• +48 502 21 31 22

Nie każda podróż kształci? Ważna jest ciekawość i refleksja

Podróże często uznaje się za źródło nowych doświadczeń i wiedzy, jednak – jak wskazują psychologowie – sam wyjazd nie gwarantuje rozwoju.

Nie każda podróż kształci? Ważna jest ciekawość i refleksja

Choć mówi się, że podróże kształcą, sam kontakt z inną kulturą nie zawsze prowadzi do rozwoju osobistego. Jak wskazuje psycholog Konrad Schroeder, kluczowe znaczenie mają ciekawość, otwartość oraz zdolność do refleksji. To, jakie korzyści wyniesiemy z wyjazdu, zależy przede wszystkim od naszego nastawienia i sposobu przeżywania podróży.

Wraz z początkiem wakacji rozpoczyna się sezon masowych wyjazdów turystycznych. Zdaniem eksperta poziom zaangażowania w zdobywanie doświadczeń podczas podróży jest bardzo zróżnicowany. Na podstawie obserwacji zachowań i motywacji turystów psycholog wyróżnia trzy podstawowe typy podróżnych.

Pierwszą grupę stanowią turyści-konsumenci, których główną motywacją jest potrzeba nadążania za trendami i obawa przed pominięciem ważnych doświadczeń, czyli tzw. FOMO. – Przed wyjazdem sprawdzają przede wszystkim, co w miejscu docelowym można kupić taniej, co wypada zobaczyć i co koniecznie przywieźć. Są nastawieni na mechaniczne „odhaczanie” punktów z listy rekomendacji. Przy żadnej z atrakcji nie zatrzymują się na dłużej i nie poddają jej głębszej refleksji. Dla takiego podróżnego najważniejsze jest zakomunikowanie znajomym, że odwiedził dany kraj lub miejsce – tłumaczy Konrad Schroeder.

Drugą kategorią jest turysta-obserwator, który planuje swoje podróże bardziej świadomie i chce przeżywać nowe doświadczenia, jednak w sposób bezpieczny i zdystansowany. Jak wyjaśnia psycholog, taka osoba koncentruje się na zbieraniu wrażeń, jednak często pozostają one powierzchowne, a kontakt z lokalną kulturą ma charakter raczej obserwacyjny niż uczestniczący.

Trzeci typ to eksplorator, czyli podróżnik nastawiony na autentyczne poznanie odwiedzanych miejsc. – Jego sposób doświadczania świata jest głęboki. Zamiast gotowych tras z przewodników wybiera miejsca nieoczywiste. Jada tam, gdzie lokalni mieszkańcy, zgłębia ich tradycje i dąży do ich prawdziwego zrozumienia poprzez bezpośrednie interakcje. Można go nazwać podróżnikiem uczącym się – wskazuje Konrad Schroeder.

Psycholog zwraca uwagę, że różnice między tymi typami wynikają z odmiennego sposobu przetwarzania doświadczeń i utrwalania ich w pamięci. Łatwiej zapamiętujemy bowiem te informacje, które łączą się z posiadaną już wiedzą i tworzą szerszy kontekst. W tym sensie znajomość historii czy uwarunkowań kulturowych odwiedzanego kraju może znacząco wpływać na sposób jego postrzegania. Jako przykład ekspert wskazuje Czechy i wiedzę o historycznych procesach religijnych, które są niezbędne, aby zrozumieć, dlaczego obecnie prawie 80% obywateli tego kraju deklaruje bezwyznaniowość.

Zdaniem Konrada Schroedera sam kontakt z odmienną kulturą nie wystarcza do poszerzenia horyzontów. Brak refleksji może prowadzić do utrwalania stereotypów, a nawet ich wzmacniania. Kluczową rolę odgrywa tu ciekawość, która – jak podkreśla – aktywuje mechanizmy odpowiedzialne za uczenie się i zapamiętywanie. – Posiadając podstawową wiedzę na temat miejsca, które odwiedzamy i będąc obowiązkowo wyposażonymi w ciekawość, znacznie łatwiej – spacerując tamtejszymi uliczkami – dostrzeżemy lokalne zwyczaje, aspiracje, religię, konflikty czy sposób myślenia ludzi. Dzięki temu z pozoru zwyczajny spacer może stać się doświadczalną lekcją socjologii, ekonomii, sztuki czy psychologii społecznej – podkreśla ekspert.

Jak dodaje, podróżowanie oparte na ciekawości sprzyja wychodzeniu ze strefy komfortu i pozwala lepiej zrozumieć zarówno inne kultury, jak i własne reakcje na odmienność. W jego ocenie można przejechać wiele tysięcy kilometrów i nie zmienić swojego sposobu myślenia, ale można też odbyć krótką podróż i wrócić z nową perspektywą. – To, co dadzą nam podróże, zależy wyłącznie od nas – podsumowuje.

fot. arch. red.
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka