Coraz więcej młodych Europejczyków łączy naukę z pracą zawodową jeszcze przed zakończeniem formalnej edukacji. Dane Eurostatu pokazują, że w 2024 r. doświadczenie zawodowe w trakcie nauki zdobywało 25,4% osób w wieku od 15 do 29 lat. Na tym tle Polska wypada blado, ponieważ zatrudnienie podczas edukacji podejmowało 14,5% młodych ludzi. W Holandii odsetek ten sięgnął 36,4%, z kolei w Rumunii – 1,2%.
Eksperci Personnel Service tłumaczą, że w Polsce wciąż dominuje model zakładający wejście na rynek pracy dopiero po zakończeniu nauki. Potwierdzają to dane, według których 84,3% uczących się młodych Polaków pozostaje poza rynkiem pracy, podczas gdy średnia dla Unii Europejskiej wynosi 71,4%. – Tymczasem w wielu branżach sama edukacja nie nadąża dziś za realnymi potrzebami firm, dlatego doświadczenie zdobywane w trakcie nauki staje się kluczowym elementem przewagi konkurencyjnej – zwraca uwagę Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy i założyciel Personnel Service. Specjaliści wskazują, że różnice między Polską a krajami Europy Zachodniej nie wynikają z braku ambicji młodych ludzi, lecz z utrwalonych schematów myślenia o ścieżce kariery i niewystarczającego wykorzystania dostępnych narzędzi wspierających łączenie nauki z pracą. Tymczasem, jak dodają, osoby uczące się do 26. roku życia mają dziś realne możliwości zdobywania pierwszych doświadczeń zawodowych równolegle z edukacją.
Istotną rolę odgrywają elastyczne formy zatrudnienia, które pozwalają dostosować czas pracy do planu zajęć. Umowy zlecenia czy umowy o dzieło umożliwiają studentom i uczniom pogodzenie obowiązków zawodowych z nauką, a dla pracodawców stanowią sposób na uzupełnienie kadr w okresach zwiększonego zapotrzebowania lub realizacji krótkoterminowych projektów. Znaczenie ma również aspekt finansowy. Od 1 stycznia minimalna stawka godzinowa na umowach zlecenia wynosi 31,40 zł brutto, a w przypadku osób uczących się do 26. roku życia wynagrodzenie brutto jest w praktyce równe kwocie netto.
Coraz większe znaczenie mają także programy stażowe i praktyki, które pełnią funkcję pomostu między edukacją a rynkiem pracy. Młode osoby są angażowane w konkretne projekty, pracę zespołową oraz zadania operacyjne, co pozwala im realnie sprawdzić się w wybranej branży. Jednocześnie coraz rzadziej są to staże i praktyki bezpłatne, co zwiększa ich atrakcyjność i dostępność.
W wielu sektorach gospodarki, zwłaszcza w obszarach takich jak IT, analiza danych czy sztuczna inteligencja, tempo zmian technologicznych wyprzedza programy nauczania. W odpowiedzi na te wyzwania rośnie znaczenie reskillingu i upskillingu, czyli uzupełniania kompetencji lub zdobywania zupełnie nowych umiejętności jeszcze w trakcie edukacji. Część szkoleń jest dofinansowywana ze środków publicznych, między innymi w ramach Krajowego Funduszu Szkoleniowego, z którego mogą korzystać również młodzi ludzie.
– Warto też pamiętać, że uczniowie i studenci łączący naukę z pracą mogą jednocześnie korzystać z systemu stypendiów socjalnych i naukowych oraz wsparcia instytucji rynku pracy, co pozwala im zachować stabilność finansową bez konieczności odkładania rozwoju zawodowego na później – podsumowuje Krzysztof Inglot.
fot. freepik.com
oprac. /kp/






