• +48 502 21 31 22

O gospodarczej współpracy transgranicznej

Projekt: Spotkania networkingowe Promocja biznesu

"Ze współpracy z czeskimi sąsiadami można zrezygnować bez większych szkód dla samorządu" - aby rozwijała się współpraca transgraniczna, musi być częścią strategii.

Współpraca samorządów Polski i Czech to obszar najbardziej intensywnej współpracy transgranicznej polskich jednostek samorządu terytorialnego. Współpraca wspierana przez fundusze europejskie jest postrzegana „jako najbardziej skuteczna, wręcz wzorcowa, w związku z tym niewymagająca interwencji z poziomu centralnego”. Mimo to wydaje się, że cierpi ona na słabości sporej części polskich samorządów. Dałoby się je streścić słowem „przypadkowość”. Bardzo często podejmowana jest bowiem w odpowiedzi na nadarzającą się okazję (na przykład konkurs grantowy) czy inicjatywę pasjonatów, ale nie wpisuje się w żaden szerszy zamysł z zakresu polityki publicznej, nie rozwiązuje lokalnych problemów, tym bardziej nie jest częścią żadnej strategii. Projekty znajdują się najczęściej na marginesie codziennej pracy samorządów, a w związku z tym również w niewielkim stopniu oddziałują na życie mieszkańców – czytamy w raporcie opracowanym przez Agatę Nijander – Dudzińską oraz Artura Wołka (sfinansowany przez Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030).

Statystyki natomiast mówią, że współpraca transgraniczna finansowana jest w około 2/3 ze środków europejskich, przede wszystkim z kolejnych wersji programów współfinansowanych przez Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego. Celem globalnym Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Czechy jest wspieranie rozwoju społeczno-gospodarczego obszaru pogranicza.

Rzeczywistość lokalna „skoro już jesteśmy na granicy”

Z wielu badań wynika, że dla działaczy samorządowych podstawową przesłankę do współpracy transgranicznej jest przekonanie, że skoro ich gmina „zrządzeniem losu” znalazła się blisko granicy, powinni budować lub intensyfikować relacje transgraniczne. Sara Svensson, która badała euroregiony z pogranicza Szwecji i Norwegii, Austrii i Niemiec oraz Węgier i Słowacji stwierdziła, że lokalne samorządy przystępują do euroregionów raczej z pobudek normatywno-tożsamościowych niż po to, by rozwiązywać konkretne problemy z zakresu lokalnej polityki publicznej czy gospodarczej.

Współpraca transgraniczna opisywana powyżej wywodzi się ze specyfiki polsko-czeskiego pogranicza. Partnerzy odwołują się do bliskości kulturowej i wspólnej historii, podobnego poziomu rozwoju społecznego i gospodarczego po obu stronach granicy, istnienia licznych ośrodków miejskich w pobliżu granicy, które ze względu na swoje zasoby mogą stać się centrami współpracy. Najistotniejszymi barierami współpracy są: uzależnienie współpracy od finansowania zewnętrznego, brak stabilnego systemu współpracy oraz traktowanie przez samorządy współpracy jako działalności dodatkowej, z której można zrezygnować bez większych szkód dla zadań własnych i funkcjonowania samorządu. Tym bardziej widać to na przykładach miast partnerskich, które oddalone są nieraz o setki kilometrów. Taka współpraca ma charakter najczęściej kurtuazyjny i okazjonalny, zaś na bieżące funkcjonowanie samorządów lub korzyści z wymiany doświadczeń ma wpływ znikomy.

Kolejnym utrudnieniem jest to, że urzędnicy odpowiadający za projekty międzynarodowe rzadko znajdują się w centrum decyzyjnym urzędu, nie posiadają też samodzielności działania. Natomiast warunkiem rozwoju projektów jest wyjście poza urząd, włączanie do współpracy lokalnych stowarzyszeń, grup aktywistów, szkół oraz placówek podległych samorządom. Kluczowe jest również zatrudnianie przez urząd osoby o odpowiednich kompetencjach komunikacyjnych, z doświadczeniem w komunikacji międzykulturowej i przynajmniej gotowej do podnoszenia kompetencji językowych, co w obecnych czasach (deficytu na kompetentnych pracowników) jest dość trudne.

Jak podaje przywołany raport, w niewielkiej ilości gmin, które współpracę transgraniczną traktują strategicznie, realizuje się projekty, które wpisują się w lokalne polityki publiczne, uczestniczą w nich różni partnerzy, a gmina prowadzi też pozaprojektową współpracę transgraniczną. Wspólne cele bywają dość ogólne, najczęściej skupione są jednak wokół rozrywki, turystyki, edukacji i sportu. W praktyce niemal nie występują projekty wzmacniające współpracę pomiędzy firmami, integrację samorządu z środowiskiem gospodarczym czy sam rozwój gospodarczy.

Czas biegnie, umowy są cierpliwe

Pięć lat temu prezydent Katowic Marcin Krupa oraz pierwszy zastępca burmistrza Ostrawy Michal Mariánek podpisali deklarację kontynuacji dotychczasowej współpracy (wówczas w 20. rocznicę zawarcia umowy partnerskiej), w szczególności w zakresie walki z zanieczyszczeniem powietrza, współpracy gospodarczej i wzajemnej promocji wydarzeń.

„- Ta deklaracja ponownie potwierdza naszą wolę udziału w rozwoju naszego regionu, gdzie żyją i pracują nasi mieszkańcy. Jestem głęboko przekonany, że nasze miasta są do tej współpracy predestynowane. (…) Najważniejsze, że mamy do siebie blisko i że mamy wspólną wolę przekształceń, modernizacji naszych miast - akcentował Mariánek. Krupa wymieniał wspólne przedsięwzięcia, m.in. organizowane od 2001 r. corocznie na przemian w obu miastach dni polsko-czeskie, działania sportowo-kulturalne w ramach Spotkań Miast Grupy Wyszehradzkiej (dodatkowo Koszyce i Miszkolc) czy podpisane dwa lata temu memorandum obu miast ws. współdziałania na rzecz ochrony powietrza (wpisuje się w nie np. przygotowywany program Katowic zakładający przeznaczenie w 10 lat 100 mln zł na walkę z niską emisją). W podpisanej deklaracji przedstawiciele Katowic i Ostrawy "wyrażają chęć działania na rzecz mieszkańców obu miast i postanawiają tym samym nadal sprzyjać wymianie doświadczeń w tematach będących obiektem wspólnego zainteresowania oraz intensyfikacji i rozszerzeniu kontaktów między instytucjami i organizacjami" – donosił w 2016 roku portal Onet.

Szczególne obszary kontynuowanej współpracy to m.in.: "udział we wspólnych projektach realizowanych przez Katowice i Ostrawę w przypadku dostępności własnych lub pozyskanych środków finansowych, ochrona środowiska, współpraca gospodarcza czy wzajemna promocja wydarzeń kulturalnych i sportowych". - Deklaracja stawia sobie za cel budowanie pozytywnego wizerunku obu miast - napisano wówczas w dokumencie. Konsul Generalny RP w Ostrawie Janusz Bilski zaznaczył, że obok 20-lecia umowy partnerskiej Katowic i Ostrawy w tym roku przypada 15-lecie współpracy województwa śląskiego z krajem morawsko-śląskim. Podkreślił, że niezależnie od ram, które umowy te tworzą dla współpracy urzędników, dają one "parasol ochronny nad tymi kontaktami, które stanowią tkankę współpracy polsko-czeskiej, czyli relacjami międzyludzkimi".

Jak podawał wówczas „zwrot” (miesięcznik Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego w Republice Czeskiej): - Współpraca będzie dotyczyła przede wszystkim gospodarki, w tym obszaru innowacji, rozwoju biznesu, restrukturyzacji przemysłu ciężkiego, nowej energetyki oraz ochrony środowiska, w szczególności w kontekście poprawy jakości powietrza i rekultywacji terenów pogórniczych. Dodatkowo wspólne projekty będą realizowane również m.in. w takich dziedzinach jak transport, edukacja, turystyka, sport, zatrudnienie czy sprawy społeczne. – Jestem przekonany, że podpisane dziś porozumienie otworzy nowe możliwości, stworzy ramy pozwalające na intensyfikację rozwoju regionów i stawienie czoła aktualnym potrzebom i wyzwaniom. Szczególnie mam na myśli kwestie związane z transformacją regionów, zwiększeniem wymiany gospodarczej i kulturowej. Wyrażam nadzieję, że nasze regiony będą się wspierać w procesie rozwoju, a współpraca dwustronna będzie prężna i trwała, co przyczyni się również do wzmocnienia wizerunku Województwa Śląskiego i Kraju Morawsko-Śląskiego w Europie i na świecie – mówił w 2016 roku marszałek Jakub Chełstowski.

Czas upływa, zbyt wielu konkretnych działań nie widać. Trzeba przyznać, że cechą wspólną wielu umów o partnerstwie jest ich duży poziom ogólności i deklaratywny charakter. W praktyce wiele zależy od tego, czy strony faktycznie widzą korzyść ze współpracy i czy stworzą warunki, aby ta się rozwijała. Trudno dociekać i wyliczać, jakie były efekty wspomnianej współpracy transgranicznej w ostatnich pięciu latach, jednak mimo wszystko mogą zastanawiać zapisy, które czytamy na stronie katowice.eu w dziale poświęconym współpracy Katowic i Ostrawy. Ostatnie wpisy pochodzą z 2019 roku i mówią o takich wydarzeniach jak: Rekreacyjny Przejazd Rowerowy Ostrawa-Katowice-Ostrawa, Projekt uczniów (…) w zakresie konkursu Międzynarodowego „Co wiesz o Unii Europejskiej”… Jedynym zaś zapisem z roku 2020 jest informacja o koncercie noworocznym Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, w którym brali udział przedstawicieli z Czech… Czyżby zabrakło w realizacji strategii możliwości działań gospodarczych?

W przyjętym w 2020 roku dokumencie Śląskie.2030 w części diagnozy strategicznej wymienia się korzystne położenie sprzyjające sieciowaniu z ośrodkami metropolitalnymi takimi jak Wrocław, Kraków i Ostrawa, zaś w celach strategicznych znalazł się zapis o rozwijaniu współpracy międzynarodowej i transgranicznej, w tym w pasie Polski południowej oraz z miastami Ostrawą i Żyliną.

Zatem, podobnie jak odświeżona została umowa współpracy, droga do działania została również ponownie wytyczona.

Ireneusz Burek

Zdjęcie wyróżnione dotyczy wydarzenia, jakie odbyło się w kwietniu 2019 roku. Horni Sucha (Czechy) stało się miejscem historycznego porozumienia organizacji gospodarczych polskich i czeskich o wspólnych działaniach na rzecz rozwoju gospodarczego Subregionu Zachodniego i Kraju Morawsko – Śląskiego. Kilka miesięcy później, 10.10.2019 doszło do sygnowania przez 12 samorządów i 10 organizacji biznesowych Memorandum o wzajemnej współpracy w następujących obszarach: środowisko, jakość życia; rynek pracy, edukacja, depopulacja oraz współpraca gospodarczo-biznesowa, w tym szeroko rozumiana integracja środowisk gospodarczych z samorządami. Obecnie grono rozszerzyło się do 35 sygnatariuszy, którzy deklarują współpracę na rzecz rozwoju gospodarczego po dwóch stronach granicy. Fot. Ireneusz Burek

Podobe artykuły

Wyszukiwarka