Firmy w Polsce znacznie lepiej oceniają swoją sytuację finansową niż aktywność inwestycyjną. Czerwcowy odczyt Miesięcznego Indeksu Koniunktury pokazuje, że wiele przedsiębiorstw ma środki pozwalające na rozwój, ale nie wykorzystuje ich do regularnych inwestycji. Szczególnie wyraźnie zjawisko to widać w sektorze małych firm.
Blisko 60% badanych przedsiębiorstw pozytywnie ocenia swoją sytuację finansową i uważa, że pozwala ona na dalszy rozwój – wynika z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Jednocześnie tylko 35% firm deklaruje, że regularnie realizuje inwestycje rozwojowe. Oznacza to, że część przedsiębiorstw – mimo dobrej kondycji finansowej – pozostaje ostrożna w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. W badaniu 28% firm wskazało, że ma możliwości finansowe, ale nie inwestuje regularnie.
Największa różnica między kondycją finansową a aktywnością inwestycyjną widoczna jest wśród małych przedsiębiorstw. W tej grupie 32% firm deklaruje stabilną sytuację finansową, ale nie prowadzi regularnych inwestycji. Z kolei 29% małych przedsiębiorstw przy podobnej ocenie swojej kondycji finansowej inwestuje regularnie. W średnich i dużych firmach proporcje są odwrotne. Regularne inwestycje deklaruje odpowiednio 38% i 44% przedsiębiorstw, podczas gdy 28% firm z każdej z tych grup ma możliwości finansowe, lecz nie wykorzystuje ich na inwestycje.
Różnice widać również między poszczególnymi sektorami gospodarki. Niewykorzystany potencjał inwestycyjny przeważa w produkcji i innych usługach. W produkcji 27% firm dysponuje możliwościami finansowymi, ale nie inwestuje regularnie, podczas gdy 25% prowadzi takie inwestycje. W pozostałych usługach proporcje wynoszą odpowiednio 33% i 32%. Odmienna sytuacja występuje w handlu, transporcie, spedycji i logistyce oraz budownictwie, gdzie większy jest udział przedsiębiorstw regularnie inwestujących.
– Małe firmy wolą trzymać zapas finansowy jako zabezpieczenie, niż podejmować ryzyko inwestycji w niepewnym otoczeniu gospodarczym. Produkcja przemysłowa wypada słabo, bo to sektor kapitałochłonny o długim zwrocie z inwestycji, dodatkowo obciążony słabym popytem i kosztami energii. TSL i budownictwo korzystają z fali inwestycji infrastrukturalnych finansowanych z KPO i funduszy UE (rekordowe 100 mld zł na transport w 2026 r.) oraz boomu logistycznego związanego z nearshoringiem, co daje im przewidywalny popyt – tłumaczą autorki analizy, Katarzyna Dębkowska i Magdalena Lesiak z PIE.
Ostrożność wynika więc z warunków, w jakich działają przedsiębiorstwa. Wysokie koszty pracownicze wskazuje jako barierę 60% badanych, 59% zwraca uwagę na niepewność sytuacji gospodarczej, a 54% na koszty energii.
Problem niskiej aktywności inwestycyjnej znajduje potwierdzenie także w innych badaniach. Według EIB Investment Survey 2025 co piąta firma w Polsce uznała, że w ciągu ostatnich trzech lat inwestowała zbyt mało, aby zapewnić sobie sukces w przyszłości. W całej Unii Europejskiej podobną opinię wyraziło 12% organizacji. W Polsce częściej dotyczyło to sektora MŚP, gdzie 23% przedsiębiorstw oceniło poziom dotychczasowych inwestycji jako niewystarczający. Wśród dużych firm odsetek ten wyniósł 17%.
Dane Eurostatu pokazują ponadto, że w pierwszym kwartale 2026 r. stopa inwestycji przedsiębiorstw niefinansowych w Polsce wyniosła 17,7%, podczas gdy średnia dla UE sięgała 22,6%. Wskaźnik ten pokazuje relację nakładów brutto na środki trwałe do wartości dodanej brutto przedsiębiorstw, czyli w uproszczeniu, jaką część wartości wytworzonej przez firmy przeznaczają one na inwestycje.
– Dobra kondycja finansowa, często traktowana jako warunek wystarczający do odbicia inwestycyjnego, sama go nie uruchamia – bez impulsu skłaniającego firmy do wykorzystania posiadanych możliwości stabilność może z czasem przerodzić się w stagnację – podsumowują Katarzyna Dębkowska i Magdalena Lesiak.
fot. magnific.com
oprac. /kp/










