Elastyczny czas pracy stał się obecnie najbardziej pożądanym modelem organizacji pracy wśród Polaków. Z najnowszego „Barometru Polskiego Rynku Pracy” przygotowanego przez Personnel Service wynika, że możliwość samodzielnego decydowania o godzinach pracy wskazało 39% respondentów, a możliwość pracy zdalnej w wybrane dni wybrało 28% badanych.
Badanie pokazuje zmianę podejścia do elastyczności. – Debata o tym, czy praca zdalna wyprze biura, właściwie dobiegła końca. Dziś ważniejsze staje się pytanie, jaką swobodę jest w stanie zapewnić pracodawca swoim pracownikom. Coraz częściej nie chodzi wyłącznie o możliwość pracy z domu, ale także o elastyczne godziny, większą autonomię czy rozwiązania pozwalające lepiej pogodzić życie zawodowe z prywatnym. To właśnie elastyczność staje się jednym z najważniejszych elementów konkurencyjności pracodawców, zwłaszcza w walce o młodsze grupy pracowników – podkreśla Krzysztof Inglot, prezes Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu, ekspert rynku pracy i założyciel Personnel Service.
Wśród najbardziej pożądanych rozwiązań znalazły się również dodatkowe dni wolne, które wskazało 27% respondentów, oraz skrócony tydzień pracy preferowany przez 26% badanych. Zainteresowanie krótszym tygodniem pracy jest wyraźnie większe wśród kobiet niż mężczyzn – takie rozwiązanie wybrało 30% respondentek i 22% respondentów. Największe poparcie dla skróconego tygodnia pracy odnotowano także wśród osób młodszych, szczególnie w grupach wiekowych 18–24 i 25–34 lata, gdzie odsetek zwolenników wyniósł po 33%.
Najsilniejszą potrzebę elastyczności deklarują najmłodsi uczestnicy rynku pracy. W grupie osób w wieku 18–24 lata 52% pytanych uznało elastyczne godziny za najbardziej atrakcyjny model organizacji pracy. Wśród osób w wieku 25–34 lata odsetek ten wyniósł 38%, natomiast w grupie powyżej 55. roku życia – 39%.
Różnice widoczne są także w zależności od poziomu wykształcenia. Wśród osób z wyższym wykształceniem elastyczny model pracy preferuje 40% respondentów, podczas gdy w grupie z wykształceniem podstawowym lub zawodowym odsetek ten wynosi 27%.
Mimo rosnących oczekiwań dotyczących większej swobody organizacji pracy codzienna praktyka wygląda inaczej. Z danych „Barometru Polskiego Rynku Pracy” wynika, że 56% Polaków pracuje w tradycyjnym systemie jednozmianowym, a z elastycznego grafiku korzysta jedynie 17% respondentów. Pozostali pracują w systemie dwuzmianowym (14%), trzyzmianowym (8%) lub głównie w porze nocnej (2%). Klasyczny model pracy częściej dotyczy kobiet (60% wobec 52% mężczyzn) i osób po 55. roku życia (63%).
Pracodawcy podchodzą do zmian ostrożnie. 35% firm uważa, że dominującym modelem pracy pozostanie praca wyłącznie stacjonarna, model hybrydowy wskazało 26% organizacji, a pełną pracę zdalną zakłada jedynie 13% przedsiębiorstw.
Preferencje firm różnią się w zależności od branży – pracę stacjonarną najczęściej wskazują przedsiębiorstwa z sektora transportu i logistyki (70%) oraz produkcji (58%), gdzie obecność pracownika jest niezbędna do realizacji zadań. Model hybrydowy częściej wybierają firmy handlowe (42%) i usługowe (37%). Największą otwartość na pełną pracę zdalną deklarują natomiast branże oparte na wiedzy i technologiach, w tym sektor publiczny (32%) oraz IT (26%).
Badanie pokazuje również rosnące znaczenie nowych technologii w organizacji pracy. 11% firm uważa, że przyszły model funkcjonowania przedsiębiorstw będzie w dużym stopniu opierał się na automatyzacji oraz rozwiązaniach wykorzystujących sztuczną inteligencję. Wśród średnich przedsiębiorstw odsetek ten wynosi 16%, podczas gdy w najmniejszych firmach sięga 2%.
Krzysztof Inglot zwraca uwagę, że w najbliższych latach kluczowym wyzwaniem dla rynku pracy może być nie tyle wybór między biurem a pracą zdalną, ile dostosowanie się do zmian demograficznych, malejącej liczby pracowników i rosnącej roli sztucznej inteligencji. – Organizacje, które już dziś inwestują zarówno w technologie, jak i w budowanie atrakcyjnego środowiska pracy dla różnych grup pracowników, będą miały największą przewagę w walce o talenty. Przyszłość rynku pracy będzie opierała się na umiejętnym łączeniu potencjału ludzi z możliwościami nowych technologii, a nie na rywalizacji jednego modelu pracy z drugim – podsumowuje ekspert.
fot. magnific.com
oprac. /kp/








