• +48 502 21 31 22

Kobiety dominują w 10 z 19 sektorów. Tak wygląda rynek pracy w Polsce

Ochrona zdrowia, edukacja i finanse to branże, w których kobiety wyraźnie dominują. Z kolei górnictwo, budownictwo i transport pozostają "męskimi" sektorami.

Kobiety dominują w 10 z 19 sektorów. Tak wygląda rynek pracy w Polsce

W 19 głównych sektorach polskiej gospodarki pracowało ponad 7,1 mln kobiet i 7,8 mln mężczyzn – wynika z ostatnich danych (luty 2026 r.). Choć mężczyźni nadal stanowią większość wszystkich zatrudnionych, w ponad połowie analizowanych branż to kobiety są liczniej reprezentowane. Największą przewagę mają w ochronie zdrowia i pomocy społecznej oraz w edukacji.

Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że polski rynek pracy wciąż jest w pewnym stopniu podzielony na sektory tradycyjnie kojarzone z kobietami lub mężczyznami. Jednocześnie – jak zwracają uwagę eksperci Grupy Progres – granice tego podziału stopniowo się przesuwają. Polki podejmują pracę w sektorach technicznych i przemysłowych, a Polacy wchodzą do zawodów, które wcześniej były postrzegane przede wszystkim jako kobiece.

Największą przewagę Polek odnotowano w ochronie zdrowia i pomocy społecznej – w tym sektorze pracowało 819,8 tys. kobiet oraz 182,2 tys. mężczyzn. Panie stanowiły tym samym 81,8% wszystkich zatrudnionych. Niewiele mniejsza dysproporcja występowała w edukacji – pracowało w niej ponad milion kobiet i 255,5 tys. mężczyzn, co oznacza, że panie zajmowały 79,7% miejsc pracy. Kobiety zdecydowanie przeważały również w pozostałej działalności usługowej obejmującej m.in. usługi kosmetyczne i fryzjerskie (73%) oraz w działalności finansowej i ubezpieczeniowej (63%). Kobiety mają przewagę także w kilku innych sektorach gospodarki: w zakwaterowaniu i gastronomii stanowią 62% zatrudnionych, w kulturze, rozrywce i rekreacji ich udział sięga 59,7%, a w działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej, obejmującej m.in. kancelarie prawne, biura projektowe, firmy doradcze i reklamowe, stanowią 55,1% pracowników.

Zdaniem Magdy Dąbrowskiej, prezeski Grupy Progres, wysoki udział kobiet w ochronie zdrowia i edukacji ma znaczenie również z punktu widzenia przyszłości. – To sektory o rosnącym zapotrzebowaniu na pracowników, które jednocześnie mierzą się z wyzwaniami związanymi z demografią i odchodzeniem doświadczonych kadr na emeryturę. W dłuższej perspektywie nie mogą więc opierać się wyłącznie na kobietach – konieczne jest szersze otwarcie tych zawodów również na mężczyzn. Oznacza to potrzebę zmiany sposobu myślenia o rekrutacji i tworzenia warunków, które pozwolą przyciągać do tych profesji osoby niezależnie od płci. Dla pracodawców coraz ważniejsze będą także rozwiązania wspierające dłuższą aktywność zawodową, rozwój kompetencji i elastyczność organizacji pracy – podkreśla ekspertka.

W obsłudze rynku nieruchomości Polki stanowią 54% pracowników, w handlu i naprawie pojazdów samochodowych 53,3%, a w administracji publicznej i obronie narodowej wraz z obowiązkowymi zabezpieczeniami społecznymi kobiety stanowią 52,1% zatrudnionych.

Sama przewaga kobiet w liczbie zatrudnionych nie musi jednak oznaczać ich proporcjonalnej reprezentacji na wszystkich szczeblach organizacji. – Są sektory, w których zdecydowaną większość pracowników stanowią kobiety, a jednocześnie znacznie mniej jest w nich pań na stanowiskach kierowniczych czy w ścisłym zarządzaniu – zauważa Magda Dąbrowska.

Jeśli chodzi o branże zdominowane przez mężczyzn, największa dysproporcja widoczna jest w górnictwie i wydobywaniu, gdzie mężczyźni stanowią 89,4% zatrudnionych. W sektorze tym pracuje 111,7 tys. panów i 13,2 tys. pań. Podobnie wygląda sytuacja w budownictwie. Zatrudnionych jest tam 922,2 tys. mężczyzn i 114,3 tys. kobiet, co oznacza, że panowie stanowią 89% pracowników.

W transporcie i magazynowaniu pracuje 701,4 tys. mężczyzn i 212,4 tys. kobiet, w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz i ciepło jest to odpowiednio 87,2 tys. oraz 27 tys. osób, a w gospodarce wodno-ściekowej i gospodarowaniu odpadami – 128,3 tys. i 41,4 tys. Mężczyźni przeważają również w informacji i komunikacji (370,3 tys. wobec 176,6 tys.), przetwórstwie przemysłowym (1,78 mln wobec 932 tys.) oraz rolnictwie, leśnictwie, łowiectwie i rybactwie (659,2 tys. wobec 463,2 tys.).

Najbardziej wyrównane proporcje występują w administrowaniu i działalności wspierającej. Kobiety stanowią tam 47,8% zatrudnionych, czyli 267,1 tys. osób, a mężczyźni 52,2%, czyli 292,1 tys.

Struktura zatrudnienia pokazuje więc, że tradycyjny podział na zawody kobiece i męskie nadal jest widoczny, choć stopniowo ulega zmianom. – Proporcje zatrudnienia mówią nam coś jeszcze o tym, dla kogo firmy projektują swoje miejsca pracy, produkty i usługi. Jeżeli przez lata całe sektory rozwijały się głównie z myślą o męskim pracowniku, naturalną konsekwencją mogło być również pomijanie perspektywy kobiet – zarówno jako pracowniczek, jak i klientek. Tymczasem kobiety są dziś ważnymi odbiorczyniami produktów i usług także w branżach, w których stanowią mniejszość zatrudnionych. Większa różnorodność zespołów może więc wpływać nie tylko na rekrutację, ale również na to, jak firmy rozumieją potrzeby swoich klientów i projektują rozwiązania dla rynku – podsumowuje Magda Dąbrowska.

fot. magnific.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka