• +48 502 21 31 22

PIP chce, by stres i przemęczenie były uwzględniane w ocenie ryzyka zawodowego

Zdaniem PIP współczesny rynek pracy zmienia się bardzo dynamicznie, a wraz z nim pojawiają się nowe rodzaje zagrożeń.

PIP chce, by stres i przemęczenie były uwzględniane w ocenie ryzyka zawodowego

Państwowa Inspekcja Pracy wystąpiła do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z wnioskiem o zmiany w przepisach dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy. Propozycja zakłada obowiązkowe uwzględnianie zagrożeń psychospołecznych podczas oceny ryzyka zawodowego. Chodzi m.in. o stres, przemęczenie, wypalenie zawodowe czy złą atmosferę w miejscu pracy.

Inspekcja wskazuje, że obowiązujące regulacje były tworzone w czasie, gdy system ochrony pracowników koncentrował się przede wszystkim na zagrożeniach fizycznych i technicznych. Przepisy BHP skupiają się obecnie głównie na bezpieczeństwie maszyn, urządzeń, substancji chemicznych czy czynników biologicznych. W praktyce oznacza to konieczność zabezpieczania stanowisk pracy, kontrolowania jakości powietrza czy stosowania odpowiednich osłon technicznych. Zdaniem PIP współczesny rynek pracy zmienia się jednak bardzo dynamicznie, a wraz z nim pojawiają się nowe rodzaje zagrożeń. Coraz większe znaczenie mają tempo pracy, presja wyników, organizacja obowiązków, sposób zarządzania i przeciążenie psychiczne pracowników.

Jak podkreśla szef PIP Marcin Stanecki, formalnie bezpieczne stanowisko pracy nie zawsze zapewnia rzeczywistą ochronę zdrowia zatrudnionych. Zwraca on uwagę, że przewlekły stres, przemęczenie czy lęk wpływają na koncentrację, czas reakcji i koordynację ruchową pracowników, co może zwiększać ryzyko błędów oraz wypadków przy pracy. – Zbyt często przyczyna takich zdarzeń określana jest jako „błąd ludzki”. Przenosi to na pracownika odpowiedzialność za doprowadzenie do tragedii. Tymczasem ten rzekomo niewytłumaczalny błąd jest niemal zawsze ostatnim ogniwem znacznie dłuższego łańcucha uwarunkowań organizacyjnych – tłumaczy.

Wniosek skierowany do resortu pracy zakłada zmianę definicji środowiska pracy w ogólnych przepisach BHP. Dzięki temu czynniki psychospołeczne miałyby zostać jednoznacznie uwzględnione w obowiązkowej ocenie ryzyka zawodowego. PIP podkreśla, że obecna konstrukcja przepisów nie daje wyraźnej podstawy prawnej do wymagania od pracodawców analizy takich zagrożeń jak stres, depresja czy przeciążenie obowiązkami.

Inspekcja zaznacza, że w części przedsiębiorstw ocena ryzyka psychospołecznego funkcjonuje już jako element dobrych praktyk, jednak rozwiązania tego typu powinny stać się powszechnym standardem ochrony pracowników i dostosować polskie przepisy do europejskich norm. W tym kontekście wskazywana jest m.in. norma ISO 45003 dotycząca zarządzania zdrowiem psychicznym w miejscu pracy.

PIP podkreśla, że bezpieczeństwo pracowników zależy nie tylko od warunków technicznych, ale także od sposobu organizacji pracy i relacji w firmie. – Żadne owocowe czwartki czy karnety sportowe nie zrekompensują pracownikowi braku szacunku, toksycznego zarządzania czy nierealnego obciążenia zadaniami – zwraca uwagę Marcin Stanecki.

Zdaniem PIP poprawa przewidywalności pracy, jasny podział obowiązków i respektowanie prawa do odpoczynku mogą wpływać nie tylko na zdrowie psychiczne zatrudnionych, ale również na ograniczenie liczby wypadków przy pracy i poprawę bezpieczeństwa w przedsiębiorstwach.

fot. magnific.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka