• +48 502 21 31 22

Polska się starzeje. Rynek pracy czeka poważne wyzwanie

Do 2035 r. liczba ludności Polski może zmniejszyć się o 1,9 mln osób. Jeszcze większym problemem dla gospodarki będzie jednak ubytek młodszych pracowników.

Polska się starzeje. Rynek pracy czeka poważne wyzwanie

Niekorzystne zmiany demograficzne będą w najbliższej dekadzie coraz silniej wpływać na polski rynek pracy i gospodarkę. Ekonomiści Credit Agricole oceniają, że do 2035 r. nie uda się w pełni zrekompensować spadku liczby osób w wieku produkcyjnym – napływ cudzoziemców, większa aktywność zawodowa starszych pracowników i powroty Polaków z emigracji mogą jedynie częściowo ograniczyć skutki zmian demograficznych.

Według prognoz Eurostatu liczba ludności Polski zmniejszy się z 37,5 mln osób w 2025 r. do 35,6 mln w 2035 r. – Ubytek ludności w wieku produkcyjnym będzie jednak wyraźnie mniejszy i wyniesie ok. 750 tys. Uważamy, że ta stosunkowo niewielka liczba jest myląca i że kluczowa dla rynku pracy w najbliższej dekadzie będzie nie tylko skala ubytku, lecz również zmiana struktury wieku podaży pracy – tłumaczą ekonomiści. W perspektywie 2035 r. liczba osób w wieku od 25 do 40 lat może zmniejszyć się o ok. 1,7 mln. Ubytek ten zostanie częściowo zrekompensowany wzrostem liczebności innych grup wiekowych. Liczba osób w wieku 41–64 lata ma zwiększyć się o ok. 700 tys., a grupa osób w wieku 15–24 lata o ok. 300 tys.

Oznacza to, że kurczący się rdzeń zasobu pracy będzie zastępowany przez osoby o innej charakterystyce. Jak wyjaśniają eksperci, starsi pracownicy są przeciętnie mniej mobilni zawodowo, a jednocześnie mają krótszy okres pozostający do zakończenia aktywności zawodowej. Może to mieć wpływ nie tylko na liczbę pracowników dostępnych dla firm, ale także na tempo zmian zatrudnienia między poszczególnymi sektorami gospodarki i zdobywania doświadczenia w miejscu pracy.

Ekonomiści Credit Agricole wskazują trzy główne czynniki, które mogą łagodzić skutki zmian demograficznych. Oceniają jednocześnie, że pełna kompensacja niekorzystnych tendencji demograficznych jest w perspektywie 2035 r. mało prawdopodobna. – Każdy z trzech kanałów napotyka ograniczenie innego rodzaju: migracja – politykę migracyjną nastawioną na kontrolę i selekcję oraz ryzyko odpływu obywateli Ukrainy, aktywizacja osób starszych – wyczerpanie rezerwy poza grupą 60–64 lata i barierę wieku emerytalnego, powroty z emigracji – niewielką i stabilną skalę zjawiska – zaznaczają eksperci Credit Agricole. – Co jednak istotniejsze, żaden z nich nie odwraca zmiany struktury wieku zasobu pracy, która jest zasadniczym problemem najbliższej dekady. Nawet gdyby liczba pracujących została ustabilizowana, ubytek 1,68 mln osób w wieku 25–40 lat oznaczałby niższą mobilność zawodową, wolniejszą realokację pracy między sektorami i słabszy efekt uczenia się w miejscu pracy – a więc czynniki, które oddziałują na produktywność niezależnie od samej liczby zatrudnionych – dodają.

W konsekwencji wkład pracy do wzrostu polskiego PKB może w najbliższej dekadzie zmniejszyć się do poziomu bliskiego zeru. W poprzednich dziesięciu latach czynnik ten wyraźnie wspierał wzrost gospodarczy. – Utrzymanie relatywnie szybkiego wzrostu gospodarczego i kontynuacja procesu konwergencji dochodowej będą zatem wymagały przyspieszenia wzrostu produktywności – i to w warunkach mniej sprzyjających niż dotychczas, ze względu na stopniowe wygasanie efektu doganiania – prognozują analitycy.

Czytaj także: Starzejące się kadry mogą być większym wyzwaniem niż brak kandydatów

fot. magnific.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka