ze wstępnym harmonogramem obrad Sejmu posłowie zajmą się tymi przepisami 29 maja. To właśnie wtedy, tuż po bloku głosowań, ma odbyć się pierwsze czytanie tego projektu, co formalnie rozpocznie kluczową debatę nad nowym kształtem ochrony najmniej zarabiających Polaków.
fot. magnific.com
oprac. /kp/









