• +48 502 21 31 22

Depopulacja i starzenie się społeczeństwa. Samorządy czeka trudna przyszłość

Ponad 95% samorządów ma odnotować spadek wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych, co będzie skutkiem malejącej liczby mieszkańców w wieku produkcyjnym.

Depopulacja i starzenie się społeczeństwa. Samorządy czeka trudna przyszłość

Zmniejszająca się liczba mieszkańców i postępujące starzenie się społeczeństwa będą w najbliższych dekadach jednym z największych wyzwań dla polskich samorządów. Z raportu Banku Gospodarstwa Krajowego „Demografia a przyszłość finansów samorządów lokalnych w Polsce” wynika, że do 2060 r. niemal wszystkie gminy odnotują spadek dochodów z podatku PIT, a blisko połowa będzie liczyć mniej niż 5 tys. mieszkańców. Autorzy opracowania wskazują, że zmiany demograficzne wymuszą nowe podejście do planowania inwestycji, organizacji transportu i świadczenia usług publicznych.

Prognozy różnych instytucji są zgodne co do kierunku zmian. Zarówno szacunki Eurostatu, Organizacji Narodów Zjednoczonych, jak i Głównego Urzędu Statystycznego przewidują, że w 2060 r. liczba mieszkańców Polski spadnie do ok. 30–31 mln. Jednocześnie rzeczywista depopulacja postępuje szybciej, niż zakładano jeszcze kilka lat temu – według najnowszych danych liczba ludności w 2025 r. była o blisko 80 tys. niższa od wcześniejszych prognoz GUS.

Eksperci podkreślają, że spadek liczby mieszkańców nie będzie przebiegał równomiernie. – Populacja Polski będzie się zmniejszać. Według wszystkich możliwych prognoz zmiana liczby ludności nie będzie taka sama wszędzie. Będzie znacznie bardziej dotkliwa w mniejszych miastach i gminach, znacznie mniej dotkliwa w średnich i większych miastach, co może mieć poważny wpływ na przyszłość struktury samorządowej w Polsce – wskazuje Mateusz Walewski, główny ekonomista BGK. Na zmiany wpływać będzie zarówno niski poziom urodzeń, jak i migracje wewnętrzne polegające na odpływie mieszkańców z mniejszych miejscowości do większych miast. Równocześnie zwiększać się będzie udział osób w wieku poprodukcyjnym. Według prognoz do 2060 r. wzrośnie on z obecnych 23,8% do 35,5% całej populacji.

Raport wskazuje, że liczba najmniejszych gmin będzie systematycznie rosła. Obecnie jednostki liczące mniej niż 5 tys. mieszkańców stanowią 29,2% wszystkich gmin, natomiast za 34 lata ich udział ma wzrosnąć do 46,7%. Pojawią się również gminy zamieszkiwane przez mniej niż tysiąc osób. Jednocześnie ponad 95% samorządów ma odnotować spadek wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych, co będzie konsekwencją malejącej liczby mieszkańców w wieku produkcyjnym. – Bardzo wiele miast i gmin, a pewnie nawet wszystkie w Polsce, będzie się musiało powoli dostosować do tego, że trzeba zarządzać w mądry sposób kurczeniem się liczby ludności. To nie oznacza pogarszania warunków życia, zmniejszania produkcji czy biednienia, ale że musimy w mądry sposób się dostosować do zmiany liczby ludności – tłumaczy Mateusz Walewski.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że niższa liczba mieszkańców nie przełoży się automatycznie na proporcjonalne ograniczenie wydatków. BGK wskazuje, że 23,8% kosztów ponoszonych przez samorządy ma charakter stały i obejmuje m.in. utrzymanie dróg, sieci technicznych czy budynków użyteczności publicznej. W najmniejszych gminach wydatki te będą przypadały na coraz mniejszą liczbę mieszkańców. W części z nich udział kosztów, których nie można łatwo ograniczyć, już dziś przekracza 60% wydatków bieżących.

Zmiany demograficzne będą wymagały także dostosowania sposobu planowania inwestycji. – Jeżeli budujemy obiekty, w których są realizowane usługi np. opiekuńcze dla najmłodszych: żłobki albo przedszkola, to powinny być one tak zaprojektowane i wybudowane, żeby za 20 lat mogły pełnić funkcję np. domu opieki dla osób w podeszłym wieku – wyjaśnia Marcin Wojdat, dyrektor ds. badań i analiz w Unii Metropolii Polskich. – Drugą rzeczą, którą możemy zrobić, to myśleć w planowaniu przestrzennym o tym, żeby miasta nie rozlewały się bardzo szeroko, one powinny być planowane w kontekście kompresowania się przestrzeni. W momencie kiedy nas będzie mniej za 20 lat, to dostarczanie usług publicznych w postaci transportu publicznego na mniejszej przestrzeni będzie prostsze i tańsze. Osoby starsze powinny mieć te usługi bliżej miejsca zamieszkania, a nie dalej – dodaje ekspert.

Prognozy pokazują, że mimo ogólnego spadku liczby mieszkańców największe miasta nadal będą wzmacniać swoją pozycję gospodarczą. Do 2060 r. zwiększy się udział wynagrodzeń przypadających na mieszkańców największych ośrodków miejskich, co może prowadzić do dalszej koncentracji miejsc pracy i dochodów. Jednocześnie utrzymanie potencjału rozwojowego mniejszych miast i gmin, zwłaszcza położonych z dala od największych aglomeracji, stanie się coraz trudniejszym zadaniem.

– Wyzwania demograficzne będą powodowały zmiany w sposobie, w jaki samorządy będą finansować swoje inwestycje i wydatki, trudno jednak powiedzieć, jaki będzie dokładnie docelowy model. Nasz raport jest przede wszystkim analityczny, pokazujemy trendy i zagrożenia, natomiast unikamy bardzo konkretnych rekomendacji, bo są one w pewnym stopniu wyborem politycznym: czy przeciwdziałamy zmianom demograficznym, czy się do nich dostosowujemy i w jaki sposób – podsumowuje Mateusz Walewski.

Czytaj także: Powrót do zastępowalności pokoleń w Polsce nie jest już możliwy

fot. magnific.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka